Odkleiłem z moich drzwi karteczkę pozostawioną przez kuriera firmy siódemka. Na karteczce numer telefonu i "paczka pod nr xx". Ja się pytam, co to k***a ma być?! Panuje przekonanie, ze kurier lepszy od poczty, ale poczta chociaż zostawia niedoręczone paczki w placówkach... I niech nikt mi nie piszę, że praca kuriera ciężka, taka, siaka, bo pieniądze wydane na kuriera z nieba niespadły! Płacę i zgodnie z prawem JA mam odebrać paczkę, ew. ktoś przeze mnie upoważniony, a nie, że bez jakiegokolwiek kontaktu ze mną, na moich drzwiach ląduje karteczka z informacją, że moja paczka jest u ludzi, z którymi w życiu słowa nie zamieniłem! Nie winie tu sąsiadów, bo jak nie zgodzą się jedni, to kurier poszuka dalej.. Status przesyłki na stronie - dostarczona!!
Praktyka jest chyba dość powszechna, ale nie zamierzam tego tak zostawić i latać za swoją własnością po ludziach.
Nie dajcie się rżnąć!
Sprawa została szybko załatwiona. Co nie zmienia faktu, iż takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.