Masakra. Zazdrościć zdrad i biedy.
Piszesz o dowodach zazdrości a teraz nie wiesz czego im zazdrości?. Chyba coś z tobą nie halo kobieto.
Tak jak tam jakiś "błyskotliwy psycholog" diagnozuje chorobę psychiczną bo kobieta bloga pisze.
Ludzie kto tu pisze na tym forum?
Pisanie bloga i wątku na temat życia innych ludzi, pisanie wciąż tego samego w kółko od ponad roku, interesowanie się gdzie mieszkają, co robią i ta chora wręcz koncentracja na ich intymnych sprawach - to wszystko świadczy o tym, że zielonooka ma poważny problem z głową. Chyba wszyscy już to widzą. Wątek dawno powinien być usunięty w całości. Co najmniej 70% wpisów w nim pochodzi od jednej osoby - autorki bloga, łatwo to poznać bo w kółko pisze te same bzdury o upokorzeniu, zemście, zdradzie, łapaniu faceta na brzuch , myśleniu dołem i o tym jaka to blogowa Aniela jest beznadziejna.
Oczywiście zaraz pojawi się kolejny wpis z tej serii, jak również stwierdzenie, że jestem Anielą. Co oczywiście potwierdzi moją tezę o nierównościach pod sufitem zielonookiej :))
Brawo gościu 22:43. Lepiej się tego ująć nie dało.
Jak to czego zazdrości??? Taż to wszyscy zazdroszczą Anielci że ma faceta , co prawda zdradzającego ale to nie szkodzi bo jest komu wybaczać zdrady , no i sens życia jest bo komin regularnie wyczyszczony. A tamta nie ma facia i nie ma komu zdrad wybaczać. Musi sama dom budować a tu nie trzeba nic robić bo rodzice kwaterę zapewniają Tamta musi wstawać o 5 a ta może do 11 spać. Tamta musi do pracy ganiać,dzieciom budować domy , zapewniać start życiowy a ta czeka na pensje i datki od rodziny i może "szczęśliwie" spacerować bo nic innego do roboty nie ma. No i tego wszyscy zazdroszczą ....hahahahaha
No ale za to kto rano wstaje temu Pan Bóg daje
http://t7zielonooka.blog.pl/2015/11/08/alfabet-porad-wszelkich-starej-ale-jarej-singielki-ef/
A nie mówiłam, że zaraz pojawi się kolejny wpis ? :))c.n.u.
A kto z wyra późno schodzi,ten sam sobie bardzo szkodzi. :))))))
Jak ktoś się urodził z 2 lewymi rękami do roboty to wybaczcie bardzo ale już nic się na to nie poradzi. Z drugiej strony to też wina wychowania, ja bym nie pozwoliła swojej córce spać do 11 a jak studia zaoczne to do pracy bo potem kończy się tak że 30 lat i zero doświadczenia więc nikt takiego pracownika nie przyjmie to normalne.
A czy da się zdradę wybaczyć gościu z 22:48 ,może na ten temat wiesz coś więcej i czy jest czego zazdrościć ?Czekam na odpowiedź !Pozdrawiam
To, że zazdrości to jest ewidentne. Gdyby było inaczej zajęłaby się własnym życiem a nie śledzeniem tej pary i opisywaniem tego na blogu i forum. Tyle Ci wystarczy gościu 18:45? A czego zazdrości to nie wiem bo nie znam tych ludzi.
Ale masz zielona ładny domek :)))
Zielona chciała się pochwalić -a wyszło jak zawsze.
Pokazała tylko swój kiczowaty gust.
Ty te chwasty rozsiane nazywasz kwiatami?
Domu i jego wystroju nawet nie będę komentować.
Ale taczki na środku podwórka przebijają wszystko ha,ha,ha.
No i parkiet na wysoki połysk i te dywaniki...zupełnie jak u mojej teściowej, brakuje tylko kryształów na meblościance, omg :))
13:11 i 16;02 no no pokazałaś światu swoje prawdziwe oblicze. Widać że nigdy w życiu pracą się nie splamiłaś skoro kwiatka od chwasta nie odróżniasz.Czy ty wiesz ile pracy kosztuje sadzenie kwiatów w ogrodzie ? Dlatego wiekszość sieje trawę .
Czy wiesz ile trzeba wysiłku żeby utrzymać w czystości deski na podłodze polakierowane i żeby można się było przeglądać w nich jak w lustrze?
Dla ciebie kicz to lśniące podłogi i gaj kwiatów w ogrodzie? Żałosna jesteś z tą swoją nienawiścią i zazdrością.Co wysyłasz w świat to z powrotem wraca.
Nienawidzisz przyrody, świata wyrzucasz z siebie tony frustracji , nienawiści dlatego tego typu ludzie nigdy nie osiągną niczego i nikt szacunkiem darzył ich nie będzie.A życie upłynie im na zawiści i nienawiści do tych którzy dorobili się czegoś i żyją wygodnie a nie wegetują w biedzie i niedostatku. Ale na wszystko trzeba sobie zapracować samemu.
Tylko współczuć otoczeniu w którym się obracasz.
Każdy w domu urządza sobie jak chce. Lepsze meble i podłogi na wysoki połysk czy tam babcine dywaniki jak się na wszystko zarobiło samemu i jest satysfakcja, niż IKEA na ktorą rodzice dali.
- "Mamo stół w kuchni by mi się przydał bo nie mamy na czym odiabu jeść....
- Poczekaj do wiosny, jak raz ruszy sprzedać na targowicy i od razu będą Twoje trzydzieste urodziny to Ci kupimy stół w IKEI córciu!"
Żenadieu.
to na tych serduszkach tak się "misio" wylegiwał...ładnie ładnie hahahahhahaha
Widac po dywanach i wystroju starsza pani..po ogrodzie rowniez.nie wspomne o wpisach.ile masz zielona 60 minimum.