właśnie wróciłem z Węgier przez cała drogę z Budapesztu nie spotkałem ani tam ani na słowacji jednego patrolu zdążyłem wjechać na granicę polską a w cb stoją tu stoją tam pod mostem w krzakach czy to jest normalne i tak przez cała drogę obcokrajowcy u nas czuja się jak w państwie policyjnym to jes jakas nagonka na kase przypuszczam jak w jednym w drugim kraju spokój jedzie się normalnie a u nas pod strachem CZY TO NORMALNE .
Tak się czujesz jak się na drodze zachowujesz. Tam też uważałeś, że znaki drogowe to tylko zbędna dekoracja przy drodze?