Kupiłam mc temu auto, przebieg wg sprzedawcy 130tys a rzeczywisty 230tys. Cena na umowie niższa o 5tys niż zapłaciłam.Kurcze jestem w szoku, że tak się dałam zrobić... Myślicie, że mogę domagać się domagać swoich praw? To handlarz sprzedawał.
No nie wiem w umowie chyba jest taki punkt że za wady ukryte nie odpowiada sprzedający, mogę się mylić.
Miałaś bodaj 2 dni na ew roszczenia.Teraz nic nie możesz zrobić.
podpisałas umowe znajac jego stan techniczny? trzebabyło jechac do serwisu to wszystko by sprawdzili.
A no jest, tylko, że przebieg to chyba nie wada ukryta. Nie miałabym żalu gdyby urwał się tłumnik czy trzeszczały przeguby itd itp ale licznik musiał cofnąć. Jestem cholernie zła, ponieważ aut z takim przebiegiem nie brałam pod uwagę. Byłam na diagnostyce z właścicielem, ale to było blisko jego domu więc pewnie znajomy i mówił to co chciałam słyszeć.
sory,ale sama się zrobiłaś w balona a nie dałaś się zrobić...Kupujesz samochód i sprawdzasz jego stan u kolegi handlarza?Czy ty poważna jesteś???Pretensje to możesz mieć do siebie.I przede wszystkim,skąd pewność,że to handlarz cofał licznik?Masz na to dowody,że takie oskarżenia rzucasz?
Tak, nie twierdzę, że jest inaczej.To czy to jego kolega nie wiem, jednak diagnostyka była kilka km od jego domu i sam zaproponował obejrzenie auta na tej stacji. Rok temu przebieg był 100tys wyższy więc mogę mieć 90% pewności, że nie cofnęła go poprzednia właścicielka bo i po co.
Czyli nie ufajmy nikomu? Wszyscy kradną? Jak tu kupić auto w polscejak wszyscy mają taką mentalność?
Popros o zwrot kasy a jak nie to donies do prokuratury i na policje
I zwróci jej 5tys mniej, bo na umowie tyle było. Ewentualnie strasz policją.
To handlarz więc jak mam go straszyć?
Jak napisałam wyżej, na umowie napisał, że zapłaciłam 5tys mniej niz faktycznie... więc? Cóż,sama to podpisałam.
To dobrze Ci tak.Ty przyczyniasz sie do okradania Panstwa polskiego a on placi mniejszy podatek.Dobrze Ci tak.Wcale nie zaluje.Chytry dwa razy traci
Czemu chytry? Naprawdę nie widziałam, że zaniżył kwotę, gdyby nie to dziś już byłabym u niego po kasę ale mąż przeczytałmi co podpisałam...Dziękuję ci za życzenia, nie martw się każdy się kiedyś natnie.
A czy mogę zgłosić go do US? Przecież zapłaciłam 5tys więcej.Może przyjrzeliby się temu handlarzowi?
Trzeba czytac co sie podpisuje.Poza tym faktycznie cofanie licznikow jest problemem w naszym kraju.Nikomu zle nie zycze zeby jasne bylo.
Kręcenie liczników to niestety chleb powszedni w tym ..... kraju. Błędem było kupno samochodu u handlarza bo ci zrobią wszystko żeby auto wypchnąć i zarobić w niekoniecznie uczciwy sposób. Kiedyś szukałem Audi, zadzwoniłem do kilku sprzedawców, jeden tylko gadał konkretnie. Na moje pytanie czy mogę zabrać auto na stację diagnostyczną w celu dokładnego sprawdzenia w tym komputerów itp powiedział że jak chce to mogę nawet rozkręcić to auto na śrubki o ile mam czas. Do zakupu nie doszło z innych niż samochodowe powodów.
Prawie 20 lat temu jak jeszcze zajmowałem sie montażem alarmów w samochodach przyjechał klient, w sumie znajomy prawie nowym Mitsubishi. Zadowolony bo jak mówił jego kolega sprowadził mu samochód "nie bity" Montując alarm musiałem rozebrać plastikowe progi od strony kierowcy aż do tylnych siedzeń. Okazało się że cały metalowy próg jest od wewnątrz szpachlowany a środkowy słupek wyglądał jak klepany młotkiem aż do górnego mocowania pasa bezpieczeństwa. Ubabrałem się w pyle od szpachli jak dziecko w piaskownicy. Klient przyszedł po odbiór auta jednak ja nie składałem ani progów ani słupka. Mało nie dostał zawału jak to zobaczył. Nie będę przytaczał tego co powiedział wtedy ale słów na temat tego jego kolegi nie zapomnę do końca życia. Tak to właśnie wygląda u nas.
Nie wspomnę już o passacie szczupaku VR6 w którym nie gasła lampka wewnątrz po zamknięciu prawych przednich drzwi. Okazało się że nie miała prawa zgasnąć bo drzwi nie wciskały krańcówki od oświetlenia. Człeczyna który klepał auto zrobił to tak że cały próg był cofnięty przy środkowym słupku o 7mm (!) Właściciel po tym jak pomierzyłem lewą i prawą stronę też nie tryskał entuzjazmem.
Do kupna używanego auta to się bierze znawców tematu,po różnych szczegółach można ocenić przebieg auta,ale i tak nie na 100%.A co do uczciwości handlarzy to jest opinia taka że w 98% to oszuści.Znam przypadek że niby miało być na liczniku 180000 a na komputerze pokazało 410000.Samochody z zachodu to śmigają po dobrych drogach to wizualnie ładnie wyglądają,ale na liczniku też mają ho ho.