Zarys tego lasu znajduje się akurat na losowym zdjęciu obok wątków. Dlaczego wydaje się zezwolenia na wycinanie starych sosen na tym terenie? Jeżdżąc tamtędy na rowerze, widzę, jak co kilka miesięcy te zielone płuca miasta, oddzielające osiedle od ruchliwej Bałtowskiej, kurczą się - przybywa tylko pniaków, bo ktoś sobie zarabia kosztem ekologii. Przecież nawet jeśli są to tereny prywatne, to widnieją w planie zagospodarowania przestrzennego jako leśne i nie powinno się ich wycinać! Dziś zauważyłem przy skręcie w Bursztynową kolejne kilkadziesiąt wysokich sosen zaznaczonych białą farbą, więc pewnie do wycięcia, by pozyskać sobie działkę. Apelujmy do urzędników i właścicieli o opamiętanie!
to jest prywatny teren i to właściciel decyduje co z tym zrobi, Drzewa maja już swoje lata i nadają się do wykorzystania w tartaku