Jak w temacie. Za czyich rzadów zdemolowano lokalny handel?
Pewnikiem ty i tobie podobni robiący zakupy w marketach i galeriach
No to się zaczęło kupę lat temu. Pierwszy Market który zaczął wyniszczać Ostrowiecki handel był Minimal to jeszcze za czasów jak prezydentem był Pan Zdzisław w roku bodajże 1998, a później to już się posypało się każdy za każdej następnej kadencji wyrastały kolejne Galerie... Szkoda bo widać że ostrowieccy kupcy, zwalniają pracowników zwijają biznesy i nawet wjeżdżają za granice kraju. Miasto i region na tym tracą, bo to przecież lokalni przedsiębiorcy opłacają podatki które zostają w regionie.
Sam MiniMal to akurat pikuś. Wtedy taki sklep był potrzebny w naszym mieście i dobrze, że powstał. Upadek ostrowieckich małych przedsiębiorstw (czyli niszczenie drobnego handlu i ogólnej gospodarki) zaczął się dopiero później - jak ostrowiecka władza zwęszyła osobisty biznes na dawaniu pozwoleń na stawianie sklepów wielkopowierzchniowych na preferencyjnych warunkach.
Zgadzam się, że to Klienci wybierają a nie władza.
Jeśli potrafią jechać przez pół miasta byle wydać więcej pieniędzy, niż mają, to jest oczywiste, że niszczą lokalny handel.
Ale handel, to żadna poważna działalność.
Produkcja, to działalność o którą warto zabiegać i dbać.
Za czasów Wilczyńskiego zagraniczne markety zyskały tutaj przywileje jakich każdy by chciał...
Dzięki sklepom wielkopowierzchniowym kupujemy tanio i bez kolejek. Czy wszyscy juz zapomnieli koszmar kolejek?
Kolejki to właśnie domena ostrowieckich marketów.
bez kolejek.. no chyba nie zdarzylo mi sie nigdy w super, hipermarkeci zebym nie stal w kolejce. W sumie to jakies wielkiej roznicy czasowo odnosnie czekania w kolejce nie widze. Do malego sklepu, ktos przewaznie wpada po kilka produktow, w markecie przewaznie sa to dwa duze koszyki.
Może juz czas renegocjowac warunki z marketami???
Czyżbyś nie wiedział, że zagraniczne supermarkety mają olbrzymie ulgi podatkowe? Czyżbyś nie wiedział, że supermarkety w Ostrowcu dzierżawią tereny pod sklepy po znacznie zaniżonych cenach?
Ja jeszcze pamiętam jak wariowały ceny w sklepach przed każdym świętem. Jak są duże markety to o dziwo ceny spadają.
Gdyby właściciele sklepów osiedlowych nie byli tacy zachłanni narzucając kilkuset procentową marżę,chętnie by się tam robiło zakupy. A tak to, sami sobie sznur na szyję zakładają. Tacy psy ogrodnika..
Przestań robić zakupy w marketach, namów do tego rodzinę i znajomych a bez pomocy polityków markety same poznikają.
płaczą lokalni badylarze, ale jak mają ceny z kosmosu to wolę tanio kupic w markecie.
Nie stać mnie na utrzymywanie sklepikarzy z ich naburmuszonymi sprzedawczyniami. Czasem wejdę do sklepu na rosochach i o ile stoi właścicielka to super, a jak panie to nie chce się wejść. Dlatego wolę jechać do marketu. Taniej o wiele, promocje i kasjerki nauczone kultury a te panie, z vzasó komuny straszą klienta.
Takim nastawieniem nie zrobicie krzywy urzędnikom tylko pracownikom , tych oto marketów !!! markety są i będą , nie te to inne ...