I dlatego kupiłam auto krajowe. I co, też się nadziałam.A obejrzałam tyle filmów,wzięłam ze sobą kolegę,mechanika. Auto jeździ, jest w bardzo dobrym stanie jednak przebieg i kwota na umowie to oszustwo.Ale cóż,warunki były sprzyjajace,rodzinka z dziećmi,niedomyty chłopaczyna, nie cwaniak a jednak oszust,bo uzupełnił ładnie umowę i wpisał niższą kwotę.Podpisałam.Człowiek uczy się na błędach, jednak jeszcze chwila i takamu opinię wystawię gdzie się da i systematycznie powtórzę, ze będą go omijać jak handlarza z Radomia.
napisz nam kto to taki
Kostomłoty omijajcie z daleka.
gdzie było kupione to auto w radomiu? bo mam podobny problem też kupiłem w radomu
Nie, Kostomłoty.
Nie stan licznika się liczy a stan techniczny pojazdu, co z tego że będzie miał 150 tys jak moze byc w gorszej kondycji niz też z przebiegiem 250.000 kupuję się samochod a nie jego przebieg. Ja bym się nie przejmował
Ok, dobrze mówisz, tyle,ze rok temu to auto w pl miało mniej przebiegu o 100tys, mi chodzi tylko o jawne oszustwo hanldarza z Kostomłotów,bo od niego kupiłam i nie interesuje mnie kto cofnął ten licznik.Szukałam jak najmniejszego przebiegu i znalazłam.
Spójrzmy na to z tej strony...czy gdybyś wiedział ze to auto ma 230tys km to byś kupił? :) nie! Ludzie...tu nie ma co na kraj narzekać i na to ze 'kreca liczniki' bo temu wszystkiemu są winni chorzy obywatele!
Nie, kupiłabym droższy z mniejszym przebiegiem i krajowy bo takiego szukałam.
Jesteśmy winni, ze inni popełniają takie oszustwa? Podobno można spokojnie sprawę wytoczyć, potrwa to trochę ale ukarają oszusta.
ciesz się ze nie ma 530 tys, 230 to sie dobrze dotarł dopiero, a jeszcze zalezy co za marka i silnik
To 10letnie auto i raczej 530tys nie jest możliwe.I tak jestem zła i zastanawiam sie czy nie zgłosić do US faktu, ze zapłąciłam więcej niż mam na umowie. Mściwa jestem dlatego, że całe życie jestem cholernie uczciwa.
Moim zdaniem to trzeba sie w takim przypadku cieszyć , ze auto jest sprawne i nie z przeszczepu jakiegos. Przebieg, jak ktoś napisał wyżej jest względny. Niejedno auto wg licznika zjeżdżone, bedzie w lepszym stanie, jak takie co stało w garażu. Wszysko zależy od charakteru poprzednich właścicieli(la). Spokojnie - 5 tys róznicy i nerwy - tyle mozna stracić w przypadku udanej reklamacji, to utrata wartości o jeden lub dwa roczniki. Jak auto dobre, to sie nie przejmuj, ogłoś i jeździj az znajdzie się kupiec. Mądrzejsza o doswiadczenie poszukasz sobie następnego. Nie samochod Cię wkurza tylko handlarz. Z czasem przejdzie ci złość i polubisz to auto. Naprawdę u nas ciężko kupić auto nieprzekręcone. Trzeba się z tym liczyc.
Przebieg 230 tys km to prawidłowy przebieg dla auta ok. 5 lat. Świadomie ktoś chciał oszukać zaniżając cenę, musi ponieść konsekwencje.
Podpowiedz jak ma tą konsekwencję ponieść. Jestem skłonna zgłosić to do US i zapłacić"gapowe", ponieważ podpisałam,że płacę mniej.
To Ty musisz ponieść tą konsekwencję, przez całe życie jesteś uczciwa i nagle raz dałaś się skusić na nieuczciwość? A może powiedział Ci handlarz, że opuści 300-400 zł jak wpiszecie na umowie mniejszą kwotę? Chytry dwa razy traci. Uderz się w pierś, jesteś współwinna i zostaw sprawę. Dla paru groszy nie warto narażać się bądź co bądź nie wiadomo jakiemu typowi.
Absolutnie nie było gadki o wpisywaniu niższej kwoty, po prostu ten handlarz ja sobie wpisał i juz, a z ceny i tak zjechał. Nie mam powodu żeby uderzyć się w pierś. Mogę jedynie przyznać, ze jestem cholernie naiwna. Ale ta lekcja życia przyda mi się na pewno.
wpisał, a Ty nie zauważyłaś jak podpisywałaś dwie umowy? Zgłaszając to do skarbówki więcej narobisz sobie kłopotów. Jedynie co możesz to na wszystkich możliwych forach opisać sprawę, inni poczytają i będą omijać sprzedawcę szerokim łukiem