Wytrzymaj. Żadne leki nie pomogą Ci tak jak leżenie. To tylko na początku jest konieczne, potem będzie lepiej. Życzę pięknego maluszka urodzonego w terminie.
Nie martw się na zapas. Ciąża leczy takie krwiaki ja je miałam 2 razy , urodziłam dwoje zdrowych dzieci . Musisz na siebie uważać i się nie denerwować-choć będzie Ci trudno .Życzę powodzenia.
Najgorsze jest poczucie uzależnienia i ubezwłasnowolnienia, pragniesz dziecka i zrobisz dla niego wszystko a jednocześnie czujesz się jak żywy inkubator. Denerwuje bałagan, ładna pogoda za oknem jak ty zamknięta w czterech ścianach. Ale leży się mimo to wszystko. Potem jeszcze komentarz lekarza, że pewnie nie leżałaś. Mimo to wszystko dasz radę. Nie daj się tylko czarnym myślom. Może masz jakąś pasję na którą nie miałaś czasu, zaległości w czytaniu ulubionych książek. Warto dawać sobie małe cele do osiągnięcia, byle do soboty a potem do następnej i następnej. Ja w nagrodę za to że wytrzymałam kolejny tydzień oglądałam i czytałam jak dziecko urosło, co się rozwija itp. I tak zleci. A może fora matek, które są w tym samym miesiącu? Cokolwiek byle nie zdziczeć. Na pewno dasz radę a dziecko będzie zdrowym donoszonym urwisem nie pozwalającym na lenistwo.
To się tylko tak łatwo mówi. Sama leżałam w ubiegłym roku...Było koszmarnie ale przetrwałam.Dziś mam 7 miesięczną zdrową córeczkę:) Życzę powodzenia i dużo zdrówka
Kochana, herbatka, zdrowe przekąski, dobra książka, pisanie bloga... przed świętami siedząc w domu można zrobić za grosze cudowne ozdoby - one też cię pochłoną :) czas szybko minie. Krwiakiem się nie martw - on często występuje! głowa do góry - BĘDZIESZ MAMĄ!
Też miałam krwiaka i to potężnego. Miałam dwa duże krwotoki i o mało nie poroniłam.. W końcu się wchłonął.. Musiałam dużo odpoczywać a lekarze w Ostrowcu kazali większość leżeć.. Pojechałam do Lublina na konsultacje. Ginekolog powiedział że odpoczynek owszem ale nie da się leżeć 24h na dobę.. Że to nie da gwarancji że nie będzie krwotoku a można sobie "zależeć" mięśnie i mieć duże problemy przy porodzie.. Także powoli, powoli zaczęłam się ruszać i jest ok. Kolejne usg krwiaka już nie pokazały. Byłam w 6 tygodniu jak były te problemy, teraz jestem w 13. Dalej chucham na siebie, dużo odpoczywam. Życzę Ci dużo dużo zdrowia i żebyś urodziła zdrową Dzidzię :)
Kochaniutka takie rzeczy się zdarzają . Musisz działać bez wysiłku i wzmożonej aktywności fizycznej . Unikać stresu . Konieczna jest pozycja leżąca ułatwiają wchłanianie się krwiaka , pomagają ograniczyć krwawienia . Do 7 tygodni max .