Rodzina 3, 4 osobowa. Jaki koszt utrzymania w mieszkaniu ok 60m, 3 pokoje, a jaki w domu ok 100m? Chodzi mi o same rachunki.
Dom wyjdzie taniej. No, ale ja wolę mieszkanie, tyle, że dziś nie kupiłabym tu, gdzie mieszkam.
No nie wiem czy dom wyjdzie taniej. W mieszkaniu nie musisz sam naprawiać dachu i temu podobnych rzeczy.
Mieszkanie ok. 60 m2 mam i powiem tak: czynsz 450zł, mam tylko prąd w domu miesieczny koszt 120zł, do tego koszty telefonu, tv i internetu. W bloku jest czynsz ale nie mam kosztów naprawy dachu, rynny, płotu itp. Wg.mnie koszty utrzymania mieszkania i domu są podobne
To niewielki czynsz...my mamy 69 m i sam czynsz 670 zł (5 osób)
ja mam mieszkanie 70m2 i sam czynsz wynosi ok 350zł zimą a latem 250zł
(3 osoby) razem z internetem, wodą i ciepłem. zdecydowanie tańsze jest mieszkanie
Taniej w domu? To idź i mieszkaj w domu,zobaczymy czy dalej tak będziesz sądził.
Mieszkam w domu i mam o wiele taniej niż na 63m w bloku a mam tu 120m2.
ale co wy porownujecie mieszkanie w bloku do domu :) to jest niebo a ziemia, wychodzisz na ogrodek masz cos swojego, a w bloku ehh, mieszkalem kilka lat i NIGDY bym nie chcial mieszkac w bloku
19:50 a ja olałam dwa domy i ogródki. Jeden wynajmujemy, drugi wzięli teściowie aby pusty nie stał, bo zostawili nam i poszli do bloku. Kupiliśmy duże mieszkanie i jesteśmy zadowoleni. Może drożej, ale nie chcę domu, a już na pewno nie w mieście, a i na wsi nie bardzo, bo wsi nie lubię. Marzy mi się mieszkanie dwupoziomowe w innym, dużym mieście i mam nadzieję, że się kiedyś te marzenia spełnią. Takie 100-120 m2 wystarczy dla naszej trójki. Warzywa mam z pola, owoce i jest ok. Mam domek w lesie po babci i ostatnio byłam tam 1,5 roku temu. Babci pewnie byłoby przykro,że mi go zapisała za opiekę. Nie ciągnie mnie do domu, ogrodu, chcę spokój, żadnych problemów, mimo, że cena wyższa.
40metrow koszt miesieczny ok200 zl latem 250zima bo ogrzewanie w tym takze jest juz internet dodatkowo oplacam tylko swiatlo
Powiem tak są zwolennicy domów i mieszkań zalezy co kto lubi :)
W bloku niektórym sąsiadom wszystko przeszkadza a w swoim domu pod tym względem jest pełen luz
Pod blokami wystaja ci sami ludzie bez zajecia, dzieci biegaja a matki i ojcowie plotkuja i tak im dni schodza. Dom z ogródkiem jest super,mozna u siebie posiedziec i tansze utrzymanie.
Może kogoś tym urażę, a nie mam takiego zamiaru, ale powiem taką szczerą prawdę: w bloku mieszkają same próżniaki.
Tam nie trzeba robić prawie nic: umyć od czasu do czasu trzy okna, przetrzeć kawałeczek podłogi i odpoczynek, powisieć w oknie, posiedzieć na ławce przed blokiem, poplotkować...
A w prywatnym domu jest cały czas robota: jak nie w domu, to w ogródku, skosić trawę, popielić chwasty. Cały czas jakieś naprawy, malowanie płotu, rąbanie drewna na zimę, znoszenie węgla, itp., itd.
Taka prawda.
Ale jak to ktoś wcześniej napisał: jeden lubi w bloku, drugi w domu prywatnym.
I proszę się tu nie oburzać, tylko szczerze sobie powiedzieć, czy nie napisałem dobrze...
Brawo Janek , też tak uważam. Mieszkałam w bloku 5 lat i po pracy nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić,ponieważ wychowałam się na wsi i nauczona byłam pracować od dzieciństwa, a w bloku po pracy zrobisz obiad,odkurzysz 4m2 i spacer albo siedzenie na czterech literach przed tv.
To właśnie jest próżniactwo i wegetacja.
Dom to dom , zawsze coś do zrobienia jest i tu się żyje.
Żyje pełnią życia. Pozdrawiam Cię Janku.
Po pierwsze nie 4m2, po drugie nie każdy lubi grzebać w ziemi, po trzecie nie każdego stać na dom ot cała prawda.
21:58 nie każdego stać na dom, ale i tych co stać często z niego rezygnują. Próżniaki są i w domu i w bloku, to tylko kwestia wychowania. Ja mieszkam w bloku ale 30lat mieszkałam w domu, nie robiłam wiele więcej niż teraz. Było na pewno taniej. Sprzedałam dom w mieście i mieszkam w bloku a okien mam 9 tak jak i w domu miałam. Co kto lubi, ale na pewno dom tańszy w utrzymaniu. Nie wydawałam co mc takiej kwoty jak dziś muszę zapłacić za czynsz. Aha, mam 15km od siebie działkę i na pewno nie jestem leniem, bo i truskawki, maliny, porzeczki,ziemniaki, marchew, jarmuż i mnóstwo innych tam mam i jeżdżę co dwa/trzy dni. Ale wieś nie dla mnie i za żadne skarby do wiejskich plotkarzy i patologii nie chcę, wystarczy ich zobaczyć raz na kilka dni.