Niestety,większość miastowych ostrowczan tak mówi.
Ja jeszcze rozumiem, ze tak mówią, ale tak pisać to już przesada.
Ja komis na Zygmuntówce radzę omijać szerokim łukiem. Nigdy nie miałem problemów z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym do momentu jak kupiłem samochód w tym komisie .Samochód miał być przygotowany do rejestracji a nie był.I miał jakąś pogmatwaną historię. Do chwili obecnej nie jest rostrzygnięta sprawa z UFG i kosztuje mnie to dużo nerwów.
Najlepiej niekupowac w komisach tylko u osob prywatnych
na iłżeckiej jest komis samochodowy
Na Iłżeckiej ( obok Rynku) to ceny kosmos
Szukalem samochodu to tam za 25 tys.niebylo co kupić coś lepszego to ok 50 tys.,pojechalem pod Kielce i kupilem taki ze tutaj musialbym ok 40 tys dać,albo więcej nawet więcej.
Także niespieszyc sie poszukać by potem niedokladać za duzo,bo zawsze trzeba cos dolożyć przeważnie to nie nowe
Czy coś się zmieniło z komisami? Możecie jakiś polecić? Fajnie, gdyby można było zostawić samochód w rozliczeniu.
Janusze z komisow wystawiaja jako osoba prywatna a potem okazuje sie ze to handlarz
Ludzie kupuja za 5 tys i jeżdżą latami,ale troche trzeba się znac i szukać.Drugi da 50 tys i ciagle na warsztacie
Prawda.Te starsze samochody lepsze niż teraźniejsze
Na Iłżeckiej ( obok Rynku)Widziałem jak tam chybw właściciel komisu rasował auto pędzelkiem takim jak do malowania obrazów.Chyba pomylił się z powołaniem xD