Brak udziału w debacie uznaję za brak szacunku dla wyborców i demokracji, ale też brak przygotowania i strach przed konfrontacją. Bronek na pewno nie zyska, a może stracić wiele, chociaż według mnie i tak już dawno stracił uznanie w oczach obywateli.
Patrząc po poziomie debaty dobrze zrobił, zapowiedział debatę w drugiej turze, wtedy będzie to miało jakiś sens. Takie debaty powinny być jednak jak najczęściej, by głosujący mieli okazję na żywo zobaczyć jaką mają alternatywę dla urzędującego prezydenta.
Spada poparcie dla Komorowskiego. Super!
"Przez półtorej godziny usłyszeliśmy pobożne życzenia i obietnice (niepoparte podaniem źródeł ich sfinansowania, zwłaszcza że często mówiono o obniżaniu lub likwidacji tych czy innych podatków), deklaracje polityczne na poziomie teleturniejów wiedzy obywatelskiej lub popijaw studenckich, bon moty w rodzaju od Wilczka do Wilka albo bez Boga ano do proga, no i naturalnie lawinę zarzutów i pretensji do obecnej władzy"
http://www.prawy.pl/felieton/9259-na-wtorkowej-debacie-najwiecej-zyskal-komorowski
ja się okazało bardzo dobra decyzja,jedna wielka szopka
Mówiłam to od początku, że to będzie bez sensu. Taka debata, zeby coś wniosła i żeby każdy zaprezentował swój program, powinna trwać kilka godzin. A kto by wytrzymał żeby to obejrzeć?
co z tego jak i tak przegra w Iszej turze, a kalkierzy PO beda musieli zwrocic za kampanie i długi ktorych szefostwo narobiło
Jedna wielka szopka to była jak Komorowski występował w Polsacie. Debata kandydatów była potrzebna, choć TVP nie potrafiło jej zorganizować w odpowiedniej formule. Nie jest to jednak winą kandydatów. Komorowski olał naród, nie przychodząc na debatę pokazał gdzie ma swoich wyborców. Dlatego poparcie mu spada i spadać będzie dalej. Miejmy nadzieję, że drugi raz prezydentem nie zostanie. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/cbos-publikuje-sondazowe-wyniki-ii-tury-wyborow/gzs54g
No cóż, Komorowski do najmądrzejszych nie należy. Dobry ruch z jego strony, po co ma się ośmieszać, lepiej uniknąć kompromitacji.
Pokazał właśnie, że należy do najmądrzejszych
Ciekawe z której strony gościu 13:37?
Tzn, pokazał, że nie potrafi dyskutować, pokazał, że nie ma argumentów, że nie potrafi logicznie myśleć, pokazał, że nie potrafi myśleć samodzielnie, bez kartki nie wie co powiedzieć, tyle pokazał, i to jest nasz prezydent... żałosne.
Jaką tam miałeś dyskusję? Gadające głowy to nie jest debata
Według mnie pokazał, że nie ma nic mądrego do powiedzenia i boi się porażki. Ktoś tak pewny zwycięstwa w wyborach jak on powinien przyjść na debatę, udowodnić, że jest dobrym prezydentem i w ten sposób zdobyć kolejne głosy. Wiedział jednak, że przegra debatę, więc postanowił zachować status quo i po prostu nie stracić głosów, których do tej pory mógł być pewien.
Dziwne jest też jego twierdzenie, że weźmie udział w debacie jeśli dojdzie do drugiej tury. Skąd pewność, że będzie jednym z dwóch kandydatów, którzy do tej drugiej tury wejdą? Wszyscy przecież mamy świadomość tego, że żaden kandydat nie uzyska 50% poparcia w wyborach. Jakby Komorowski był mądry to powiedziałby najwyżej, że weźmie udział w debacie jeśli będzie jednym z 2 kandydatów, którzy wejdą do drugiej tury, a nie, że weźmie udział jeśli druga tura się odbędzie... Jak zwykle piarowcy Komorowskiego się nie popisali i tyle.
Debata to rozmowa kandydatów. A to była jak ktoś ładnie powiedział: "Debata bez debaty. Zamiast się spierać kandydaci wygłaszali kolejne mini-expose." czyli kandydaci dostali darmowy czas reklamowy i sprzedawali swoje opowiastki a nie debatowali.
Panie Bronisławie mam 42 lata. Pracuję i dobrze zarabiam - na rękę dostaję 1125 złotych miesięcznie. Jest mi dobrze. Umowę mam na 3 miesiące , ale szef powiedział , że mi ją przedłuży jak będę pracował po 12 godzin dziennie. Nawet trochę pieniędzy odłożę , bo odżywiam się mirabelkami i szczawiem jak doradzał pan Niesiołowski ( najtaniej mi wychodzi). Odkładam kasę bo chcę sobie kupić taki zegarek jaki ma pana kolega partyjny Nowak. Trochę choruję , ale nie wiem co mi jest bo zarejestrowano mnie do specjalisty na 2025 rok. Wtedy się dowiem. Nie przejmuję się swoją chorobą , bo przecież pana przyjaciel Tusk powiedział, że będę pracował do 67 lat. Czytam codziennie "Gazetę Wyborczą" i oglądam TVN i stąd wiem , że żyję na zielonej wyspie i jest mi tu najlepiej i nie muszę wyjeżdżać za granicę. Popieram PO, bo przeczytałem w GW , że jak przyjdzie PiS to sytuacja moja będzie o wiele gorsza.