tak, emigruja do nas sasiedzi ze wschodu .... faktycznie jest dobrze. :) a wogole to jakie to ma znaczenie czy emigruja z Ostrowca czy z Wawy ? Ostrowiec to niePolska juz ? Nawet zabite dechami wiochy to Polska wiec licz sie ze slowami.
Owszem Ostrowiec to Polska, ale nie wmówisz mi, że jest tu takie same bezrobocie jak w Warszawie, "bo tu też jest Polska". Sytuacja Ostrowca to katastrofa, ale to nie znaczy, że Polska to taki jeden wielki Ostrowiec. W większości miast naprawdę dobrze się dzieje.
Mylisz się - Ostrowiec znacznie lepiej pokazuje sytuacje w Polsce niż Warszawa. Takich miast jak Warszawa jest raptem kilka w kraju, nie wspominając już o tym, że Warszawa jest stolicą, a więc siłą rzeczy jest też centrum przemysłu w kraju. Takich miast jak Ostrowiec natomiast jest w Polsce mnóstwo. Nie jesteśmy jedynym takim miastem. Powiem nawet więcej - jest mnóstwo większych miast, w których sytuacja jest podobna albo nawet gorsza...
Czyli lepiej oceniać sytuację w kraju bazując np. na Pieczonogach niż stolicy, bo małych miasteczek jest więcej? Liczba miejscowości nie przekłada się na liczbę mieszkańców. Od dawna ludzie ciągną od tych małych do dużych. Widać w nich jest lepiej, no i nie trzeba od razu uciekać za granicę: wystarczy pojechać 100 km do najbliższej metropolii. Małe miejscowości wymierają albo pełnią rolę sypialni dla ludzi, którzy dojeżdzają do pracy w mieście. Tak jest na całym świecie.To są przemiany cywilizacyjne, które nie mają nic wspólnego z polityką.
Sytuację w kraju należy oceniać obiektywnie zarówno na podstawie sytuacji dużych jak i małych miast. Ocena na podstawie stolicy nie jest miarodajna. To tak jakby powiedzieć, że każdy Polak jest bogaty bo Kulczyk i paru innych przekrętów dorobili się fortun...
Co za propaganda gościu 11:50 ;)))))) Tak, Niemiec czy Francuz albo Anglik wyemigruje do Polski bo tu są niskie podatki dostanie za swoją pracę 300 euro na miesiąc. Buahahahaha. Dowcip roku. Takie coś to tylko PO może wymyślić.
Emigrują do dużych miast, ze swoimi dyplomami i doświadczeniem, a nie do kopania rowów za minimalną krajową. Mogą nawet pobierać zasiłek czy inną rentę ze swojego kraju: u nich to byłyby grosze, u nas za to mogą żyć jak królowie. Tu masz przykładowy artykuł, dużo obrazków, więc może dasz radę:
ps2 skoro czepiasz się niskich podatków: sprawdź sobie stawki podatku w wymienionych przez siebie krajach i porównaj z Polską.
A ci obcokrajowcy, którzy tutaj emigrują to głównie Litwini, Ukraińcy, Rosjanie, Gruzini, Białorusini, Rumuni... Emigracja zarobkowa na zachodzie polega nie na wyjeżdżaniu za pracą na zmywaku za pensję wykwalifikowanego pracownika w Polsce, tylko na wyjeżdżaniu do pracy w wielkich korporacjach za pieniądze, które u nas są praktycznie nieosiągalne.
Nie pleć tutaj o niskich podatkach - nasz kraj należy do jednych z najwyższymi podatkami, a także z największą ilością różnej maści podatków i danin...
My nie oparliśmy się kryzysowi, my już od ponad 20 lat znajdowaliśmy się w kryzysie gospodarczym, więc odbił się on na naszej gospodarce słabiej niż na silnych gospodarkach zachodnich.
To nie ośmiorniczki Sikorskiego są najważniejsze, najważniejsze jest to co przy tych ośmiorniczkach wygadywał. Jednak jak widać propaganda, zarówno rządowa jak i medialna, zrobiła swoje. Udało się ludzi przekonać, że ważniejsze jest kto podsłuchiwał, a to co mówili nie żadnego znaczenia. Szkoda, że zapomniałeś, że rozmowy toczyły się chociażby na temat zachwiania suwerenności kraju i działań sprzecznych z konstytucją...
