Niezalezna skoro nie chodzisz do Kościoła to nie jesteś wierząca, a przynajmniej nie w Boga, o którym mówi Biblia. Nie jest też prawdą że coraz mniej ludzi chodzi do Kościoła. Zawsze byli ateiści i teraz też są. Kościoły jednak póki co są pełne i w najbliższym czasie się to nie zmieni.
P.S. Idź kiedyś do pustego Kościoła, klęknij przed tabernakulum i pomódl się. Poczujesz prawdziwe sacrum i JEGO obecność. Wtedy może zmienisz zdanie o Kościele. Bo Kościół to nie ksiądz jak się niektórym wydaje, to Świątynia Boża, cały szkopuł w tym aby poczuć tam obecność Boga a do tego potrzeba wiary...
Ja czuję obecność Boga wszędzie tylko jakoś nie w kościele akurat...
Bo po prostu jesteś niewierzący gościu 12:45, a na pewno nie w Eucharystię skoro nie czujesz obecności Boga w Kościele. Ja za to czuję bardzo mocno i bardzo wielu ludzi również. Nie rozumiem po co się czepiacie nas wierzących. Przecież jak wam nie pasuje, nikt was na siłę do Kościoła nie ciągnie.
Masz rację - ja wierzę w Boga. Nie w opłatek zamknięty w szafce w kościele.
http://sanctus.pl/index.php?grupa=376&podgrupa=454&doc=403
1 list do Koryntian - Hymn do miłości
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
"... 13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
akurat za swiatlo i prad w kosciele placi panstwo,koscioly dostaja pieniadze od panstwa,bo ktos tam pisal ze skad maja wziasc na oplaty.
A najgorsze to sa te dewoty co pierwsze za oltarzem siedza,a jak wyjda to diabla w sobie maja.
Państwo płaci za światło i prąd w Kościele? Buahahahaha, no większej bzdury to już nie mogłeś wymyślić gościu 18:26, naprawdę... Ubawiłem się setnie. Przerażające jest to, że właśnie tacy ludzie jak Ty, mający zerową wiedzę na ten temat najwięcej udzielają się w tej dyskusji.
P.S Tyle jadu i pomyj ile wylanych zostało na Kościół i księży w tym wątku to dawno nie widziałem. Oceniacie innych a chyba należałoby zacząć od siebie. Ktoś, kto nie daje dobrego przykładu jest raczej marnym krytykantem...
Piszcie co chcecie bo wolno pisać ale...najbardziej krytykują Ci co do kościoła nie chodzą ,pieniędzy nie dają bo wtedy najłatwiej wytykać komuś coś.Osobiście wiem, że ksiądz nikomu komornika do domu nie wysłał bo ktoś nie dał na tacę.Kto chce to daje a kto nie chce to nie daje i dyskusję uważam za zbędną.Moim zdaniem ksiądz nie powinien brać jakichkolwiek pieniędzy w przypadku pogrzebu od najbliższej rodziny czy najbliższych osób zmarłej osoby. Jedynie pieniądze zebrane w czasie mszy z tacy winien wziąć ksiądz.W różnej kondycji finansowej ludzie stają w obliczu śmierci bliskiej osoby,tej sytuacji nikt nie może przewidzieć w przeciwieństwie do wesela ,chrztu,1 szej komuni, czy innych uroczystości tzw planowanych.Dla każdego mieszkańca tej ziemi ostatnia ziemska żałobna msza winna być odprawiona za darmo bez względu na fakt ,kim był za żywota osobnik zmarły.Tylko ofiara z tacy a ile dadzą to tyle będzie.
Wybacz Panie ,bo nie wiedzą co piszą i czynią.
Dlaczego do tej pory ,zaden rząd w tej najświętszej i najjaśniejszej rzeczypospolitej,nie opodatkował tego czarnego sukienkostwa?Strach ,zakłamanie,hipokryzja temu nie pozwala czy też ten bóg wyznawany przez nich nie wie co to VAT?
Gościu 18:53, to dla Ciebie, miłej lektury... http://www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/2014/archiwum-2014-ii/1402-ksiadz-tez-placi-podatki-13419/
Ale tu mowa o podatku zryczałtowanym dochodowym a gdzie vat?
VAT'u nie płacą też inni, nie tylko księża, więc co się czepiasz? Nie każdy jest vatowcem ale każdy płaci go kupując towary.
Pokaz mi takich ksiezy,gdzie oni sa,cos ci sie pomylilo Antku,wiem ze tak powinno byc ale nie jest i watpie zeby kiedykolwiek bylo.
Panstwo daje pieniadze na kosciol,a co on I z nimi robia to juz ich sprawa,ale to jasne ze place gaz,prad,wiec czego sie dziwisz I rzysz.
Mieszkaniec nie wypowiadaj się na tematy, o których pojęcia nie masz. Gdyby państwo chciało dawać Kościołom pieniądze na rachunki za prąd, gaz i inne tego typu rzeczy to dopiero byś płakał bo musiałyby to być olbrzymie kwoty.