No ułomnośc tak to można nazwać, gdy rodzic nie umie pomóc dziecku w 3 klasie szkoły podstawowej w odrobienia lekcji. Dla mnie niepojęte....
Mogę polecić Panią Renatę 604 245 182. Ma wiedzę, podejście do dzieci i syna w podobnym wieku.
Nauczycielka mojej córki w bodajże 3kl, pisała "rzeński" w ten sposób, kolejna przy tablicy nie umiała rozwiązać zadania a gdy dzieciak powiedział jej jak, to negowała jego zdanie. Tak więc zrozum, że nie wszyscy rodzice mają choćby maturę. Ja też rzadko pomagam w lekcjach i nie wiem czy jakieś zadanie nie sprawiłoby mi problemu. Tak więc nie oceniaj, nie każdy ma doktorat i wysokie IQ. Ważne, że rodzic chce dziecku pomóc.
00:05 ja pamiętam jak moja mama poprosiła swoją koleżankę nauczycielkę o pomoc w lekcjach mojemu bratu, niestety nie umiała. Tak więc cóż się dziwić rodzicowi, który może być po zawodówce, lub zwyczajnie nie ma do czynienia z zadaniami. Jednak nie zapłaciłabym nauczycielowi, ponieważ oszukują US, ja miałabym problemy ze skarbówką a oni mogą to robić w "świetle prawa".
To banalnie proste. Schowaj dzieciakowi smartfona, play station, zablokuj głupie strony w internecie pokaż gdzie leżą książki w domu. A korepetytor nie będzie potrzebny. Masz jeszcze czas. w 5 klasie będzie już za późno.
Naprawdę korepetycje w 3podstawówki? chyba jakieś żarty. Zadania na poziomie takim raczej potrafi rozwiązać nawet ktoś po zawodówce, ja sama będąc już jakiś czas po ukończeniu szkoły średniej, patrzę na maturę, pomimo, że jest nowa i kilka lat nie miałam do czynień z matematyką pamiętam bardziej zagmatwane rzeczy niż dodawanie czy odejmowanie w zakresie stu.
W szkole ,,czwórce jest pani na świetlicy od matematyki, chętnie pomaga uczniom, często jest do póżna, sama widziałam, jak dzieciom pomaga