Zarys tego lasu znajduje się akurat na losowym zdjęciu obok wątków. Dlaczego wydaje się zezwolenia na wycinanie starych sosen na tym terenie? Jeżdżąc tamtędy na rowerze, widzę, jak co kilka miesięcy te zielone płuca miasta, oddzielające osiedle od ruchliwej Bałtowskiej, kurczą się - przybywa tylko pniaków, bo ktoś sobie zarabia kosztem ekologii. Przecież nawet jeśli są to tereny prywatne, to widnieją w planie zagospodarowania przestrzennego jako leśne i nie powinno się ich wycinać! Dziś zauważyłem przy skręcie w Bursztynową kolejne kilkadziesiąt wysokich sosen zaznaczonych białą farbą, więc pewnie do wycięcia, by pozyskać sobie działkę. Apelujmy do urzędników i właścicieli o opamiętanie!
budowa domków jednorodzinnych będzie
to jest prywatny teren i to właściciel decyduje co z tym zrobi, Drzewa maja już swoje lata i nadają się do wykorzystania w tartaku
To wytnijmy Białowieżę - tam też "drzewa mają już swoje lata i nadają się do wykorzystania w tartaku"...
Kup ten lasek i zrobisz sobie Białowieże.
Las to fabryka, fabryka drewna i po to sadzi się i uprawia lasy, żeby pozyskiwać z nich drewno, kocham drzewa i znam korzyści płynące z ich obecności w mieście ale leśnictwo rządzi się innymi prawami i trzeba się z tym pogodzić. Lepiej zwrócić uwagę na ochronę drzew na terenach pasów drogowych, osiedli, zieleńców, skwerów, parków, na ochronę drzew przed niszczeniem na skutek ogławiania czy robót ziemnych. Poza tym, to tam chyba mają robić drogę i poznaczone drzewa, jeśli są na obrzeżu lasu, mogą być przeznaczone do usunięcia właśnie z tego też powodu. Drogowcy niestety bardzo chętnie wycinają wszystko w pień mimo, że drzewa nie kolidują z jezdnią czy chodnikiem i znalazły by się na trawniku.