Poszukuje kobiety o czarnych włosach czesto upietych w kitke wiek ok po 40, spaceruje z czarnym yorkiem. Czesto pali papierosa lub e- papierosa. Podobno to nauczycielka z psp 7, mieszka z mama i bratem. Ten brat tez czesto chodzi z tym psem i tez pali papierosy. Ta kobieta jest cudowna i podobno panienka bez dzieci samotna. Idealna dla mnie młodego kawalera 30- sto letniego. Jeżdzę warynskiego do pracy a ostatnio jej nie widuje zeby trąbnac czy sie zatrzymać. Bardzo chciałbym ja poznać, bo rzadko kiedy kobieta taka ładna i w tym wieku nie ma dzieci i męża, a to zaleta, bo dosyć juz mam umawianie sie z matkami Polkami ktore liczą ze bede cudze dzieci wychowywał i pchał ich wózek
Wiem o kogo chodzi i powiem Wam tak..... Zajmijcie się swoim życiem a nie wp....cie się w cudze. Przynajmniej połowa Waszych wypowiedzi to szczyny z mułem. Tyle w temacie.
Tyle tylko udało mi sie dowiedzieć. Do szkoły pojde we wrześniu bo teraz nie ma nauczycieli, dyrektora. Którego doktora była żona? Ja w sumie to bi jestem i nie ukrywam ze ona jak i jej brat mi sie podobają. Serio ma 55 lat??? Niewyglada! Jak założy sukieneczke włosy rozpuści to lala z e papierosem. On z miesiąc temu miał nogę w gipsie i tez te fajki kopci jak smoluch, ale mega ładne rodzeństwo i obydwoje samotni bez dzieci i razem mieszkają. Taka rodzina to cud malina. Nie chce juz kolejnej kobiety ktora mi zwali sie z obcym bachorem
Chodzi jeszxze taka blondyna kuso ubrana z yorkiem ale nie ma tyle klasy, smaku co ta starsza czarna. Ktoś pomoże ustalić jak można die do niej zbliżyć? Poznać?
Nie ukrywam ze tez jestem bi i poznałabym ta kobietke. Widywałam ja w sklepie w którym pracowałam ale nie miałam odwagi zagadac bo mozr nie lubi osob bi
Gorzej jak mnie ona i jej brat zechce to bedzie lipa, bo trójkątów nie preferuje, ale swoją droga nie dziwi was ze rodzeństwo mieszka razem mając po 40-50 lat nie mając mężów zon własnych dzieci? Czyżby związki o zabarwieniu kazirodczym były na warynskiego i Konopnickiej- orzeszkowej?
to nie patologia ani kazirodztwo, tylko efekt niewłaściwego wychowania, obserwacji małżeństwa własnych rodziców, które jest/było skrajnie nieszczęśliwe; pisze to z własnego doswiadczenia, mam 38 lat jestem sama, nigdy nie byłam w związku i najprawdopodobniej nigdy nie będę; sama myśl o małżeństwie mnie przeraża, napatrzyłam się całe życie na małżeństwo swoich rodziców i ja nie chcę czegoś takiego dla siebie, to los gorszy od śmierci
Jeśli chodzi o ta kobietę co mysle to pani Małgosia z warynskiego . Bardzo szympatyczna jestem jej sąsiadka. Faktycznie mieszka z mama i bratem ale to bardzo miła i kulturalna rodzina nie żadna patologia. Patologia to siedzi na ławce juz od 9 rano i pije piwsko az chodzić nie mogą i to młode bezrobotne chłopaki w wieku 20 paru lat