Tak, jasne, a w dużych miastach na ulicach słyszysz głównie rosyjski, ukraiński i rumuński a nie angielski czy niemiecki... Chyba jednak przydałaby ci się jakaś mała wycieczka po Polsce do wyrobienia sobie własnego poglądu na rzeczywistość. Ciekawe czy na ulicach dużego miasta zobaczyłbyś te biedne, przymierające głodem dzieci, obdartych żebraków i pijaków, za jakich przestawiają nas prawicowi politycy i media. Stawki podatkowe możesz sobie tu porównać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_Europie
Każdy kraj ma też swoje dodatkowe daniny, cóż, realizacja obietnic wyborczych kosztuje na całym świecie. Tylko polski prezydent głośno głosi, że podatków nie podniesie, ale biednych nakarmi. Masz jakieś dowdy na to, że mamy najwięcej różnych podatków i danin czy tylko tak usłyszałeś?
Kryzys - czyli oparliśmy się mu, bo było tak źle, że gorzej już i tak nie było a cała zagraniczna prasa jest manipulowana przez TVN. Zaiste prawicowa retoryka.
Ośmiorniczki - jasne, że ma znaczenie co wygadywali i czy za to beknęli. Sikorski praktycznie już nie istnieje politycznie, . Może jednak oświecisz mnie co miało zachwiać suwerennością kraju a co było sprzeczne z konstytucją oprócz płacenia za ośmiorniczki z naszych podatków? Skoro tak wierzysz w czyste intencje autorów, wyjasnij mi też przy okazji dlaczego nie opublikowali od razu wszystkiego, a tylko po trochu ujawnia tuż przed każdymi wyborami? Czekam tylko aż do władzy dojdzie PIS i ktoś uzna, że nagrania pisowskich polityków też jednak ujawni...
Ale bredzisz... Ta tabela ze stawkami podatków była aktualna w 2012 roku, co można łatwo zobaczyć sprawdzając źródła. Dodatkowo Zapominasz, że oprócz tego jawnego podatku dochodowego, pracodawca musi odprowadzić jeszcze wiele innych kosztów, co sprawia, że do ręki otrzymujemy raptem około 55% tego co realnie płaci pracodawca za nasza pracę.
Znowu gadasz o dużych miastach zamiast o ogólnej sytuacji w kraju...
Nie trzeba mieć żadnych dowodów na ilość podatków, wystarczy sobie uświadomić ile podatków jest zabieranych z pensji (poczynając już od tego co zabierane jest bezpośrednio pracodawcy). Wystarczy spojrzeć na to w jaki sposób opodatkowane jest paliwo, alkohol, papierosy. Wystarczy przypomnieć sobie o istnieniu takich głupot jak lokalnie wprowadzone podatki pokroju podatku od opadów podatek od psów. Już sam fakt, że władze lokalne mogą nakładać podatki jest niczym kiepski żart.
To z kryzysem sam sobie wyjaśniłeś, ale zgodnie z retoryką lewicową świadomie tego nie zrozumiałeś...
Jeśli nie wiesz, że NBP nie może wpływać na sytuacje gospodarczą i ekonomiczną poprzez skupowanie obligacji państwowych, bo konstytucja jasno zakazuje takich działań to widać, że konstytucji nie znasz. Bank centralny jest całkowicie niezawisły i nie może ingerować w sprawy rządu. Domagając się zmian w rządzie w zamian za spełnienie pewnych obietnic podważona zostało suwerenność państwa. Podobnie sprawa ma się w przypadku rozkazu podpalenia budki strażniczej pod ambasadą rosyjską - niejawny rozkaz złamania prawa w celu zrzucenia odpowiedzialności na ruchy opozycyjne w celu osiągnięcia korzyści politycznych... I w tym momencie nie interesują mnie intencje osób nagrywających. Bardziej interesują mnie intencje osób podsłuchanych, którzy w prywatnych rozmowach debatują na temat nie do końca legalnych działań (co już wyjaśniłem wyżej) mogących mieć wpływ na sytuację w kraju. Zarówno polityczną jak i gospodarczą...
Jak się nie ma argumentów to się pisze o bredzeniu. Jeśli jakiś stawki w Europie ci się nie zgadzają. bo uważasz że są zmieniane co pół roku, to pisz śmiało. Te "wiele innych kosztów", o których piszesz, występuje również w każdym cywilizowanym kraju. Paliwo, papierosy, praca: to wszystko jest opodatkowane.Piszę o dużych miastach, bo moim zdaniem są lepszymi miernikiem zachodzących zmian niż prowincja, gdzie jak wiadomo wszystko trafia z opóźnieniem. Przykład z obligacjami cię przerósł, bo to nie o skupowanie przez NBP chodziło, jak zechcesz to znajdziesz.
