Najgorsze jest poczucie uzależnienia i ubezwłasnowolnienia, pragniesz dziecka i zrobisz dla niego wszystko a jednocześnie czujesz się jak żywy inkubator. Denerwuje bałagan, ładna pogoda za oknem jak ty zamknięta w czterech ścianach. Ale leży się mimo to wszystko. Potem jeszcze komentarz lekarza, że pewnie nie leżałaś. Mimo to wszystko dasz radę. Nie daj się tylko czarnym myślom. Może masz jakąś pasję na którą nie miałaś czasu, zaległości w czytaniu ulubionych książek. Warto dawać sobie małe cele do osiągnięcia, byle do soboty a potem do następnej i następnej. Ja w nagrodę za to że wytrzymałam kolejny tydzień oglądałam i czytałam jak dziecko urosło, co się rozwija itp. I tak zleci. A może fora matek, które są w tym samym miesiącu? Cokolwiek byle nie zdziczeć. Na pewno dasz radę a dziecko będzie zdrowym donoszonym urwisem nie pozwalającym na lenistwo.
Kochaniutka takie rzeczy się zdarzają . Musisz działać bez wysiłku i wzmożonej aktywności fizycznej . Unikać stresu . Konieczna jest pozycja leżąca ułatwiają wchłanianie się krwiaka , pomagają ograniczyć krwawienia . Do 7 tygodni max .