PiS zmienia strategię. Hasło Damy radę przestaje obowiązywać.
Udzielono już tylu rad, że praktycznie wyczerpała się pula.
Obietnice też już są wycofywane na dalszy plan aby nie trzeba było ich spełniać.
Teraz "Praca, a nie obietnice".
Czyli weźcie się do roboty, to będziecie wszystko mieli. Nie żądajcie od nas załatwiania waszych spraw.
Nagły i nieoczekiwany zwrot. Zaprzestać obietnic jeszcze przed wyborami. Ryzykowne.
Tym bardziej, że nowe obietnice PO są bardzo atrakcyjne.
Widzę, że ktoś tutaj nie rozumie hasła albo próbuje manipulować... To jest hasło, które ma pokazać, że pis zamierza pracować nad polepszeniem sytuacji a nie tylko obiecywać...
Jeśli dla ciebie OBIETNICE po są atrakcyjne to bardzo ci współczuję. Rozumiem, że zniesienie obowiązkowych składek zus i nfz zachęca na oddanie na nich głosu, bo w sumie powinno sie to stać już dawno temu. Trzeba sobie tylko uświadomić jedno - to jest populistyczna obietnica, która nigdy przez po nie zostanie spełniona. A dowód jest prosty - przez 8 lat taki krok był krytykowany przez po, twierdzili, że zniszczy to gospodarkę, system emerytalny, straty będą olbrzymie. Twierdzili, że jest to nierealne i niekorzystne. Nagle przed samymi wyborami jest to najlepszy krok... Inna sprawa, że tą obietnicę trzeba przekalkulować na nowe, prognozowane stawki pit. Okazuje się, że pensje nie wzrosną ani grosza (a mogą nawet się obniżyć). Specjaliści od razu wskazali, że nie jest to likwidacja jakichś danin, tylko zastąpienie dwóch danin innym podatkiem... Trzeba też sobie przypomnieć jak to miał być zwalniany każdy kto zaproponuje podwyżkę podatków...
Natomiast wszelkie inne OBIETNICE to zwykła kopia tego co obiecywali i w poprzednich wyborach, a żadnej z tych obietnic nie spełnili... Radzę ci nie iść na wybory w ogóle bo jesteś idiotą jeśli w tą paplaninę wierzysz...