i jak w tym mieście można w ogóle cieszyć się jakimikolwiek osiągnięciami, drużyna dobra, sezon nieco słabszy, ale nie ma na co narzekać, miasto powinno wyłożyć pieniądze na wsparcie sportu ale u nas wszystko upada i nic nie zapowiada ze bedzie lepiej, sa tylko obietnice i na tym sie konczy
Primo to inwestycja nie miala i nie mogla sie zwracac. Po drugie Lata jest rowniez prezesem KSZO Junior czyli wlasnie szkoli ta mlodziez. Przy ponad 200 trenujacych tam dzieciach kwota ktora daje miasto jest za mala.
Jeżeli czytam że na 4 ligę piłki kopanej miasto daje w sezonie 400 tys to szok w porównaniu z 1200 tys na siatkówkę w Orlen lidze z transmisjami telewizyjnymi i reklamą tv w całej Polsce chyba że nasi kopacze Nas reklamują w Poroninie,Małogoszczy Woli jakiejś tam .....
Poza młodzieżowcami i Nowikiem, Kosowskim oraz Stawiarskim, każdy z zawodników grał w wyższej lidze.
Przecież właśnie o to chodzi, że Łata jako prezes MKS KSZO junior musi utrzymywać 2 kluby i miasto dokłada zdecydowanie za mało jak na ponad 200 zawodników z MKS KSZO Junior.
Wyższy poziom ligowy wcale nie jest gwarantem większej popularności...
Widzę specjalista od wyszkolenia sportowego się znalazł... Brak mi słów, jeśli myślisz, że w piłce nożnej jedynie wyszkolenie fizyczne i motoryka się liczą. Każda pozycja na boisku ma swoją specyfikę - inaczej wygląda szkolenie stoperów, inaczej bocznych obrońców, inaczej napastników, inaczej pomocników... Do tego liczy się także wyszkolenie techniczne, a w obecnej piłce także obeznanie taktyczne jest niezbędne.
Samo porównanie może i rzeczywiście nie ma sensu. Najpierw jednak zapoznaj się z kosztami utrzymania zawodników w piłce nożnej i w siatkówce. Drużyna piłkarska jest znacznie bardziej kosztowna, a dodatkowym (nie)smaczkiem jest fakt, że drużyna siatkarska w Orlen Lidze powinna mieć sponsora tytularnego, który wyłoży pieniądze na drużynę. Po uwzględnieniu takich niby pierdół okaże się, że jednak porównanie tych drużyn ma sens, bo pokazuje jak bardzo źle jest zarządzana drużyna siatkarek...
I dodatkowo mam wrażenie, że dyskutuje z jego sąsiadem, który nawet na meczu nie był w tym sezonie...
Mało jednak widziałeś...
1,2mln to budżet klubu na sezon... Na niego składa się kasa z miasta, powiatu i w dużej części od sponsorów (Celsa, Elkom, Signal, Jurapark i inni drobniejsi)
a niech ida w chole.......
Nie do końca. W kasie było 80 tys. Reszta (ok 120 tys. zł) to były właśnie te lokaty, które nie zostały nawet tknięte po przejęciu MKS KSZO Junior przez pana Łatę.
Ty chyba nic nie zrozumiałeś. Przecież klub był utrzymywany w znacznej większości z prywatnych pieniędzy pana Łaty. Miasto natomiast obiecywało pomoc finansową klubowi, niestety z obietnic tych się nie wywiązało. Górczyński mówi o równym traktowaniu każdej dyscypliny, ale ostatnio pieniądze przyznał jedynie piłce ręcznej i zadłużonej siatkówce. W tym momencie pieniądze z budżetu przeznaczane są na spłacanie zadłużenia w siatkówce, a są to niby pieniądze na promocję gminy przez sport... Mówi też, że wszystko musi być przejrzyste i na czystych zasadach... Ładna to promocja gminy, skoro gmina pozwala się zadłużać klubom i później spłaca ich długi, zamiast wynagradzać tych którzy prowadząc klub na czystych zasadach unikają jakiegokolwiek zadłużania...
I jeszcze taki jeden szczegół. Pan Łata zrezygnował z funkcji prezesa, ale nadal pozostaje GŁÓWNYM SPONSOREM klubu, czyli nadal będzie wkładał swoje własne pieniądze w ten klub o ile znajdą się osoby, które zechcą go przejąć.
Nie zapomnij, że siatkówka to tyko cztery poziomy rozgrywkowe. Piłka nożna to osiem poziomów. Licząc od dołu to KSZO 1929 jest na piątym czyli o jeden wyżej niż siatkówka, a prze nim jeszcze trzy. Tu nie ma co porównywać.
Oczywiście szkolenie to też treningi jednak wygląda to nieco inaczej niż to co mogłeś obserwować w 3-ligowej drużynie. Szkolenie to mnóstwo treningów prowadzonych przez wiele lat. To o czym ty piszesz, to nie szkolenie tylko przygotowanie do meczu bądź sezonu.
Dariusz Łata zrezygnował z funkcji prezesa. Nadal jednak będzie GŁÓWNYM SPONSOREM klubu. Widzę, że nie wszyscy rozumieją, że nie chodzi finansowanie przez miasto, ale o obiecaną pomoc w finansowaniu.
finansowanie sportu seniorskiego przez samorządy zawsze wzbudzało kontrowersje, widzimy różne wygibasy prezydenta Lubawskiego z Kielc przy finansowaniu Korony, upadek Wisły Sandomierz czy Granata Skarżysko, gdy zmieniła się władza samorządowa, czy na końcu nasz lokalny przypadek z seniorską drużyną siatkarek...
Zabawa z klubem piłkarskim na poziomie nawet 3 ligi to jest droga rozrywka i finansowanie jej nawet w części przez prywatnego niedużego przedsiębiorcę jest w dłuższym czasie bardzo ciężkie... tylko, że większość kocha piłkę nożną....