Sukces ma wielu ojców, ale w Ostrowcu Świętokrzyskim wydaje się mieć także wielu przeciwników. Po sukcesie „Jarmarku Denkowskiego”, który po latach nieobecności wrócił do kalendarza imprez miejskich, na biurka radnych trafił projekt uchwały, który zmienia zasady upamiętnienia 450-lecia nadania praw miejskich dla Denkowa, uderzając bezpośrednio w finansowanie imprezy przez MCK. Krzysztof Ołownia, przewodniczący Klubu radnych PiS nie kryje oburzenia: – Pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy, to powrót komuny, odpowiedzialność zbiorowa, którą mają ponosić wszyscy mający jakąkolwiek inicjatywę i są zainteresowani losem swoich małych ojczyzn. Dla mnie jest to rzecz po prostu niepojęta – komentuje radny i zapowiada walkę o utrzymanie imprezy,
Z linku wyżej: Jestem przerażony kierunkiem, w którym zmierzamy. Odnoszę wrażenie, że Ostrowiec Świętokrzyski staje się swoistym prywatnym folwarkiem, gdzie decyzje zapadają w oderwaniu od realnych potrzeb mieszkańców. Mam wrażenie, że nikt już nad tym nie panuje. Jeśli prawdą jest, że radni z innych osiedli zostali celowo „napuszczeni” na Denków, to mamy do czynienia z wyjątkowo cyniczną grą polityczną – dodaje radny Ołownia.
Kto idzie w ślady cara?
Agnieszka Gwałt, przewodnicząca Rady Osiedla Denków przypomina bolesną historię dzielnicy.
– Jeden z historyków zapytał mnie niedawno, czy wiem, kiedy ostatni raz zabrano w Denkowie jarmark. Ostatni raz zrobił to car, odbierając nam wszelkie przywileje – mówi Agnieszka Gwałt, zaangażowana w organizację „Jarmarku Denkowskiego”.
Czyli Owsiak z pełnymi honorami w OBK a Jarmark Denkowski, który jest piekną historią naszego miasta banowany i to - o zgrozo - przez kogo?.
Wszystko to wygląda na terroryzm polityczny w wersji samorządowej.
Gdyby Rada Osiedla wywodziła się dalej z lokalnej kliki, to wszystko byłoby ok. Jarmark byłby promowany, a samorządowe "gwiazdy" grzałyby się w jego blasku. Trzy lata temu, w demokratycznych wyborach mieszkańcy Denkowa przecieli ten diabelski krąg i wybrali inaczej. W pozostałych osiedlach, bez zmian, władza ma kontrolę.
Dlatego jest jak jest, ale kropla drąży skałę. Nie lękajcie się. Nie takie mury pękały. Ciężka praca i odwaga dają efekty.
Podziękowania należą się przede wszystkim panu Krzysztofowi Ołowni za nagłośnianie niewygodnych dla lokalnej władzy tematów, takich jak ten.
Zachowanie rad osiedlowych z Ostrowca Św. w stosunku do Rady Osiedla Denków można skwitować porzekadłem "pretensje do garbatego, że ma proste dzieci".
Bardzo prymitywne zachowanie.
Podobno na jarmarku mucha dynkówka bardzo konsała
Gość 11:02 prezentuje własnie poziom tych rad.
Panie Krzysztofie to jest pokłosie grubej kreski. Ostrowiec pozostaje nadal czerwony i metody tez.
Myślenie, że wszyscy maja mieć równo to czysty komunizm. Kto chodzi na wybory do rad osiedlowych? Ci co maja być wybrani:)
I tu apel do mieszkańców. Jesli nie angażujemy się w wybory to oddajemy pole do działania podnóżkom władzy. To jest karykatura demokracji.
Być może to zobojętnienie wynika z tego, że aparat urzędniczy się rozrasta i rozrasta. Niezależnie od wszystkiego urzędników przybywa, wszystko drożeje.
A miało być taniej przez żarówki ledowe, wiatraki, panele fotowoltaiczne, powszechną informatyzację, pompy ciepła, i tak dalej.
Jak jest, to każdy sam widzi.
Warto sobie sprawdzić, ile kosztowały podstawowe produkty i usługi kolejne lata wstecz, a ile kosztują teraz.
Chociażby chleb.
Gosciu 22:37; aparat urzędniczy i instytucji zwiazanych z lokalna władzą rozrasta się, tym samym rozrasta się elektorat rzadzących miastem.
Kolejny rozdmuchany post o sprawach ważnych, ale nie najważniejszych w mieście. Może ten obywatel wykaże się czymś więcej, może ma do zaproponowania obywatelom strategie rozwoju Miasta, ściągania inwestorów itp. Rozumiem zabytki, tradycja są ważne I je szanuje, ale konkrety Panie Obywatelu. Aaa, jeszcze jedno. Czy jak by miasto dalej finansowalo jarmark to padloby magiczne pytanie pewnych radnych:Ile kosztowała miasto ta impreza?
Chyba obywatel zaczął już kampanie wyborczą. Szkoda, że wciąga w konflikt mieszkańców Denkow a z mieszkańcami innych osiedli, tylko dla swoich intersow.
"Obywatelu" z 20:12 ( zdaje się, że zdradza pan swoją tożsamość).
Otóż od "ściągania inwestorów" o czym tylko mówi się, są wybrane władze miasta i cały aparat urzędniczy. Za to im płacimy. Aaa, słowo "jak by" piszemy w tym kontekście razem:). "Zabytki, tradycja są ważne i je szanuje", i to dlatego OBK wstydzi się nazwy im. Saskich, a dziedziniec został nazwany, jak przystało na barwy polityczne Ostrowca Św.?
Denków uzyskał pierwszy prawa miejskie, był prężnym ośrodkiem rzemieślniczym, gdzie już 300 lat temu odbywały się jarmarki, stąd chęć kontynuacji tej ciekawej tradycji, wznowiona przez radę osiedla, która zdaje się jest solą w oku.
Czy 19 rad osiedlowych tak z przekonania ma pretensje do Denkowa, że taka jest jego historia?
Proszę wybaczyć, ale nie można porównywać osiedlowych festynów z kiełbaskami do historycznej imprezy, na którą trzeba przeznaczyć trochę więcej pieniędzy.
Co prawda to nie ta skala, ale to tak, gdyby osiedla Gdańska miały pretensje, ze Jarmark Dominikański odbywa się co roku w Środmieściu, gdzie miejska spółka organizuje to wielkie handlowo-kulturalne wydarzenie. Jest to olbrzymia promocja miasta.
Podkreślam, że skala jest oczywiście inna, ale sens ten sam. Kto wie, ta impreza w Denkowie, który dziś jest dzielnicą Ostrowca mogłaby się rozwijać, ale przy takiej zawiści, podszytej lokalną polityką - niestety - trudno cokolwiek sensownego robić. Pozostaje trywialna kiełbasa wyborcza i bigos na osiedlach. Smacznego!
p.s. nie jestem radnym.
19.36 żre i to okropnie!, podobno nawet grube baby miały dość pomimo tłuszczowej warstwy ochronnej