Brawo gościu 12:23, niektórym teraz się w głowach przewraca, widać wyraźny przerost formy nad treścią. Dobrze, że nie wszyscy tak reagują na obecnie promowany konsumpcjonizm.
Ja powiem tak wczesniej tez były imprezy komunijne tyle ze w domu,i jedzenia tez było mnóstwo szykowane,placki ,gorace dania i na stołach alkohol tez był..oczywiscie jesli ktos sobie nie zyczył nie było,zmieniła sie teraz forma a nie katolicyzm moze z ta orkiestra to przesada ja tak uwarzam ale ktos moze uznac za stosowne i nic mi do tego.Wazna jest ceremonia koscielna i tu sie zgadzam ale szczerze w kosciołach tez zmieniła sie forma na bogatsza i nie mówcie ze nie
5 dań było gorących. Rosół z makaronem, ziemniaczki z dewolajem i surówkami, strogonow, kluski śląskie z karkówką i surówka, rogaliki z mięskiem (paszteciki) z czerwonym barszczem.
niektórzy nazywają siebie ateistami, dumnie się tym chwalą na forach społecznosciowych, krytykują dawanie prezentów etc. A sami kupują dziecku PS 4, aby nie czuło sie gorsze od reszty klasy.