Pamiętam doskonale w większości lokale ostrowieckie z końca lat 50 tych i późniejsze . Począwszy od obecnej ul .Sandomierskiej , w latach 60.- 70 był w rejonie tzw. Rolnej Spółki bar a dalej ku centrum były słynne " Zielone Drzwi" . W parku hutniczym była " Parkowa ".Idąc dalej na ul. Żabiej była znana " mordownia " U Ciapka . Na Alei przed mostem był jeszcze bar mleczny . Za mostem w wyburzonej części była rest. Pana Tracza .W miejscu gdzie jest hotel była niemniej słynna "Polonia " a na drugim końcu budynku w stronę obecnej Policji była kawiarnia " Oaza " zwana rozpustą .Na ul. Reja równie słynna " Ostrowianka " . Vis a Vis " Polonii " otwarto w roku 1964 słynną " Kryształową ". Była jeszcze na Alei krótko restauracyjka pana Tkaczyka obok małej targowicy przy zbiegu Młyńskiej i Alei . Bar - Pod batem- był na ul. Okólnej vis a vis ul. Siennieńskiej a na rynku była restauracja Spóldzielni Inwalidów zwana " U kalików " a naprzeciw II kategorii - " Staromiejska " . Na ul. Siennieńskiej była rest. " Spójnia " a dalej "Węgierska " .Na ul. Polnej słynna " Tęczowa " Na ul. Sienkiewicza - " Malinowa " przemianowana na " Turystyczną " . Za kościołem był słynny " Krakus " . To były te większe lokale ale było kilka mniejszych bez wyszynku choćby cukiernia pana Karasińskiego na ul. Kilińskiego . W delikatesach na styku Rynek - Iłżecka był barek kawowy z likierami , winem . Z tego co wiem nie było w Częstocicach żadnego lokalu ale w Szewnie był bar prowadzony przez Panią Okrętową . W Denkowie była rest. ale nazwy nie pamiętam . Nie zapominajmy o licznych - budkach z piwem - które weszły do legendy nazewnictwa gastronomicznego ,było ich w Ostrowcu na oko tak z 15-20 . Dodać należy , że piwo ostrowieckie nie było takie złe , zły był sposób serwowania . Piwo było ciepłe co jest niedopuszczalne np. dziś . Być może pominąłem jakiś " przybytek " ale to już tyle lat ... Dodam jeszcze , że w kilku z tych większych lokali były tzw, - dansingi , kilkuosobowe zespoliki przygrywały do tańca . Królował akordeon ,oraz skrzypce , gitara i coś w rodzaju perkusji zwanej " dżazem " czasem trąbka itp.Poziom tych produkcji był ... no niech tam . Było wesoło i niestety alkohol lał się strumieniami .Ale takie były czasy .Pozdrawiam Ostrowiaków :)
a co to za kanajpka na RAWCE ?
gdzie to było
kto był wlascicielem
jakieś wspomnienia ?
a starą Rawkę (basen) pamiętacie? Ale to była atrakcja w okresie mojego dzieciństwa. Dzięki temu, że babcia mieszkała blisko chodziliśmy z bratem na Rawkę sami bez opieki. Dziś to chyba nie do pomyślenia:)
Niezapomniane miejsca,niezapomniane przygody - trzymajcie się chłopaki z Sikora,Zajazdu,Parkowej,Tęczowej,Węgierskiej itp.To się nie wróci,zostały wspomnienia !
Cukiernia koło ekonomika- rewelacja!!! Frytki w Wąskiej Uliczce jedzone wystruganymi zapałkami, Pizza na przeciwko ekonomika, Butiki na rynku, Komercyjny na Sienkiewicza, chyba mniej wiecej tu gdzie Żabka, Bar tu gdzie dziś jest bank PKO na Placu, Woda z saturatora, Lody w Wąskiej uliczce, ech nie będzie już tak jak było, żal. Niby komunizm był ale czasy były wspaniałe i wesołe. A jeszcze, kto pamięta fartuszki w ekonomiku, to była MOC, żadna szkoła nie była taka dystyngowana, dumna jestem z tej Szkoły.
Studium Wychowania Przedszkolnego, później Studium Nauczycielskie - kto chodził, kto pamięta?
Szkoła odzieżowa na Kilińskiego teraz przychodnia .... pozdro. :)
A sklepik z mydłem i powidłem, gdzie w okresie przedświątecznym sprzedawano bombki choinkowe - grzyby, mikołaje, kule - wszystkie ogromne, kolorowe, szklane i malowane. Tam też sprzedawano słodycze ze słoja. Był przy Rynku, po tej stronie, co creditagrikole, i chyba teraz jest tam metalowy - jakieś krany i zamki.
Sodówka oczywiście, przy wlocie do wąskiej uliczki.
I - hutnicze buczki - mimo, że nie jestem z hutniczej rodziny, mam sentyment do tego dźwięku. Kojarzy mi się z powrotami ze szkoły. jak wyją w hucie - to już późno i trzeba do domu. A muszla w parku?
To był sklepik "Półchłopka" (wchodziło się po schodkach) - a na wystawie wielkie czerwone lizaki i małe "kogutki", no i misie z pianką w środku... eh!
Pamiętam jak dziś,a to juz ponad 40 lat minęło.Moj rocznik to 1975-1979. Wychowawczyni ,Pani Anna Górska.Pamietam.niestety tylko parę nazwisk.Kontakt mam nadal z przerwami z Jadzia Bialkiewicz-obecnie ma inne nazwisko.Dobrze było by się kiedyś spotkać w Ostrowcu.Bylo juz jakues spotkanie w 2019 roku,ale nic nie wiedziałam A szkoda.Moze ktos sie tez odezwie.Elvira Gabzdyl- moje panieńskie nazwisko.
Ja pamiętam. Wychowawcą był Pan Józef Węglarski.
Ja pamiętam. Moim wychowawcą był Pan Józef Węglarski
Chodziłam w latach 1975do1979
Lata 1975 do 1979 chodziłam do SWP
Ja chodxilam w latach 1972-1976 do Studium
Ja chodzilam.Tw zeszlym roku mialysmy spotkanie po47 latach.w tymroku tez sie spotkalysmy
fartuszki w ekonomiku pamiętam sama nosiłam