Kupiłam dzis kurczaka w Groszku na Iłzeckiej,jestem strasznie rozczarowana i zniesmaczona ze taka firma mogła dopuscic do sprzedazy tak mega smierdzacy towar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak masz paragon, to możesz zwrócić. Mięso jest takim samym towarem jak buty, czy sprzęt RTV. Jeśli zepsute oddaj do sklepu.
Nie wiem czy wiesz, ale żaden sklep nie ma obowiązku przyjmowania zwrotu towaru. Tym bardziej jeśli chodzi artykuły spożywcze, artykuły o których przydatności do spożycia bądź dalszej odsprzedaży decyduje otwarcie opakowania. Jedynym wyjątkiem jest sprzedasz na odległość lub poza lokalem firmy...
Ale nawet sprzedaż na odległość nie zobowiązuje sklepu do przyjęcia zwrotu artykułu spożywczego o "krótkiej" dacie przydatności, jeśli zakup został dokonany przed upływem tej daty...
Chodzi o towar popsuty nie nadający się do spożycia. Więc otwarcie nie ma tu znaczenia bo popsutej żywności i tak nie sprzedadzą innej osobie.
Nie idż tam gdzie nie jesteś zadowolona z zakupów. Byłe Groszki a obecnie Top Markety cierpią na spadek obrotów, który sprawiła konkurencja. Masz świeże i schludnie podane mięsa oraz wędliny w Kauflandzie. Nie wspomnę już o wielu promocjach.
I co z tego? Ja kupuję polski towar. A mięsny zanim wejdzie się na sklep? Tam super mięsko. Ja też kupuję u Zychowicza oraz w Leckler. Tam mięso z pobliskiej masarni.
Hmm, ze swojej strony nie radzę pisać publicznie takich komentarzy, jeśli chodzi o wadliwy produkt, powinna Pani się zgłosić do sklepu i tam rozmawiać. Wylewanie żali na publicznym forum na temat konkretnych podmiotów może zostać pociągnięte do hm... odpowiedzialności na bezkarne oczernianie sklepu, łącznie z przeprosinami na forum publicznym włącznie.
A i jeszcze jedno: zgadzam się, że nie warto kupować mięsa w marketach, w polskich jeszcze tak, wielkich sieciach handlowych? Życzę zdrowia Pani dzieciom, które jedzą mięso, na którym kilka razy "przebijana" jest data ważności.
Z tego co mi wiadomo swoją opinie na temat sklepu oraz produktu można wyrazić, to chyba jeszcze nie zabronione w tym naszym chorym prawie.
Razem z mięsem i paragonem można się również przejść do SANEPIDU na Wałową do sekcji żywności niech się do czegoś przydadzą. Przecież m.in od tego są żeby kontrolować takie wypadki.
Groszki to drożyzna i podstawowe braki w postawie pro klient. Profesjonalna obsługa polega na czymś więcej niż przekonaniu,że nikt mnie nie ruszy bo jestem tu po znajomości. Skoro właściciel sklepów pozwala na takie myślenie to sam sobie strzela w kolano. Powstałe, ostatnimi laty, sklepy obnażyły słabość Groszków. Zarówno pod względem organizacyjnym,kadrowym jak i zaopatrzeniowym. To sygnał, na który zbyt póżno zareagowano i dostrzeżono w firmie. Przyzwolenie na cwaniactwo,nieudacznictwo,pijaństwo,kombinatorstwo zbiera żniwo.Ryba psuje się od głowy.Zawsze.
W tych "Groszkach" na mięsnym to porażka. Sprzedające bardzo nieuprzejme i nie słuchają co klient do nich mówi ! Ostatnio prosiłam czarną panią na Kilińskiego o zmielenie mięsa. Pani chyba miała jakieś problemy ze słuchem albo po prostu bardzo przeszkadzałam jej w "ważnej" rozmowie z koleżanką ! Oczywiście mojego polecenia nie wykonała, bo zamiast słuchać mnie to wysluchiwala koleżankę ! Skandal! Nie polecam!
Skandal! Z tym mięsem to po prostu skandal ! Sodoma i Gomora, absolutnie!
Pnie w Groszkach w mięsnym nie zakładają rękawiczek, dotykają mięso, za chwilę wędlinę, bardzo to niechlujne, nie będę tam kupować i rzeczywiście panie nierzadko nieuprzejme i robią łaskę, ze coś podadzą, ja mówię o Groszku na Iłżeckiej.
Dziś, 13:52
Polecenia to sobie możesz psu wydawać paniusiu za...
Gość 21:38 mogę użyć słowa "prośba" jeżeli cię to w jakikolwiek sposób satysfakcjonuje. Chociaż nie wydaje mi się, żebym musiała PROSIĆ/BŁAGAĆ tę kobietę o zmielenie mięsa, bo to jest jej praca. Ja coś mówię, ona to robi - tak powinno być i tak jest w sklepach z kulturalnymi sprzedawcami ! Ale widocznie ta kobieta jest jeszcze mentalnie w PRLu.
Mat, ależ oczywiście polecenia, od tego jest Pani ekspedientka aby wykonywać polecenia klienta. Jak to się mówi w naszym handlowym żargonie "klijent nasz Pan", tylko że niektórzy nie wyrośli jeszcze z czasów PRL i jest jak jest. O klienta trzeba zadbać, bo zadowolony klient przyprowadzi następnego, a następny jeszcze jednego itd.