Uzasadnisz? Dlaczego TYLKO? Moje dziecko łatwo się uczy jezyków, ze ścisłymi jest gorzej, ale w gimnazjum ma dobre oceny, bo się uczy dużo, jednak liceum to już inna bajka. Więc, które liceum polecacie dla tych mniej zdolnych z przedmiotów ścisłych?
Jesli języki to Staszic. W tym roku na lingwistyczne klasy było bardzo dużo chętnych.
Tak jeszcze się zapytam aby, czy większość dzieciaków po gimnazjach idzie do ostrowieckich liceów czy jednak jest spora część wybierająca się np do Radomia, do "Kochanowskiego"? Czy choćby do Kielc albo i dalej?
Staszic
ja polecam Chreptowicza, szczególnie jeśli chodzi o fizykę, Pan Z jest najlepszy. Biologia jest prowadzona średnio, ale chemia bardzo dobrze :)
z naszej klasy dostało się na medycynę około 7 osób :)
Dla zainteresowanych językami też Chreptowicz. Można wybrać języki w większej liczbie godzin. Nieprawda, ze Creptopwicz to tylko mat-fiz i biol-chem.
Ja skończyłam Chreptowicza i jestem studentką 2-go roku medycyny- więc chyba warto :)
No, nie wiem. Dziś w sumie już wszystkie studia łatwe i znam lekarzy co nie odróżniają anginy od rotawirusa. Przepisują antybiotyki na wirusy tak jak i na ból brzuszka. Niestety jakoś tym młodym lekarzom ja już zupełnie nie ufam, a mam dzieci i bardzo dużo chorowały. Dziś nie poszłabym do 30letniego lekjarza, wolę tego co ma 60lat.
Eulalio, ten wątek dotyczy polecenia innym forumowiczom liceum- a nie Twoich osobistych przeżyć. Medycyna to od lat najtrudniejsze studia w Polsce, a polscy lekarze są cenieni na całym świecie ze względu na wysoki poziom kształcenia. Nie masz pojęcia o czym mówisz...
19:14 dobrze napisane przez eulalię, są i tacy lekarze co niestety niewiele potrafią. Ok, nikt nie porównuje medycyny do studiów humanistycznych czy pedagogicznych, bo nie ma co porównywać ale i tak wielu lekarzy powinno pracować gdzie indziej. Ja znam całe mnóstwo świetnych lekarzy, od kadriologów, chirurgów, stomatologów czy pediatrów ale i kilku takich naprawdę bez żadnej wiedzy.
Tak? nie wydaje mi się, żeby lekarz, albo nawet ktokolwiek, bez wykształcenia medycznego a mający w życiu styczność zarowno z anginą jak i rotawirusem (wirus pokarmowy, biegunka itd) mógłby pomylić te dwie sytuację ze sobą. Nieważne w sumie.
Jeśli chodzi o wybór, to ogólnie Chreptowicz, Broniewski i Staszic dobrze się prezentują jeśli chodzi o zdawalność matur. Moim zdaniem w Broniewskim chemia jest na wysokim poziomie, a w Staszicu biologia, gdyby połączyć to razem wszystko to byłoby znakomite przygotowanie do studiów medycznych, albo jakichś przyrodniczych.
cooo mało wiesz. Dałabym ci namiary na taką panią doktor, tzn lekarzem jest i siedzi w przychodni. Dziś już w sumie tylko ktoś kto ma małe dziecko i jest tam pierwszy raz do niej wchodzi. U lekarza bardzo ważna jest też praktyka na oddziale dziecięcym. Zawsze to są lepsi lekarze niż ci co tylko siedzą w przychodniach i cięższych przypadków nie potrafią leczyć, tylko na ospę piszą skierowanie na oddział zakaźny. Tak, tak, wiele przeszłam i zawsze sprawdzam sama dawkowanie leku, czy się lekarz nie pomylił, wręcz podpowiadam co ma przepisać i powiem szczerze, że już dwa razy lekarz musiał zmieniać antybiotyk, ponieważ ja proponowałam lepszy. Rwał receptę i pisał nową. Ale to akurat był lekarz, który zdawał sobie sprawę, że znam dziecko i wiem co lepiej na nie działa.
A wracając do tematu wątku, polecam liceum Chreptowicza.
Syn uczy się w Chreptowiczu i szału nie ma, matma chemia, biologia poziom dostateczny plus i zależy na kogo się trafi, zresztą jak w każdej szkole.
Widzisz pomyliłaś się z powołaniem, było iść na medycyne i zrobić specjaliację z pediatrii i siedziałabys zamiast tej pani w przychodni i własciwie leczyła nie tylko swoje ale i cudze dzieci.
1:09 nie chciałabym być lekarzem w życiu. To bardzo odpowiedzialna praca i nigdy człowiek nie jest pewny czy przepisał odpowiedni lek. Nawet pielęgniarką nie chciałabym być, też zdarza się, że podadzą źle zastrzyk, podwójną dawkę kiedyś dostało moje dziecko. Wszędzie jest tak, że są Ci co z pasją wykonują swój zawód, douczają się i tacy, którzy się zatrzymują i niewiele wiedzą. Nawet wczoraj w aptece miałam okazję zobaczyć bardzo kompetentną farmaceutkę, która potrafiła doradzić, naprawdę wiedzę miała jak lekarz i jej koleżanką, która nie wie czym się różni suplement diety od leku. Jedna chodząca encyklopedia a druga nie wiedziała nawet co jest zarejestrowane jako lek.