NIE dla likwidacji stada bizonów w Kurozwękach.
Departament Leśnictwa i Ochrony Przyrody
Maria Zachwatowicz
W związku z decyzją regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Kielcach, który wydał decyzję o likwidacji stada bizonów w Kurozwękach wyrażamy swój stanowczy sprzeciw i łączymy się z Marcinem Popielem właścicielem stada " cyt. ...Od 14,5 roku zajmujemy się hodowlą bizonów. Nigdy nie mieliśmy przypadku ucieczki bizonów poza ogrodzenie terenu. Stale to monitorujemy. Owszem zdarzają się przypadki, że młode przedostają się za ogrodzenie, ale zaraz wracają do matki, to naturalne. Nie rozumiemy tego rozporządzenia. Jest ono dla nas absurdem. O opinię prosiliśmy wiele osób znających się na tym temacie, każda z nich twierdzi, że ta decyzja jest absurdem. Nasze stado nie zagraża żubrom ....- Urzędnicy sugerują nam, że kierujemy się tylko względami finansowymi, naszym interesem, a oni występują w imieniu dobra zwierząt. To nieprawda - my te zwierzęta kochamy, dbamy o nie. Jeśli jednak sąd zdecyduje, że mamy zaprzestać hodowli bizonów myślę, że niewykluczone jest zamknięcie kompleksu i jedyne, co pozostanie to jego sprzedanie. My tych zwierząt nie pozwolimy zabić. Niech przyjdą urzędnicy i sami to zrobią..."
Mieszkańcy Kurozwęk, okolic i liczni zwiedzający:
http://www.kurozweki.com/pl/wycieczkiatrakcje/safari-bizon
5 lat życia dla bizonów w świętokrzyskim!!!
Świętokrzyskie czaruje - po raz kolejny...
No i znowu "URZENDNIK" jest najważniejszy, to Pan Bóg i Wyrocznia. Biada każdemu jeśli ktoś coś chce uczynić czy mieć bez jego zgody... przepisy są za nim.
Czasem też ktoś napisze czy powie że korupcja w Rzeczypospolitej się szerzy i panuje, a dlaczego? Bo takie mamy przepisy, a kto tworzy owe "przepisy"? Ano politycy na wnioski tychże urzędników właśnie... a po co takie przepisy? Koło się zamyka i potem słyszymy że bary mleczne nie mogą przypraw i dodatków używanych do potraw od wieków stosowanych używać, bizony po 15 latach są zagrożeniem dla kraju... bo tak się jakiemuś "urzendnikowi" nagle objawiło... :-)))
Urzędnicy tego sami nie wymyślili, jedynie pod wpływem działaczy ekologicznych i tym podobnych fachowców od ochrony środowiska (lobbystów)
Urzędnicy nie wymyślili? Działacze im podpowiedzieli i lobbyści? No to niechże się objawią Ci działacze i lobbyści, którzy to są i ilu ich tam jest... wiem że jakiś ekolog- czubek-radykał zawsze się znajdzie, ale żeby poważny "urzendnik" się pod tym podpisał to chyba taki głupi być nie powinien...
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,65489,ekolodzy-amerykanski-bizon-moze-byc-zagrozeniem-dla-zubra.html
Zamiast pisać co popadnie warto poczytać, wiele jest informacji na temat działalności lobbystów ekologicznych, to nie tylko kwestia bizonów ale choćby budowy dróg (słynny odcinek drogi nr 7 od Skarżyska do granic województwa mazowieckiego)
urzędas nie dostał w łapę. ot co.
To może ja sobie założę hodowle aligatorów albo i innych grzechotników.No i co z tego że one na tych ziemiach nigdy nie żyły, ale ja tak chcę.Nie wszystkie egzotyczne hodowle są dobre dla naszego środowiska.
To może wyjaśni Pan Urzędnik nam w jaki sposób te bizony szkodzą naszemu środowisku oraz żubrom oddalonym o kilkaset kilometrów?
Nie wyjaśni, polecam więc inną analogię:
Bizony w Kurozwękach: obce i egzotyczne szkodniki zagrażające naszej biało-czerwonej faunie i florze, zabić i spalić
Sklep z dopalaczami na rynku: szczytny przykład przedsiębiorczości Polaków, którzy potrafią zaszczepić na nasz grunt najcenniejsze zioła i substancje z dalekiej zagranicy. Pogratulować i przyznać dotację.