Wydaje mi się, że decydentom w naszym mieście i niektórej kadrze nauczycielskiej nie podoba się chęć poprowadzenia szkoły z dużymi tradycjami i bardzo ważnej dla lokalnego środowiska przez grono ludzi, społeczników. Czy ktoś może mi wytłumaczyć, bo krąży taka fama, że szkoły niepubliczne zabierają pieniądze szkołom publicznym? Czy chodzi tutaj o wysokie wynagrodzenie nauczycieli z Kartą Nauczyciela a nie dobro uczniów?
A wszyscy decydenci twierdzą, że dobro uczniów jest najważniejsze a utrudniają stworzenie szkoły na bazie PSP, mniejszej szkoły, gdzie opieka nad dziećmi jest o niebo lepsza niż w dużych molochach gdzie dziecko czuje się zagubione i jego edukacja jest trudniejsza. W małych klasach dziecko czuje się jak na bezpłatnych korepetycjach. A może o te korepetycje chodzi?
Właśnie publiczna szkoła 8 była mała i dlaczego została zlikwidowana żeby stowarzyszenie weszło jak likwidacja to likwidacja dla innych
Najlepiej o tym wie pan radny Zawadzki najpierw glosowal za likwidacja a potem udaje waryjata i wciska sie co on nie zrobi ludzie ocknicje sie na kogo wyscie glosowali jak stoleczek to nie czlowieczek kto go tu gdzie widzial Amen
Nie znam osobiście pana Zawadzkiego i trudno mi o nim coś powiedzieć. Chodziłem do tej szkoły ładnych parę lat temu i to była dobra szkoła. Dziwi mnie jedno, dlaczego gdy grupa osób chce reaktywować zlikwidowaną szkolę, to od włodarzy naszego miasta słyszymy,że to się nie uda, że nie ma dzieci, że to nie ma sensu.
Ludzie, dajcie im szanse, może to się uda, może są chętni rodzice do zapisania tam dzieci, może są nauczyciele którzy mają pasję nie tylko do liczenia pieniędzy, ale i do edukacji dzieci.
to dlaczego zlikwidowano 8 skoro ma być 20 dzieci to i w 8 mogło być ,bo potrzebny budynek inm