Mnie nie gnębią. Jeżdżę przepisowo albo naginam przepisy o góra 10km/h od 20 lat i jeden mandat w swojej karierze dostałem za brak gaśnicy w aucie. Polskę zwiedziłem wzdłuż i wszerz, naszych południowych sąsiadów też, byłem na Bałkanach autem i wniosek nasuwa mi się jeden. Tylko cwaniak przekracza prędkość powiedzmy o 30km/h i potem ma o to pretensje do wszystkich dookoła tylko nie do siebie. Dostałbym mandat za przekroczenie prędkości to byłbym winien tylko ja, w końcu znaki stoją i cyfry na nich są dobrze widoczne. W czym problem?
W sumie to nie do 20ograniczą. Jestem za a i ty też pewnie zwiedzisz resztę swiata jadąc przepisowo. Szkoda, że policjanci nie wiedzą co to pasy i ile jest dozwolone w zabudowanym.
Policjanci ustawowo nie mają obowiązku zapinania pasów, podobnie jak taksówkarze i kobiety w widocznej ciąży.
Podpisuję się pod tym co napisał gość 09:48. Cieszę się, że będzie mniej piratów na drogach.
Naucz się jeździć zgodnie z przepisami ruchu drogowego.
mylisz się gościu z 11.35 policjanci jak my wszyscy też muszą zapinać pasy, też im nie wolno w czasie jazdy rozmawiać przez komórkę i tak samo jak my w terenie zabudowanym nie mogą przekraczać 50 km, wyjątkiem jest prowadzenie pojazdu uprzywilejowanego ale radiowóz staję się nim dopiero wtedy jak wysyła świetlne i dźwiękowe sygnały ostrzegawcze i tylko wtedy!
Myślę, że stoją tam ze wzgledu na ścigające się motory.. A przejście powstało po to, by mieszkańcy znak Kamiennej nie byli odcięci od tej części miasta, z której od wieków korzystają. Nie każdy ma tam samochód lub tyle sił w nogach, by iść ronda, ronda i potem np. do sklepu na górce Opatowskiej..
Drugim miejscem jest dawny cpn na zygmuntówce stoją codziennie skutecznie odstraszają tych co chcieliby jechać obwodnicą wszyscy jadą Sandomierską. Pytałem kiedyś policjantów dlaczego nie stoją na Sandomierskiej przecież tam są regularnie potrącenia pieszych na przejściach dla pieszych kolizje przy wyjeżdzie z Wiejskiej ścigające sie TIRY wieczorem lub w nocy padła odpowiedż że nie mają dogodnych warunków pracy na całej ulicy Sandomierskiej.
Nie mają dogodnych warunków bo tam kierowcy jeżdżą wolniej niż obwodnicą...
Ja tam wiem że nie bardzo można jechać50 tką ale jak mus to mus.
Jest tyle szumu , że za szybko jeździmy i jest wielka łapanka piratów , ale
ja bardzo proszę wszelkich ekspertów o zmierzenie średniej prędkości złapanego u nas pirata! i porównanie jej z średnią prędkością spokojnie jadącego Niemca .
Jak myślicie czy wyjdzie wtedy , że szybko jeździmy ?
Na JP II obok MPK nowe przepisy nie obowiązują. :D Tutaj każdy jeżdzi, jak gdyby nigdy nic, po staremu.
o matko,a myślicie że od razu stanie cały ruch aut na 50-ce ? masa ludzi jeżdzi zarobkowo i ani myślę turlać się po ulicach jak co nie którzy zawalidrogi,trzeba tylko teraz pilnować się do 90km/h i tyle.To samo z zatrzymywanie na każdych pasach gdzie stoi przechodzień..w życiu bym sie nie wyrobił i zarobił jakbym przestrzegał wszystkie przepisy..taka praca..
Po 1 nowe przepisy dot. Predkosci sa absurdalne. O Ile po miescie Da sie jakos jeszcze poruszac, to wyjazd w trase jest tragedia. 90-50-90-50 I tak w kolko, nie sadze zeby to bylo bezpieczniejsze niz jazda zr stala predkoscia.
Po 2 predkosci ograniczen ustalano wieeele dziesiecioleci temu, w czasach kiedy jezdzily nyski I warszawy. Teraz jezdzimy samochodami ktore maja powiedzmy dwukrotnie ktotsza droge hamowania a Nadal musimy jechac jakbysmy jechali tarpanem.
po 3 najpierw niech zrobia drogi a pozniej ustalaja ostrzejsze przepisy.
Pojedź u Niemca więcej niż znak pokazuje to zobaczysz różnicę we własnej kieszeni
Oj nie bądź śmieszny . Ktoś dobrze porównał prędkość naszych piratów z prędkością spokojnie jadących Niemców .
Mieszkałem prawie sześć lat w Niemczech i to prawda , że np . w centrum miasta nie znajdziesz praktycznie nikogo , kto przekroczy prędkość . No , ale coś za coś , bo jeśli Niemiec nawet w przeciętnej wielkości miasteczku chce przejechać z jednego krańca miasta na drugi to robi to autostradą bez ograniczeń prędkości . Może to zdziwi niektórych Polaków , ale są nawet miejsca , gdzie stoją znaki nakazujące jazdę z prędkością nie mniejszą niż 110km/h lub 120km/h - to nie żart . A u nas cały tranzyt krajowy i międzynarodowy prowadzi przez centrum miast i wsi , gdzie stoi mnóstwo ograniczeń 40km/h lub mniej . Tu jest dramat . Poza tym w Niemczech nie ma łapanek jak u nas jest polowanie na kierowców przez 24 h na dobę - jak nie ITD to Policja to Straż Miejska to znów fotoradary . Niech będzie taki system dróg jak w Niemczech to ludzie zaczną jeździć normalnie .
W budżecie potrzebna jest kasa i tyle.Nam Obywatelom też.
Ja nie mam pretensji do policji,że karze piratów drogowych,bo sam bym im wpie....ył, ale czasami wyraźnie widać, że to po prostu łapanka,
i pokazanie swojej wyższości nad zwykłym kierowcą.
Bezpieczeństwo na drodze to nie tylko jazda z dopuszczalną prędkością,ale również stan i widoczność naszych dróg. A kto zapłaci mandat za za drogi po których nie da się jechać?