Tak, chodził na Patronackim i mówił, że kominiarzowi się nie odmawia i dałam 2 złote,ale nic nie mówił ,że ludzie dają po 12 złotych.
U mnie był w tamtym roku. Co dziwne nie upierał się, że jest kominiarzem (chociaż był tak ubrany). Dałem mu chyba ze 3 zety. Było mi obojętne kim jest, bo nie żebrał tylko zabrał się "za robotę". Analogiczna sytuacja do grających na harmoszce pod oknem. Jak widzisz, że Cygan to rzucaj 2 zety, a jak że zwykły Rumun to dzwoń na policję. Hehe
no to było pogonić dziada,a jak mu dałaś to ci komin też mógł przeczyścić
I opaść nie morze-stoi cały czas.
Chciałabym,żeby przepchał mój komin.A jest co przepychać...
Może pomylil kominy tak jak jeden kiedyś i czyścil regularnie kobicie znajomego jak on był w delegacji
w wiadomościach na kablówce bylo o tym ostatnio.
na ludwikowie też był, dałam mu o ile pamiętam 2 zł ... taki milutki, że szkoda mi go było odesłać bez niczego ... ;/
u mnie był rok temu, ale nic mu nie zapłaciłam a kalendarz i tak zostawił
U mnie dziś był kominiarz. Wręczył mojej mamie kalendarz na 2014 rok z różą na obrazku. Miły, uśmiechnięty, złożył życzenia. Gdy już podziękowaliśmy padło słowo "pieniądz". Dostał 2 zł i jeszcze marudził, że to za mało i musi sam dokładać. Haha co za bezczelni ludzie na tym świecie. Wyprodukowanie takiego kalendarza jak czytałem to zaledwie 30 gr. No bez jaj, ile on by chciał? Zapewnie 20 zł minimum :)
to nie kominiarze tylko przebierancy ci prawdziwi NIGDY nie sprzedaja kalendarzy a wiem co mowie
na rosochach co roku chodzą. zawsze kupuje. 5 zl mnie nie zbawi jak dam i wcale nie marudzą. krasc nie kradna a nachodzic sie musza. jak ktos nie chce nie kupuje i tyle. wczoraj jak zapytalam ile ten kalendarzyk to powiedzial ze ile chce wiec dalam 5zl. przynajmniej w zamian mam kalendarz i dostalam ladne zyczenia.