Niemcy, prowadząc swoją nową politykę historyczną, już od kilku lat z wielką pompą obchodzą 20 lipca rocznicę nieudanego zamachu na Hitlera z 1944 r., z którego zrobili symbol niemieckiej walki z nazizmem, a za bohatera uznali Clausa von Stauffenberga, który pisząc w 1939 r. do swojej żony o Polakach, nazywał nas „motłochem” i „ludem, który dobrze się czuje tylko pod batem”. W tym roku jedna z głównych uroczystości odbędzie się już 8 lipca w Akademii Fundacji Konrada Adenauera w Berlinie. W imprezie weźmie udział m.in. ustępujący prezydent RP Bronisław Komorowski.
On nigdy nie był samodzielny w mysleniu i podejmowaniu decyzji. Zawsze musiał czytac z kartki lub miec suflera za plecami. Pewnie i tym razem ktos mu doradził by tam pojechał. Oby tylko głupio się nie zachował.
na koniec se pojedzie zeby go lepiej zapamietali.
A ja mam jednak nadzieję, że na takiej "uroczystości" zachowa się stosownie, czyli tak samo głupio jak zwykle i swoim niekompetentnym zachowaniem pokaże, jaki stosunek Polacy powinni mieć do takich "bohaterów" jak Stauffenberg...
Elekt za to "samodzielny" aż nadto
Przynajmniej nie musi czytać przemówień z kartki, a i tak się nie myli, w przeciwieństwie do jeszcze urzędującego, który nawet przeczytać dobrze nie potrafi, tego co niby sam ma do powiedzenia...
A co na to NADPREZYDENT Kaczynski.
A tak podsumowując. W końcu Bronek nami też gardzi, więc nie ma się co dziwić, że czci hitlerowca, czci NKWDzistów - dobrze się czuje w gronie Jaruzelskich,Kiszczaków i innych takich jak sam jest.
Nikim nie gardzi, był bardzo dobrym i wyważonym prezydentem.