W 2012 r. głośno było o zatrzymaniu przez policję szefa stowarzyszenia Wolne Konopie, Andrzeja Dołeckiego. Mężczyzna został posądzony o zakup znacznej ilości marihuany, ale po kilku miesiącach okazało się, że podejrzenie było niesłuszne. Dołecki, będąc niewinnym, spędził w areszcie 84 dni. Sąd postanowił właśnie, że otrzyma za to aż 84 tys. rekompensaty - po tysiąc zł za każdy dzień aresztu!
Sąd uznał, że Dołeckiemu z powodu aresztowania „świat zawalił się na głowę”, uwzględniono też to, że mężczyzna nie był wcześniej karany i prowadził legalną, choć kontrowersyjną, działalność. Wyrok sądu jest bardzo korzystny dla lidera Wolnych Konopi – zwykle w podobnych przypadkach sądy przyznają pokrzywdzonym 3-4 tys. zł za miesiąc niesłusznego aresztu, Dołecki dostanie tysiąc złotych za jeden dzień.
se pl
za czasów PO czyli czasów demokracji i wolności obywatelskiej wyglądało to tak:
Jakub "Siou" Gajewski, jeden z liderów Stowarzyszenia Wolne Konopie został zatrzymany. Za import 900 gramów olejku z konopi grozi mu nawet 15 lat więzienia.