Zadzwoniłado mnie babcia. Ktoś zapukał poprosił ją o imię i nazwisko oraz czy odebała rachnki za energię. Jeśli ak to miała podpisać się w wyznazonym miejsu... no i podpisała... Z zakładu energetycznego nit nie chodzi pytać o takie rzeczy! Czy wiecie co to mogło być? Czy to jacyś naciągacze? Ja obawiam się, że tak! Uważajcie!
w niedzielę poparcie skoczy powyżej 40%
Czyli babcia podpisala testament i teraz u kogo zamieszka?
dzwońcie od razu na policję i zrubcie zdjęcie osoby jak wam się uda
Chodzą naciągacze z jakiejś innej firmy energetycznej.Koleżanki babcie tak naciągnęli,ale w pore odkręcili wszystko.
Gdzie mieszka babcia? Na stawkach też jakiś czas temu chodzili i zbierali podpisy raz na plac zabaw, raz na obniżenie czynszu a nikt nic nie wie.
To akurat były podpisy na nową radę nadzorczą, która już jest wybrana. Taki myk.
Wczoraj mowili w tv ze chodza naciagacze i wyludzaja dane osobowe
Chodzi koleś z konkurencyjnej firmy. Na początku tak nawija, że wydaje się, że jest z PGE (nawet ma jakieś lewe pisemko z logo PGE na skoroszycie przed sobą i się na niego lampi, żeby wiarygodnie wyglądać). Prosi o rachunki i pyta czy chce się płacić mniej - jakieś lepsze taryfy niby teraz są... 2 razy pytałem jaką firmę reprezentuje, a on w kółko "Czy chcę mniej płacić?". No to zamknąłem drzwi, bo wiało :) Ja se nie dam nawciskać, ale starszym ludziom współczuję, bo nawet nie wiedzą kiedy umowę z tą firmą podpiszą.
UWAGA: Koleś jest "specjalnie" szybki i chaotyczny. Nie działajcie w ten sam sposób. Pytajcie o nazwisko i firmę!
Kiedyś na Pułankach chodziła młoda kobieta -też chciała zobaczyć moje rachunki za energię ...więc jej spytałam jakim prawem i dlaczego ...moje rachunki -moja sprawa ....zaczęła coś kręcić że są nowe umowy itp....oczywiście rachunków jej żadnych nie pokazałam a następnego dnia poszłam do ZEORKU ...no cóż to oczywiście była naciągaczka na umowę ale w innej firmie ....Ja mam jedną zasadę wszystkich co pukają i dzwonią wciskając mi cokolwiek spławiam w szybkim tempie ...i wam też to radzę .... Jeśli potrzebuję jakiejś nowej usługi idę do punktów stacjonarnych gdzie pracują ludzie na których moge się powołać ...i mam czas na zastanowienie się ...i dokładnie przeczytanie umowy...
Trabią w mediach, żeby nie być naiwnym, a ludzie otwierają i podpisuja .....
podpisała umowę z jakąś firmą energetyczną zapewne
Niby naiwne, ale czyja babcia nie złoży podpisu gdy w progu stanie miły pan i zapyta czy ma ona swój rachunek za energie kiedy to właśnie rano owa babcia właśnie wyjęła go ze skrzynki?