Zapewne przez dwa lata było szarpanie się z rozwodem. Często żonka na złość nie chce dać rozwodu. Pies ogrodnika normalnie - sama nie chce ale innej nie odda. Ja tak miałem. Jak się uwolniłem wreszcie od jędzy to megaspokój. I mam super kobietę od kilku lat i wreszcie jest normalnie.
Buha ha , ino seks dla takowych się liczy . Przedmiotowe traktowano ważności . W oczka cukrują do faciów przy piwku od szmat nazywają ot taki szacuneczek .
Masz mega spokój hihi ciekawe ile?przeciez dobrze wiesz ze ta super kobieta tez ma wady-normalne a co ciekawsze tez bedzie pewnie megga jedza.ps co z ciebie za facet ze tak kogos oczerniasz oj nieładnie.
Jakbyś znał moją byłą to też byś uciekał gdzie pieprz rośnie. Po prostu teraz mam normalną, fajną kobietę, z którą świetnie się dogaduję, która mnie kocha i dba o mnie tak jak ja o nią a nie wariatkę co sama nie wie czego chce i tylko wieczne wymagania, płacze, dramaty i fochy. I wszystko wiecznie źle i nie tak oczywiście z mojej winy. Ile można? Zostawiłem babsko, na szczęście są jeszcze prawdziwe kobiety.
Kochanka na bank ważniejsza niż żona bo facet ryzykuje dla niej swój związek,niekiedy długoletni. Ma świadomość tego że kiedyś się wyda i żona wyrzuci go na zbitą twarz a jednak ryzykuje.
ryzykuje bo ma nadzieje ze kobieta mu wybaczy jak sie wyda...mysle ze czesto nie sa swiadomi swojego ryzyka ale za to kochanka wie ze facet ma zone i co ryzykuje swoja reputacje,samo słowo kochanka juz swiadczy o tym ze to tylko kochanka i tak wiekszosc pozostaje jednak przy tej swojej zonie.ale zamienmy role gdy zona sobie znajduje kochanka co wtedy ???
Kochanka jak sama nazwa wskazuje jest do kochania :) A żona? Do całej reszty.
I tego się trzymajcie dziewczyny:)
Żonę mamy jedną a kochanek wiele...
Bo do obsługi wystarczy jedna. Do kochania - nie warto się ograniczać. Tyle piękna wokół :)
Dzięki ale ja już mam i kogo obsługiwać i kogo kochać :)
Wszystko zależy od kasy, kto ją w zwiazku zarabia. Jeśli facet, a na ogół takich stać na kochanki, to żona nie podskoczy, bo by poszła z torbami, jeśli jest na odwrót, to żona w razie rozwodu dyktuje warunki. Taka prawda.
Co to znaczy ,,stać na kochanki"?Takie panie którym trzeba płacić to się inaczej nazywa
Chyba logiczne, że kobiety wolą dobrze usytuowanych mężczyzn i nie chodxi tu o płacenie.
Kochanki chcieliby mieć wszyscy mężczyźni tylko nie każdego chcą bo trzeba mieć istotnie portfel zasobny żeby kochankę gdzieś zabrać , postawić jakąś kolacje , jakiś prezencik kupić bez tego żadna kobieta nawet najgorsza ani nie spojrzy na mężczyznę żonatego bo tylko dla seksu żadna nie będzie chciała
Bzdurą jest że wszyscy mężczyźni chcą mieć kochanki. Gdzie się takich "mądrości" naczytałaś gościu 19:57?
Zwał jak zwał gościu 19:51. Gość z 15:31 ma rację.