"Domagając się zmian w rządzie w zamian za spełnienie pewnych obietnic podważona zostało suwerenność państwa." - na tym polega polityka. PO zgadza się wywalić ministra ds. równosci religii w zamian za przymknięcie przez PIS oka na ustawe genderową wśród okoni. Transakcja polityczna.
Sprawa z budką - może przytoczysz jakieś dowody w sprawie, że nie są to zwykłe bzdury i bajania? Skoro cię nie interesują intencje nagrywających, może należy założyć podsłuch 24h/24h każdemu politykowi i nadawać na żywo w Youtube? Taki Big Brother?Gawiedzi się spodoba, Putin też się ucieszy, że nie będzie musiał wydawać kasy na szpiegów.
NBP nie jest partią polityczną, a prezes banku centralnego nie może być politykiem w rozumieniu konstytucji. Bank centralny nie może się mieszać w politykę, bo podważa to suwerenność pantwa. Wyjasniłem ci to wyżej, a ty dalej BREDZISZ...
Przykład z NBP mnie nie przerósł, a szukać długo nie muszę, bo pamiętam co zostało nagrane na "taśmach prawdy"... Ty najwyraźniej zapomniałeś i ciągle BREDZISZ...
Sprawa z budką jest jasna - znowu odwołuję się do "taśm prawdy". Nie twierdzę, że należy podsłuchiwać każdego, ale stało się i te miernoty dały się podsłuchać. Nie interesują mnie intecję nagrywających w kontekście tego co podsłuchali i co ujawnili. Jeśli tego nie rozumiesz, to nie dziwię się, że znowu BREDZISZ, próbując manipulowac moimi słowami... Na szczęście kiepski w tych manipulacjach jesteś...
Twierdzenie o braku argumentów jest śmieszne. Jedyne argumenty jakie ty masz opierasz na tym, że "tak uważasz", "w twojej opinii". Piszesz o jakichś fikcyjnych transakcjach politycznych, o ustawach, które są fikcją przez ciebie wymyśloną i porównujesz zmyślone dille polityczne między partiami, do faktycznego mieszania się banku centralnego w politykę, czego zabrania mu konstytucja... Piszesz, że piwo papierosy i wszystko jest opodatkowane, w odpowiedzi na moje to, że ja napisałem, że są na to nałożone wielokrotne i wielostopniowe podatki.
Na dodatek, każesz innym przytaczać dowody na to co cały kraj mógł usłyszeć na nagraniach.
To nie są argumenty, tylko BREDNIE...
I ja!
Brak programu to bardzo wygodny, celowy lub przypadkowy wybieg Kukiza. Jedyny program to "gonić hołotę, rozwalić system". Sorry ale gdybym był zbuntowanym 16-20 letnim chłopaczkiem to może by mnie to rajcowało. Był już taki (Tymiński) co z milionów tępych ludzi zrobił głupców - a wystarczyło że pokazał czarną teczkę i zero konkretów. Taka niestety jest świadomość ludzi - wystarczy że dobry bajerant użyje emocji, naobiecuje złote góry a tępota już głosuje. Bardzo popularnych haseł typu gonić złodziei itp. używają ludzie prości bez pomysłu. Lepper świetnie to pokazał, jego następca Izdebski, przewodniczący solidarności Duda. Jak to łatwo mieć ludzi za idiotów pokrzyczeć, powyzywać od złodziei i zrobić osiągnąć prywatny cel...
Zgadzam się z asdp, też uważam że nie prezentuje programu, by nie było czego krytykować. Już tytuł tego wątku jest znamienny : "Brak programu nie przeszkadza w wyborczym sukcesie". To jak powiedzieć, że brak bracy nie przeszkadza we wzięciu kredytu w banku. Niby tak jest, ale nie ma się z czego cieszyć. O mało nie dostał nam się prezydent, który nie ma programu a repertuar.
Czy przypadkiem nie większą "tępotą" jest ciągłe głosowanie w każdych wyborach na tych, którzy obiecują od wielu lat i z obietnic się nie wywiązują? Podobno człowiek uczy się na błędach. Ile więc razy trzeba popełnić ten sam błąd aby się nauczyć, że ci sami ludzie na tych samych stanowiskach nie zmienią nic? Przecież ci ludzie, na których głosujesz Ty, robią dokładnie to samo co według ciebie robi Kukiz - ogłupiają tępotę populistycznymi hasłami...