Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

Ilość postów: 12 | Odsłon: 1147 | Najnowszy post
  • Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

    Zapraszam na wycieczkę po polskich lasach. Specyficzny spacer - bo żeby zrozumieć polityczne zamieszania wokół lasów i nie pogubić się w gąszczu informacji, trzeba wyłączyć emocje, a zacząć czytać ze zrozumieniem ustawy i podsuwane dokumenty.

    Gość_mieszkaniec
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

      Jeżeli chcecie wiedzieć, jaki jest stosunek kandydatów na prezydenta do lasów, w których rosną drzewa i mieszkają zwierzęta, proponuję wycieczkę do Puszczy Białowieskiej.

      Odwiedził ją Bronisław Komorowski, który pomarudził coś o korniku, po czym pojechał na spotkanie z kolejarzami. Hm. Czy wyobrażacie sobie np. prezydenta Obamę, który jedzie do takiego przyrodniczego skarbu jak Yellowstone, żeby zobaczyć się np. z budowniczymi tuneli?

      Kandydat Duda do puszczy nie musi przyjeżdżać, bo jedną z niewielu rozpoznawalnych osób ze starej pisowskiej gwardii wspierających go i pokazujących się w jego otoczeniu jest Jan Szyszko. Ten jeszcze w zeszłym roku zapowiadał, że można by tu wycinać 200 tys. m sześc. drewna rocznie!

      Takiej rzezi puszcza nie widziała od dawna. Jeżeli ktoś zapowiada takie rżnięcie najwspanialszego lasu w Europie, to inne potraktuje jeszcze gorzej.

      Przystanek pierwszy: wniosek o referendum

      Podpisało się pod wnioskiem o referendum ponad 2 mln osób. Nic dziwnego, bo jeśli ktoś zaczepia nas na ulicy i pyta: "Czy podpisze się pan/pani w obronie polskich państwowych lasów", to mało kto jest obojętny. Bo nie ma wątpliwości, że lasy będące własnością skarbu państwa, czyli wszystkich obywateli, to wartość przez duże W i każdy się da za nią pokroić. Ja również.

      Tylko - tak jak w wypadku podsuwanych nam przez różne firmy umów - warto czytać, co jest napisane drobnym drukiem. Z formularzem podsuwanym przez PiS też tak jest. Nie trzeba się bardzo zagłębiać, aby się dowiedzieć, że chodzi nie o obronę lasów, ale o firmę nią zarządzającą, czyli Lasy Państwowe.

      Niby wszystko jasne, ale ktoś, kto się nie zna, może się nie połapać, że chodziło nie o przedmiot pisany małymi literami, tylko o podmiot nim zarządzający, który na pierwszy rzut oka nazywa się tak samo, ale pisze trochę inaczej.

      Pytanie referendalne brzmiało dokładnie tak: „Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego » Lasy Państwowe «określonego w ustawie z dn. 28 września 1991 r. o lasach (DzU 2011 nr 12 poz. 59, ostatnia zmiana DzU 2013 nr 628 poz. 1247), co zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych?”.

      Innymi słowy, czy jesteś za tym, aby firma Lasy Państwowe nie musiała się zmieniać, żeby mogła sobie ciąć lasy należące do wszystkich obywateli, niemal tak, jak jej się podoba, wszędzie, nie bacząc na to, czy las jest cenny przyrodniczo lub społecznie czy nie (przypomnę, że zaledwie 1,3 proc. lasów zarządzanych przez LP to rezerwaty). I czerpać z tego zyski, którymi nie będzie musiała się dzielić z nikim.

      Że dalej ta firma zarządzająca jedną czwartą kraju nie będzie poddana żadnej kontroli społecznej.

      Są państwo za tym? Ja nie. I uważam, że Lasy Państwowe powinny zmieniać się w kierunku służby publicznej, a nie pozostawać nastawioną na zysk firmą. Dla lasów, tych pisanych małą literą, będzie tak zdrowiej i lepiej.

      Przystanek drugi: Komorowski, Wikileaks i Żydzi

      Prawicowe portale i prasa napisały, że Bronisław Komorowski spiskował w 2009 r. w sprawie oddania lasów Żydom za utracone mienie. O czym świadczy depesza amerykańskiego ambasadora ujawniona przez portal Wikileaks.

      Te artykuły wywołały duże rozbawienie wśród ludzi zajmujących się profesjonalnie lasami, bo nie potrzeba tajnych depesz ambasadorów, aby wiedzieć, że w latach 2008-09 zupełnie jawnie był omawiany projekt ustawy "o zadośćuczynieniu z tytułu nacjonalizacji nieruchomości w latach 1944-1962" i zakładał on m.in. obciążenie finansowe Lasów Państwowych z tytułu roszczeń, nie tylko żydowskich, ale też wszystkich, którzy utracili mienie w czasie wojny i po niej.

