Byłam teraz na komunii, powiem wam że przyjęcie takie jak na weselu. 5 dań gorących a na stole też sporo jedzenia i cały czas donoszone. Nie to co kiedyś było. Naprawdę super.
Tańce też były? Sorry, ale ludziom się w czterech literach poprzewracało. Ja miałam w grudniu chrzciny mojego dziecka - kościół, po kościele obiad, herbatka i nara. A uwierz, że stać mnie na to, żeby wyprawic bal na sto par. Ale po co? Trzeba umieć dobrać "rozmiar" imprezy do okazji.
Brawo gościu 12:23, niektórym teraz się w głowach przewraca, widać wyraźny przerost formy nad treścią. Dobrze, że nie wszyscy tak reagują na obecnie promowany konsumpcjonizm.
sobie dług a ludziom huk. Wszystko dzisiaj jest robione na pokaz. Jak to Kowalskiego stać? to Nowak nie może być gorszy. Lokale na 50-100osob komunia, u niektórych orkiestra. GŁU.POTA Kiedyś było lepiej rower łańcuszek pegasusa się dostało, przyjęcie było w domu na 20-25osób i tyle wszystkiego.
Popieram Pania z 12;23. Ludziom chyba okoliczności imprez zaczynają się mylić.
bo w Polsce jest "bieda",ale za to dużo banków
I dałaś radę to wszystko zjeść? 5 dań gorących i jeszcze to co na stołach na bieżąco donoszone i to wszystko w jedno popołudnie? Mi by to na cały tydzień wystarczyło.
O i to cały nasz katolicyzm. Impreza, żarcie u niektórych i picie. A i wypasione prezenty. Słów brak. Ale przecież to nie wymysł dzieci. Co to za uroczystość dla dziecka w knajpie, gdy obok jeszcze 4 inne komunijne imprezy. Bardzo to uduchowione. Może źle myślę, może nie mam racji, może ja się mylę, ale nie tak to powinno wyglądać.
No coś ty dać radę tyle dań zjeść. Ostatniego już nie zjadłam. Rogaliki z mięskiem do barszczyku czerwonego były. Donoszone były galaretka i jajka w faszerowane. Oprócz naszej komunii co byłam to jeszcze 2 były obok w salach. Tańcy nie było tylko muzyka cicha. Wódka i różne wina.
Żenuła, powiem tyle. Z uroczystej komuni dziecka zrobiono imprezę z obżarstwem i wódą. Jakie to typowo polskie. Najeść się i nachlać.
ja byłam na komuni gdzie grała orkiestra, szoku doznałam...myslałam ze imprezy mi sie pomylily ale nie jednak bylam na komuni gdzie grała orkiestra, impreza byla do 5 rano zmyłam sie do domu ok 20 ciągle nie dowierzajac ze okiestra grała dziecku na komunii
Ja to sie dziwię dlaczego takie towarzystwo zdziwione jak ktos chce to mu wolno nawet orkiestrę chyba przeciez nieokrada nikogo ani nie bije to w czym problem? chce to sie bawi jego pieniadze i to jego sprawa a nie tak pluć jadem co za ludzie
Takie imprezy robią swoim dzieciom rodzice niewierzący gościu 13:58. Z katolicyzmem nie ma to nic wspólnego uwierz mi. Przeraża mnie to, że jest dużo ludzi, którzy posyłają dzieci na religię, do Kościoła nie chodzą, komunię traktują jako zwykłą okazję do zabawy. Należy tępić takie zachowania bo nic dobrego z takiego czegoś nie będzie. Później dziecko myśli że tak właśnie powinno być i wyśmiewa inne dzieci, które mają normalnych rodziców.