Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

Ilość postów: 92 | Odsłon: 5937 | Najnowszy post
  • Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

    Kupiłam mc temu auto, przebieg wg sprzedawcy 130tys a rzeczywisty 230tys. Cena na umowie niższa o 5tys niż zapłaciłam.Kurcze jestem w szoku, że tak się dałam zrobić... Myślicie, że mogę domagać się domagać swoich praw? To handlarz sprzedawał.

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

      No nie wiem w umowie chyba jest taki punkt że za wady ukryte nie odpowiada sprzedający, mogę się mylić.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

        Miałaś bodaj 2 dni na ew roszczenia.Teraz nic nie możesz zrobić.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4

        Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

        podpisałas umowe znajac jego stan techniczny? trzebabyło jechac do serwisu to wszystko by sprawdzili.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 5

        Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

        A no jest, tylko, że przebieg to chyba nie wada ukryta. Nie miałabym żalu gdyby urwał się tłumnik czy trzeszczały przeguby itd itp ale licznik musiał cofnąć. Jestem cholernie zła, ponieważ aut z takim przebiegiem nie brałam pod uwagę. Byłam na diagnostyce z właścicielem, ale to było blisko jego domu więc pewnie znajomy i mówił to co chciałam słyszeć.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

          sory,ale sama się zrobiłaś w balona a nie dałaś się zrobić...Kupujesz samochód i sprawdzasz jego stan u kolegi handlarza?Czy ty poważna jesteś???Pretensje to możesz mieć do siebie.I przede wszystkim,skąd pewność,że to handlarz cofał licznik?Masz na to dowody,że takie oskarżenia rzucasz?

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

            Tak, nie twierdzę, że jest inaczej.To czy to jego kolega nie wiem, jednak diagnostyka była kilka km od jego domu i sam zaproponował obejrzenie auta na tej stacji. Rok temu przebieg był 100tys wyższy więc mogę mieć 90% pewności, że nie cofnęła go poprzednia właścicielka bo i po co.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 13

            Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

            Czyli nie ufajmy nikomu? Wszyscy kradną? Jak tu kupić auto w polscejak wszyscy mają taką mentalność?

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 8

          Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

          Popros o zwrot kasy a jak nie to donies do prokuratury i na policje

          Gość_beja
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

            I zwróci jej 5tys mniej, bo na umowie tyle było. Ewentualnie strasz policją.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

              To handlarz więc jak mam go straszyć?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 10

            Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

            Jak napisałam wyżej, na umowie napisał, że zapłaciłam 5tys mniej niz faktycznie... więc? Cóż,sama to podpisałam.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

              To dobrze Ci tak.Ty przyczyniasz sie do okradania Panstwa polskiego a on placi mniejszy podatek.Dobrze Ci tak.Wcale nie zaluje.Chytry dwa razy traci

              Gość_beja
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

                Czemu chytry? Naprawdę nie widziałam, że zaniżył kwotę, gdyby nie to dziś już byłabym u niego po kasę ale mąż przeczytałmi co podpisałam...Dziękuję ci za życzenia, nie martw się każdy się kiedyś natnie.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

                  A czy mogę zgłosić go do US? Przecież zapłaciłam 5tys więcej.Może przyjrzeliby się temu handlarzowi?

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 48

                  Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

                  Trzeba czytac co sie podpisuje.Poza tym faktycznie cofanie licznikow jest problemem w naszym kraju.Nikomu zle nie zycze zeby jasne bylo.

                  Gość_John Polak
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 26

              Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

              Kręcenie liczników to niestety chleb powszedni w tym ..... kraju. Błędem było kupno samochodu u handlarza bo ci zrobią wszystko żeby auto wypchnąć i zarobić w niekoniecznie uczciwy sposób. Kiedyś szukałem Audi, zadzwoniłem do kilku sprzedawców, jeden tylko gadał konkretnie. Na moje pytanie czy mogę zabrać auto na stację diagnostyczną w celu dokładnego sprawdzenia w tym komputerów itp powiedział że jak chce to mogę nawet rozkręcić to auto na śrubki o ile mam czas. Do zakupu nie doszło z innych niż samochodowe powodów.

              Prawie 20 lat temu jak jeszcze zajmowałem sie montażem alarmów w samochodach przyjechał klient, w sumie znajomy prawie nowym Mitsubishi. Zadowolony bo jak mówił jego kolega sprowadził mu samochód "nie bity" Montując alarm musiałem rozebrać plastikowe progi od strony kierowcy aż do tylnych siedzeń. Okazało się że cały metalowy próg jest od wewnątrz szpachlowany a środkowy słupek wyglądał jak klepany młotkiem aż do górnego mocowania pasa bezpieczeństwa. Ubabrałem się w pyle od szpachli jak dziecko w piaskownicy. Klient przyszedł po odbiór auta jednak ja nie składałem ani progów ani słupka. Mało nie dostał zawału jak to zobaczył. Nie będę przytaczał tego co powiedział wtedy ale słów na temat tego jego kolegi nie zapomnę do końca życia. Tak to właśnie wygląda u nas.

              Nie wspomnę już o passacie szczupaku VR6 w którym nie gasła lampka wewnątrz po zamknięciu prawych przednich drzwi. Okazało się że nie miała prawa zgasnąć bo drzwi nie wciskały krańcówki od oświetlenia. Człeczyna który klepał auto zrobił to tak że cały próg był cofnięty przy środkowym słupku o 7mm (!) Właściciel po tym jak pomierzyłem lewą i prawą stronę też nie tryskał entuzjazmem.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 17

      Odp.: Kupiłam auto - przebieg wg sprzedawcy 130 tys. km, a rzeczywisty 230 tys. km

      Do kupna używanego auta to się bierze znawców tematu,po różnych szczegółach można ocenić przebieg auta,ale i tak nie na 100%.A co do uczciwości handlarzy to jest opinia taka że w 98% to oszuści.Znam przypadek że niby miało być na liczniku 180000 a na komputerze pokazało 410000.Samochody z zachodu to śmigają po dobrych drogach to wizualnie ładnie wyglądają,ale na liczniku też mają ho ho.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
9 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -