A jak to Patryk wytłumaczysz, że np. gnostycy uważają, że do zbawienia potrzebna jest gnoza(wiedza)+działanie.A dostęp do niej mają tylko wybrańcy. W Biblii też mówi się, że droga do zbawienia jest wąska).A wybrańcy to nie ludzie,którzy sie glośno modlą w kościołach. Jezus zaleca modlitwe w izdebce, mówi, że Bóg to wynagrodzi, a ludzi modlących sie głośno w kościołach nazywa faryzeuszami.
Faryzeusze, to taki ruch/odłam religijny w obrębie judaizmu (wtedy jeszcze nie było pojęcia judaizmu zdaje się). Więc nazwanie kogoś faryzeuszem nie miało nic negatywnego w sobie. Tak jakbyś nazwał kogoś luteranem czy baptystą.
Gnostycy uważają... itd na tej samej zasadzie na jakiej chrześcijanie uważają, że do zbawienia potrzebny jest chrzest, a muzułmanie wypełnianie innych zasad. Każda pliszka swój ogonek chwali. Na podobnej zasadzie istnieje pojęcie narodu wybranego. Ponieważ ten naród pisał biblię, dlatego w niej jest narodem wybranym.
Zgadzam się z tym co napisałeś Patryk. Amen.