Rodzina 3, 4 osobowa. Jaki koszt utrzymania w mieszkaniu ok 60m, 3 pokoje, a jaki w domu ok 100m? Chodzi mi o same rachunki.
Mieszkanie ok. 60 m2 mam i powiem tak: czynsz 450zł, mam tylko prąd w domu miesieczny koszt 120zł, do tego koszty telefonu, tv i internetu. W bloku jest czynsz ale nie mam kosztów naprawy dachu, rynny, płotu itp. Wg.mnie koszty utrzymania mieszkania i domu są podobne
Cała prawda ja mieszkałam w domku po ślubie przeprowadziłam się do męża do bloku.Męcze się okropnie.Sąsiadom wszystko przeszkadza remont pies itd a dewotki gorsze niż na wsi no masakra jakas każdemu dupe obrabiają a nie patrzą co u nich w domu się dzieje.
Mieszkam w domu od zawsze. Nie posiadam hektarów. Nie choduje zwierząt. Czasem zazdroszcze ludziom w bloku. Taki ktoś wraca z pracy ( oczywiście jest zmęczony :-))i pada w fotelu przed tv. Ktoś inny mniej zmęczony wychodzi do siłowni albo na piwo? Ci ludzie mają na to czas. A w domu, wróciłem z pracy, napilem się kawy i wychodzę kosic trawę. Prócz tego, szykuje opał na zimę. Między czasie obiad, jakieś porządki w domu. Poza tym remont, coś podlepic, coś pomalować? Później jesień, zima - palimy w piecu. Stanowczo dom ale w wydaniu nowoczesnym. Mój taki nie jest więc zazdroszcze mieszkańcom bloków.
13:38 wracaj na wieś analfabetko. Masz mentalność wieśniaka i nie dziwota, że ci źle wśród ludzi, skoro z bydłem się wychowałaś i jeszcze dziś z teściami mieszkasz bo IQ kreta.
20:17 mam dom, tzn mieszka w nim teściowa, ale utrzymujemy go my, bo jest nasz od lat. Dom ogromny. Mam mieszkanie 70m w bloku i to w bloku o wiele drożej. Do domu nie dokładam 600zł co mc, opał mamy własny, bo mamy kilkanaście ha lasu, do tego węgiel to maks 3tys rocznie. Opłaty podobne, choć w bloku więcej wiadomo, bo nas troje. Nigdy tam nie zamieszkamy mimo, że bywamy tam prawie codziennie. To wieś, owszem fajna latem, jak warzywka i owoce eco są ale zimą nawet za dopłatą nie chce wsi. No a kosa, piła itd nie pali niewiadomo ile. Bańka paliwa raz na 2tg to żaden wydatek. I wszystko można i w domu i w mieszkaniu. Mieszkam wśród kulturalnych ludzi i nie narzekam na sąsiadów. A praca? Ktoś ma ci płacić za to, ze latasz z kosą? Z głupim się za łby zamieniłeś?
We własnym domu i na własnej działce jest dużo więcej pracy, ale jak ktoś jest pracowity i mieszka w bloku to też nie będzie się nudził;
zawsze sobie znajdzie zajęcie .ja mieszkałam w bloku i na nudy nie narzekałam.W mieszkaniu jest bezpieczniej w przypadku jakiejś choroby
np.nie musimy ogrzewać /robią to za nas/ nie musimy odśnieżać kosić trawy ani grzebać na grządkach. To zajmuje dużo czasu a jeżeli coś zdrowotnie dokucza to jest duży problem. Od razu widać,że nie ma siły robić.Wszystko zaniedbane