      Pomysł był dość głupi i szybko upadł. Upadł też dlatego, że zakwestionował takie obciążanie Lasów Państwowych minister środowiska w rządzie Tuska prof. Maciej Nowicki. Nie wiem, czy Komorowski coś knuł czy nie, i może dobrze, aby to wyjaśnił raz a porządnie, ale to knucie, jeżeli było, okazało się mało skuteczne, bo ministra nie przekonano i ustawy - jak widać - nie ma.

      Przystanek trzeci: konstytucja

      Ponieważ ciągle mówi się o groźbie prywatyzacji, naukowcy związani z Instytutem Badawczym Leśnictwa zaproponowali zapis konstytucyjny, który wykluczał przekształcenie własnościowe lasów poza przypadkami określonymi ustawowo. Te ustawowe wyjątki dotyczyły m.in. takich przypadków jak konieczność zamienienia obszaru leśnego w drogę. Zmianę, która niezbyt wiele by zmieniała, ale też by nie zaszkodziła, poparły wszystkie partie poza PiS, który zablokował zmianę konstytucji, chwaląc się, że tak ukrócił wprowadzaną tylnymi drzwiami prywatyzację.

      Szkoda, że eksperci PiS zapomnieli, iż dokładnie taki sam zapis jest w ustawie o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych z 2001 r. i jakoś nikt nic na tej podstawie dotąd nie prywatyzował, a wręcz przeciwnie - ustawa jest uznawana za zabezpieczenie przed prywatyzacją.

      Przystanek czwarty: Lasy Państwowe ledwo zipią

      Po tym gdy musiały wpłacić do bud-żetu 1,6 mld zł w dwóch ratach, a potem około 2 proc. od przychodu rocznie, czyli prawie 130-160 mln zł rocznie, na portalach prawicowych można znaleźć informację, że ta firma ledwo zipie.

      Tymczasem LP, które przez całe lata nie płaciły podatku dochodowego od swojej głównej działalności, mają się całkiem nieźle. Mimo obciążeń w zeszłym roku mogły się pochwalić wynoszącym 400 mln zł czystym zyskiem. W LP rosną pensje oraz planowane jest zwiększenie zatrudnienia.

      Jedyne, czego żałuję, to tego, że rząd zabranych LP pieniędzy nie przeznaczył na ochronę przyrody.

      Adam Wajrak

      Gość_mieszkaniec
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

        Przeczytaj ten artykuł.link

        http://niewygodne.info.pl/artykul4/01948-Standardy-PO-czyli-nocna-proba-zmiany-Konstytucji.htm

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

            Warto o tym wspomnieć, bo historia ta jak w soczewce pokazuje patologiczne standardy obecnej władzy. W nocy 18 grudnia, o godz. 0:45 koalicja rządząca próbowała zmienić Konstytucję RP. Chcieli wprowadzić zapisy, które umożliwiłyby wyprzedaż Lasów Państwowych. Na szczęście dla nas wszystkich projekt przepadł, bo ekipie Kopacz zabrakło pięciu głosów. W mediach pro-rządowych standardowe embargo informacyjne na ten temat.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 12

        Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

        Przeczytać wpis" mieszkańca"to tak jak przeczytać aneks do umowy kredytowej w banku albo firmie telefonicznej,nie lepiej krótko i treściwie? czyżby autor tekstu był, niedoszłym, niedocenianym pisarzem? niewyżytym edukatorem szkolnym ? Krótko ,zwięźle i na temat-to się dobrze czyta.

        Gość_eli
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 7

      Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

      Pięknie widać jak koryciarze z PO,PSL SLD, działaja w kierunku przejęcia jedynej pozostałosci mienia panstwowego Lasów Państwowych z rak Polaków.Posuwają się do zmian pozakonstytucyjnych ,bo legalnie działania w Ochronie Lasów ,zakazu niszczenia wykupu jednoczą Polaków ,ekologów.

      Ciekawi mnie jak przedstawia się Ocrona Lasów na terenie naszej gminy Ostrowiec Św a precyzyjnie chodzi o tereny leśne wzdłuż Sienkiewicza i Grzybowej.

      Gość_mieszkaniec
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

        Na lasach państwowych uwłaszczyli się już samowolnie leśniczy ,bo pensja duża 8 tys na miesiąc ,a do tego każdy chojak jest ich jak pójdzie na lewo to i dodatek do pensji wpadnie.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

          Było zostać leśniczym, panie Wykluczony.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 11

        Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

        I dalej gościu nie odróżniasz co to Firma - Lasy Państwowe, a co to takiego tereny leśne, którymi ta firma zarządza.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

          łapy precz od Naszej Wspólnej Własności.A że była przymiarka do sprzedania to wiem od niejednego Leśniczego.

          Asyr
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Lasy Państwowe czy lasy państwowe?

            Lasy Państwowe to firma w której twój leśniczy pracuje.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
2 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę