Nic nikogo nie - POGŁO - myśmy synku wtedy ŻYLI ! czy to ci podoba się czy nie , zapamiętaj , jesteś potomkiem kogoś , kto wtedy żył . Nikt tu nie pochwala komuny , ale nie zaprzeczysz , że tak jak i ty , mieliśmy - NASZĄ MŁODOŚĆ . jak śmiesz w ten sposób wyrażać się !
nie jestem synkiem miałem młodosc w tych czasach i pamietam te kolejki,a kto pamieta kolejki za wódką w okienku na młynskiej?
Toś biedaku nie miał młodości, nie przeżywałeś wówczas życia jako młody człowiek ? Obce ci były sprawy dorastania , patrzenia na świat jaki jest bez tej całej otoczki jaka przychodzi z czasem ? Już wiem ! Tyś od razu był polytykem !
Ja pamietam jeszcze biedę i niedostatki II wojny i tą biedę po , ale młodość to dar , który szybko przemija . Nie przeżywałeś tego? Przecież inaczej wtedy pachniał maj ...nic ci to nie ,mówi?
Zastanów się , nie miałeś dziewczyny , nie byłeś zakochany ?
Nie miałeś przyjaciół . Czy jeno kolejki za wódą utkwiły ci w pamięci ? Współczuję ci , naprawdę ! Ale pozdrawiam CIĘ !
To jest też opisane w tej książeczce . I kino " Hutnik " i " Przodownik "
Szkoda , że nie poszła ta książeczka do szerszego czytelnika .
Pamiętam drugi, duży, pasażerski samolot na Pułankach. Dziś zostały tylko cokoły, na których był posadowiony.
Pamiętacie buczenie syren hutniczych-zawsze o 6-tej,14-tej i 22-giej .Pamiętacie festyny w parku miejskim,hutniczym,na Bielinach i na Gutwinie ? To nasza młodość i świetność naszego Ostrowca
Staw i laka u p.Ruska(chyba byl wlascicielem)kiedys koniec ul.Reja.W lecie calymi popoludniami pilka,zima zas lodowisko na stawie.Pamietam rowniez Pierwsza Komunie w ogrodzie obok plebanii przy Okolnej.Byly paczki i herbatka i czy biedniejsze dziecko,czy bardziej zamoznych rodzicow wszystkie byly szczesliwe.A dzis?
A w Denkowie było kino " Zorza " . Jeździliśmy tam na filmy bo czasem tam wyświetlano tam inne niż w " Hutniku" cz w "Przodowniku " . Pamiętam " Planetę małp " , byliśmy całą paczkę , a później piechotką do centrum .
...pierwsze spodnie kupiłem w Starachowicach w PEWEXE.8 dolarów,kurtka 12.W Ostrowcu pewexu jeszcae nie było.
nostalgia.... stare czasy...
ale mnie zastanawia, dlaczego niejaki pismen, altywnie udzielający sie w wielu wątkach, tutaj nie ma nic do powiedzenia... ledwo dwa posty zupełnie bez ładu i składu.... takie jakieś bez życia zupelnie...
czyżby nie miał wspomnień ?
W czasach komuny tu w wiekszosci wspominanych w Ostrowcu tylko bywalem a nie mieszkalem. Wiec moje wspomnienia dotycza kilku innych miejsc na ziemii.
za młody rocznik. to dlatego.
bar rybka na siniejskiej jest teraz na targowicy i nadal ma nazwę smakosz. Pierw chodziłem na siniejską jeszcze z rodzicami a teraz ze swoimi dzieciakami na targowicę smak od 35 lat ten sam :)
Bo Ostrowiec ma swoje , niezniszczalne smaki . Jak głosi stara legenda , kto się napił ostrowieckiej wody , nigdy jej smaku nie zapomni . Ale to bardzo stara legenda . Każdy ma swoje wspomnienia , jeden pamięta to , drugi co innego ale Ostrowiec jest zawsze ten sam , zmienia się , rozwija . choć już nie ma tego co było jego istotą , nie ma starej huty ale pozostało społeczeństwo , mieszkańcy i oni stanowią sedno i jądro tej ... ostrowieckości . Dobrze jest powspominać , każde pokolenie będzie to po latach czynić .