Całe beztroskie dzieciństwo,dorastanie,pierwsza praca,pierwsza miłość...Tyle cudownych wspomnień...Oaza,do której wracam myślami i tęsknotą.Zdawało mi się,że zawsze tu będę,że zawsze będę u siebie... Nie ma mnie tam już tyle lat ale wciąż wracam we wspomnieniach.Zrozumieją mnie tylko i wyłącznie Ci,którzy jak ja, prowadzą życie na obczyźnie...Żeby nie paść z głodu wyjechałem a moje serce wciąż tam jest.
To nie miasto jest winne że wyjechałeś ale jego włodarze z kilkunastu ostatnich lat i polityka rządu dotycząca Polski B. Ja też wyjechałem ale wracam często bo to miejsce w którym się urodziłem, chcę żyć.
Polska B to tylko wymiar mentalny i żadne władze tego nie zmienią.
To nie wymiar mentalne tylko brak inwestycji które przenoszone są plizej granic niemiec. Mam mnostwo znajomych w roznych stronach polski i potwerdzaja podzial ekonomiczny kraju.2
Tylko i jedynie mentalność mieszkańców i ich wieczne niezadowolenie ze wszystkiego. Inwestor woli teren gdzie ludzie są zadowoleni a nie wiecznie nadąsani
Coś ci się pomieszało w głowie. Inwestor woli tam gdzie ma sieć drogową, dogodne warunki do transportu i rozwoju a w polsce b takich warunków nie ma . Przestań o tej mentalności bo to jest żenujące i wskazuje na to że nie masz pojęcia co się dookoła dzieje.
Trochę mam, miałem firmę tu i tam. Teraz mam tylko tam.
to tak jak ja KOCHAM i NIENAWIDZĘ
Ja też wyjechałem i tęsknie do chwil gdy byłem młody i biegałem po mieście z przyjaciółmi. Teraz gdy odwiedzam Ostrowiec czuje się taj jakoś obco, zero znajomych twarzy, knajpki puste, ulice puste. Szkoda, ale wracam, bo też kocham to miasto. Pozdrawiam roczniki z połowy lat 70;)))
Ja też pozdrawiam te roczniki. Bez komórek, internetu i kart kredytowych żyło się zdecydowanie lepiej
Jestem patriotką "lokalną". Kocham moje miasto, chcę tu mieszkać, patrzeć jak rozkwita i być z niego dumna. Coś się tu dzieje ale to zbyt mało, żeby chciały i mogły zostać moje dzieci. Nie ma pracy to nie ma życia. Za chwilę moje miasto stanie się osadą ludzi starych i zgorzkniałych. To smutne i przerażające, że na starość nie będzie nikogo kto nam poda przysłowiową "szklankę wody" bo dzieci będą od nas daleko. A jednak kocham i nienawidzę moje miasto.
Tylko psychiatra jest ci w stanie pomóc wyjść z tej apatii.A na starość z "podaniem szklanki wody" możesz liczyć zawsze na opiekunkę lub pielęgniarkę z MOPS-u.Dzieci nie są twoimi niewolnikami,mają prawo mieszkać gdzie chcą i z kim chcą.Pokochaj siebie w pierwszej kolejności,przestaniesz nienawidzić innych,łatwiej zaakceptujesz zmiany w swoim życiu.
Do Gościa obiektywnego: jesteś okrutnym egoistą, który kocha tylko siebie. Tacy jak Ty zawsze będą sami. Moje dzieci są wolne ale wiedzą, że człowiek jest tyle wart ile może dać siebie innym. One nic nie muszą ale chcą bo tak je wychowałam. Dla nas więzi rodzinne są bardzo ważne i je najbardziej należy pielęgnować. Koleżankę zawsze możesz zmienić ale nigdy rodziny. Tobie nikt nie jest potrzebny to i Ty nikomu pewnie się nie przydasz.
Dobry rodzic nie jest egoistą, który trzyma dziecko cały czas przy sobie, lecz w razie potrzeby siłą przepędza tam, gdzie będzie szczęśliwe.
Przede wszystkim w tym mieście trzeba zmienić gospodarza. Należy natychmiast odwołać górczyńskiego i rozsądnie wybrać kandydata na prawdziwego prezydenta a jest to możliwe.
Polska B, to wymysł PIS i tylko oni zyskują na micie Polski B.
Wszędzie gdzie wygrywają nazywają Polskę mianem B.
Może gdyby wszędzie przegrali Polska B zginie z nimi.
Polska B jest faktem gościu 19:29 i trzeba być naprawdę ślepym żeby nie zauważać jej istnienia.
A czy przypadkiem polityk PO nie powiedział ".... z tą polską wschodnią " wyborco PO?