Jasne, że nie udało im się spełnić wszystkich obietnic, były też katastrofalne błędy, skręt ku socjalistycznej polityce a la PIS itp., ale były też spore sukcesy. Problem w tym, że te sukcesy to "nudne" cyferki, mało atrakcyjnie medialnie. Ilu z was słyszało np. o polskich obigacjach, które udało się sprzedać po ujemnym kursie? Jak zmieniało się bezrobocie czy PKB w ostatnich latach? Jak zmieniały się miasta, jakie inwestycje powstawały? No właśnie, ale o zegarku Nowaka, kilometrówkach czy innych bzdurach słyszeli wszyscy. Bo to są fakty medialne i tylko one interesują nasz ogłupiony serialami i familiadami naród. Mnie interesuje stabilny rozwój, nie głupie obietnice, że "jak nas wybierzecie, to za 2 tygodnie wszyscy dostaniecie po dopłacie do wypłaty i brak afer w mediach (bo zakażemy ich ujawniania)".
A czemu uważasz, że te obietnice są głupie? Bo ci z po i pis tak ci powiedzieli... Oni od wielu lat składają głupie obietnice w które wierzysz.
Co do twoich argumentów - cała akcją z obligacjami zachwiała Polską gospodarką i znacznie osłabiła złotówkę, bezrobocie w Polsce jest jednym z największych w Europie i od wielu lat nie maleje a nawet rośnie, PKB jest na bardzo niskim poziomie, natomiast cała ta "zielona wyspa" spowodowana była tym, że ciężko aby świeży światowy kryzys odbił się negatywie na PKB w kraju, w którym od wielu lat panuje stały kryzys gospodarczy. Miasta zmieniały się w zastraszająco wolnym tempie - do tej pory mamy w kraju pamiątki prl-u, pomniki czerwonoarmistów, rozlatujące się dworce; mamy 2 linie metra na cały kraj, których budowa zajęła ponad 60 lat, otwieramy kilka kilometrów autostrad rocznie (które i tak trzeba za chwilę remontować i przebudowywać), praktycznie nie mamy dużych portów lotniczych mogących obsługiwać dalekie loty, mamy za to pociąg mogący osiągać prędkość, która nie jest możliwa do osiągnięcia na polskich torowiskach. Przykładem zmian w miastach może być też Ostrowiec - mamy mnóstwo hipermarketów, więc jak już ktoś zadba o miejsca pracy w mieście to będziemy mieli gdzie wydawać pieniądze...
Te fakty nie są medialne, ale nie dlatego, że to nudne cyferki (nie użyłem ani jednej cyfry przecież)... Nie są one medialne ponieważ mamy w tym kraju także prorządowe media, dla których te fakty są nudne i mało medialne, gdyż szkodzą rządzącym...
Twoje "antysystemowe" media opierają się niemal wyłącznie na "ciekawostkach medialnych", wiem bo czytam od czasu do czasu fronde, wpolityce czy tzw. "niezależną" i jestem po prostu przerażony skalą hejtu, pomówień i manipulacji, jakich się dopuszczają. Standardowa budowa artykułu ekonomicznego w mediach prawicowych: "euro wzrosło, franek spadł, zabicmordercówzłodzieigłódnienawiść, nie wiadomo co ze stopami procentowymi, dziękuję za uwagę". Prosty schemat, w który sam wpadasz: jak ktoś jest za PO, to albo jest złodziejem, albo zmanipulowanym bezmózgim lemingiem. Ja cały czas próbuje zrozumieć np. pomysł prezydenta Dudy na obniżenie wieku emerytalnego i mnóstwo nowych przywilejów socjalnych, które kosztują konkretne pieniądze, przy bardzo niejasnych i niemierzalnych sposobach ich finansowania. To nie jest fakt medialny ani manipulacja tvn, bo szukałem odpowiedzi we wszystkich możliwych źródłach, nigdzie ich nie ma, bo nie istnieją. W połączeniu z rozdawnictwem Pisu Polskę czeka katastrofa, chyba że partia się opamięta i wycofa choć z części obietnic. Dla jasności: zwolennikiem PO do końca nie jestem, bo to partia wypalona i pokonana, ale nie podoba mi się to co ma ją zastąpić. Pomysły Dudy są złe, a Kukiz nie ma pomysłów żadnych, co gorsza brak programu jest dla jego zwolenników atutem. I nic dziwnego - brak programu, brak konkretnych obietnic = brak późniejszego rozliczenia.
