Zamiaruje isc na kurs prawo jazdy ale nigdy nie jezdzilem autem, Mysliscie ze ciezko będę mial ze zdaniem egzaminu? Dziekuje za informacje
Myślę że jak uczciwie przejdziesz przez kurs to zdasz. Jak nie za pierwszym to za trzecim ale zdasz. Dobrze by było abyś Ty ty prawko miał, bo jak trafisz szóstkę w lotto to auto kupisz. Jak masz prawko i auto to i o dziewczynę łatwiej. Tak czy inaczej powodzenia :-) Konkretny cel na Nowy Rok.
Dziekuje oby sie sprawdzilo to sie z tobą podzielę ta wygrana
Szkoła jazdy jest po to by właśnie ludzi nauczyć jeździć - nie zalegalizować umiejętności. Jeśli masz do tego predyspozycje, to zdasz nawet i za pierwszym razem. powodzenia i wiary w siebie. To nic trudnego. Praktykę zdobywa się z czasem ;-)
Proponuje tylko znaleźć dobrego instruktora i na naukach jazdy prosić o trudne trasy, zwłaszcza, ze skrętami w lewo. Jeśli przemożesz strach na początku, reszta pójdzie swoim rytmem.
3:11 wcale nie predyspozycje a szczęście to połowa (a nawet więcej) sukcesu. Jeździłam podobno bardzo dobrze, umiałam parkować na maleńkim podwóreczku a zdawałam 4razy. Moja siostra za pierwszym zdała a nie umiała jeździć i śmiem stwierdzić, że nadal nie umie. Trzeba uprzątać podwórko rodziców jak ona ma przyjechać. Koleżanka również za pierwszym razem zdała mimo, że auto jej zgasło 2x. Po prostu trafiła na egzaminatora, który wszystkich [przepuszczał. Inna koleżanka (świetny dziś kierowca) zdawała 7razy a nie ma dla niej problemu [pojechać do Madrytu czy gdziekolwiek indziej.
No cóż, egzaminator to inna sprawa. Ja tez nie zdałam za 1 razem ;-) choć potrafiłam jeździć od dawna. Ale chłopaka nie straszmy - najpierw umiejętności niech zdobywa, potem dopiero szczęście w egzaminie. Bo z tym egzaminem jak z każdym innym - zależy od wielu czynników, nawet od tego czy ktoś się wyspał i ma humor ;-) (zarówno egzaminator, jak i kursant).
Jak pomyślę ze mam wsiadać do auta i jechac to na sama myśl mnie poty oblewaja
A znacie jakiegoś dobrego instruktora? Co nie patrzy żeby tylko wziąć kase i na razie. Tylko żeby czlowiek nauczyl jeździć.
Dlaczego na sama myśl oblewają Cię poty?
Zadaj sobie pytanie: czy chcesz nauczyć się jeździć? Czy prawko Ci jest potrzebne? Boisz się ogólnie jeździć samochodem z kimś? Czujesz się bezpiecznie?
Jeśli Twój strach wynika tylko ze zmierzenia się z czymś nowym, to potraktuj to jak wyzwanie/przygodę - dasz radę i będziesz dobrym kierowca, bo dlaczego by nie? Gorzej, jak ogólnie boisz się poruszać osobowym samochodem...
Każdy kiedyś się uczył jeździć i na początku był fajtłapą - nawet mistrzowie kierownicy ;-) Osobiście znam 1 osobę, która od razu złapała dryg i wyczucie do sprzęgła - ja zarzynałam go na początku dość długo ;-) Raz szło mi idealnie, raz do niczego. Z czasem człowiek nie jest świadomy, że nawet naciska sprzęgło i wrzuca biegi - dzieje się samo.
Co do instruktora Ci nie poradzę, ale chyba ileś tam godzin masz w pakiecie kursu i wybierasz go podczas teorii. Zależy do jakiej szkoły jazdy idziesz. Trochę lat temu robiłam prawko, więc nie poradzę - w moich czasach najlepsze były Auto-Saw i Kaskader. Ja robiłam w Kaskaderze. Dodatkowych godzin nie wykupywałam, chyba jedną tylko w mieście w którym zdawałam egzamin u instruktora stamtąd - by poznać miasto i ew. "upupiacze".
Zwróciłam Ci tylko uwagę, byś wymagał od swojego instruktora, bo większość idzie trochę na łatwiznę i jeździ po obrzeżach miasta i tylko w "prawo".
Jeśli zaś ćwiczy się w centrum, wśród ruchu, sporo skrętów w lewo - to oprócz umiejętności zdobywasz też pewność siebie za kółkiem. Tu zawsze jest ktoś z Tobą i nawet jak będziesz głupio reagował ktoś wciśnie hamulec. Po zdaniu prawka będziesz zdany tylko na siebie. Jest stres, jest zabawa ;-)
Tak więc Kamilu - szerokości życzę. Głowa do góry - jeśli czegoś chcesz, to to zdobędziesz. Powodzenia ;-)
Po to idzies na kurs, by sie nauczyc. Tez nie mialem pojecia o jezdzie i zrobilem prawko i jezdze juz 8 lat. Zdalem za 2 razem w Kielcach. Dasz rade!
pewnie ze dasz radę, po to są szkoly jazdy. tez nie siedzialam nigdy za kolkiem a po kursie jakos dalam rade. tylko bez stresu do tego podchodz:)
Kamil nie stresuj się niepotrzebnie. Ja mam prawie 40 lat, kurs robiłam rok temu. Też wcześniej nie umiałam jeździć a zdałam za pierwszym podejściem zarówno testy jak i jazdę. Polecam Grzegorza Dula, profesjonalne podejście. Czasami wracałam do domu z płaczem i myślą- po cholerę mi to było. Ale kiedy już mając prawko wsiadłam za kierownicę miałam duży spokój że dam sobie radę. Zda kiedyś każdy ale najważniejsze to umieć jeździć ;) Dul Cię tego nauczy. Mnie nauczył i jestem mu bardzo wdzięczna, dlatego polecam :)
Acha dziekuje. Slyszalem ze podobno w Ostrowcu jest lepiej zdać, niż to bylo w Tarnobrzegu. A ile jest tych pytań na egzaminie i ile mozna sie pomylic Bo kazdy mi co innego mówi.
Maksymalna ilość punktów do zdobycia to 72pkt, aby zaliczyć musisz mieć minimum 68pkt. teraz jest łatwiej bo masz tylko jedna poprawna odpowiedź, nie tak jak kiedyś że prawidłowa mogła być np: a lub b lub c lub a i c lub b i c itd itd
Chyba 74 jest max jak się nie mylę. Pytania mają różną wartość, są za 1p, 2p lub 3p. Musisz zdobyć 68 punktów więc nie da się odpowiedzieć jednoznacznie na ile pytań możesz udzielić błędnej odpowiedzi bo to zależy od ich wartości. Ja sobie za 20 czy 30zl wykupilam dostęp do testów na internecie, są identyczne jak na egzaminie a te na płycie, która jest dołączona do książki się różnią. Polecam stronkę prawo jazdy 360. Jak opanujesz pytania które tam są (ok. 2000) to zdasz bez problemu. A co do jazdy... Ostrowiec nie jest skomplikowany :) jak opanujesz stres to będzie dobrze. Powodzenia.