To faktura i jedna sztuka,pan nieźle mna zakręcił a i zaufanie kupił sobie...
napiętnuj handlarza w necie.
To teraz zastanówcie sie dlaczego warto kupić nowy samochód , nawet na raty
Czy rozmawiała Pani ze sprzedawcą?
Od tego chyba trzeba zacząć, może dojdziecie do porozumienia.
Z drugiej strony, jesli problemem jest tylko przebieg, a samochód jest sprawny, to tylko się cieszyć.
230 tys km, to nic dla samochodu. Proszę popatrzeć na zagraniczne portale ogłoszeniowe i zobaczyć jakie tam auta mają przebiegi, cud staje się gdy trafiają do Polski i "młodnieją". Jeszcze raz powtarzam, nie bać się wysokich przebiegów, u nas utarło się, że każdy samochód ma mieć 130 tys km, a kazdy motocykl ma mieć 30 tys. km.
nowego niewarto traci sie strasznie dużo
Nowe auto to tylko na firmę.
zgłoś do Urzędu Skarbowego tak mu dobiorą się do skóry, że będzie miał nauczkę :) i taką dadzą mu karę, że popamięta, a Tobie nic nie zrobią, jeszcze Ci podziękują :) takich trzeba tępić !!!
a do kupującej się nie dobiorą?
Temat stary jak świat.Każdy szuka taniego i dobrego -NIE MA TAKICH samochodów.To normalka że 90% samochodów ma 120-130 tys przebiegu na liczniku.W rzeczywistości te auta mają po 200-400 tys kilometrów najechane i to jest PRAWDA.Co oko nie widzi to sercu nie żal.Samochód średniej klasy ,w miarę normalnie eksploatowany,mający 100 czy 120 tys km to NOWY samochód.Ale taki NOWY to słono kosztuje.Każdy sądzi że spotkał wariata i za darmo mu tanio sprzedaje.Prosta odpowiedź
230 tys to to bardzo mały przebieg ja bym na to nie zwracał uwagi tylko na stan.
No mały,jednak sprzedano go jako auto z mniejszym przebiegiem, a to karalne. jak się ma dobrego prawnika można takiego nieuczciwego handlarza ukarać.
a na używanym nie tracisz? kupisz w salonie, nowy, to przez parę lat masz spokój i tylko tankujesz i jedziesz na myjnię. Kupisz jakiegoś klepaka to ciągle dokladasz......
Wybacz ale na nowy mnie nie stać, nawet na raty..
Po takim czasie to,, Widziały gały co brały '' , też miałem podobną historię tylko chodziło o rocznik.
Jeśli kosztowało konkretne pieniądze, to najlepiej oddać sprawę do załatwienia prawnikowi. Będzie kosztowało ale raczej pewny zwrot pieniędzy.
Oczywiście tylko tych z umowy a nie "pod stołem".
Nie, w sumie nie była to wielka kasa, jednak chciałam przyzwoite auto, no i w sumie mam. Szkoda, że przebieg i kwota się nie zgadza.
to ja nie rozumiem, podpisałaś umowę nie patrzac jaka suma wpisana?
Dokładnie, sama nie wiem jak to się stało, ale zauważyłam to po mc. Już nie będę pisać więcej, bo okazuje się,że zostałam dużo bardziej wkręcona i oszukana, ale aż szkoda dziś o tym pisać.