Mnóstwo marketów, powiadasz? Myślisz, że prywatne zachodnie firmy są tak głupie, że otwierają ich coraz więcej w miejscu, gdzie ludzie są biedni tak jak to się przedstawia w "niezależnych mediach"? Nie, oni stosują chłodne kalkulacje. I gdzie widzisz zachwianie polskiej gospodarki akcją z obligacjami? I te rozwalające się dworce? Widziałeś może ten w Katowicach, Krakowie czy Wrocławiu? Powtarzam to co pisałem wcześniej: wolę powolny i stabilny wzrost niż spektakularną ruinę zakończoną nieodpowiedzialnymi eksperymentami gospodarczymi. Już mieliśmy jedną rewolucję, która miała usczęśliwić lud pracujący miast i wsi, nazywała się komunizm.
Gościu który Kukiza porównujesz do Tymińskiego to chyba coś masz z głową albo jesteś młokosem który wiele nie widział lub w komunie słuchałeś Italo Disco. Tymiński to faktycznie był człowiek znikąd a dokładnie z Peru. P.Kukiz zawsze był w Polsce jak było źle, lepiej czy gorzej i zawsze zainteresowany sytuacją w kraju. Zapewniam aby być politykiem wcale nie trzeba lepszej wiedzy. Jest wielu posłów rolników, nauczycieli, urzędników a ci tzw zawodowi politycy różnią się od tamtych tylko tym że są u steru i pokazują się w mediach. Co do tych słynnych programów to aż śmiech - wszyscy je mają i nikt nie realizuje :) Patrz JOWY, KRUS, Kopalnie, VAT itp wrzucą ludziom kilka obyczajówek in vitro czy związki partnerskie i cześć po programie.
Powtarzaj sobie to co codziennie, bo inaczej pewniego dnia zapytasz nieopatrznie np.: "Wodzu, to co, wprowadzamy to euro?", a on wzruszy ramionami: "A wiesz, nie myślałem jeszcze o tym, rzućmy monetą". To samo z krusem, kopalniami czy VAT: nawet się nie zająknął ten idol o tych sprawach. W końcu "nierządem Polska stoi", jakoś to będzie...
Nie strasz PIS'em gościu 16:01 bo to już nie działa ;)))) Rząd, który za granicą reklamuje swój kraj jako ten, gdzie jest tania siła robocza powinien być od razu zdymisjonowany. Cóż nam po zachodnich firmach skoro dla nich jesteśmy tylko obozem pracy? Nie o taką Polskę chodzi obywatelom. Dlatego PO i PSL powinna dostać czerwoną kartkę w jesiennych wyborach.
Ot i wszystko w tym temacie gościu 05:47. Już wiem że na Kukiza nie zagłosuję. Zostaje mi tylko PIS.
Co to zmienia czy ma program czy nie, PO PiS SLD PSL mieli i co ?Nigdy nie dotrzymują słowa,więc dla mnie nie ma różnicy czy "nie obiecuje nic " czy" obiecuje a nie dotrzymuje słowa"-efekt ten sam dla mnie
To co za różnica czy mamy prezydenta i rząd czy nie? a kwestia "dotrzymali" czy "nie dotrzymali" jest otwarta. Obietnica "powszechnej szczęśliwości" nigdy nie zostanie dotrzymana, bo takiego czegoś nie ma.
Akurat w obecnym ustroju, to czy mamy prezydenta czy nie, nie zmienia nic. Prosty powód - prezydent w tym kraju nie ma ŻADNEJ praktycznej władzy. To czy mamy rząd czy nie, także nie zmienia nic. Powód równie prosty - rząd (przynajmniej ten obecny) jest sterowany przez polskich "biznesmenów" oraz obce mocarstwa.
Mało tego - nawet to czy mamy jakiekolwiek prawo i konstytucję nie zmienia nic, ponieważ i tak nadrzędnymi aktami prawnymi są akty prawne UE, które mogą nawet być sprzeczne z nasza konstytucją i to my musimy dostosować nasze prawo wobec praw narzucanych nam przez inne kraje.
Może i dobrze, bo Polacy nigdy sami się dobrze rządzić nie umieli. Warcholstwo to nasza cechą narodowa a Kukiz pięknie nawiązuje do tej tradycji.
Gość 13:51
Prezydent może zawetować ustawy a to bardzo ważne. więc nie pisz że nie ma władzy.
A sejm może to weto odrzucić i przyjąć ustawę większością 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy posłów. Prezydent wtedy MUSI podpisać ustawę i zarządzić jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw. Prezydent nie może zawetować ustawy budżetowej...
Jak to się ma do jakiejkolwiek praktycznej władzy prezydenta przy wprowadzaniu ustaw, biorąc pod uwagę, że mamy w Polsce rządy większościowe?
Prezydent ma inicjatywę ustawodawczą.
mnie przeszkadza i dlatego zagłosuje na partie PiS
CHCĄ SKRÓCIĆ KADENCJĘ ...
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dr-w-blasiak-bedziemy-chcieli-skrocic-te-kadencje-pracujemy-nad-programem/h8jn49