dodam ze na tym cmentarzu nie ma prze pychu..... dzieci ze szkoły sprzątają , gminna daje środki na świeczkę....jedna się świec....jak dwie to luksus jakiś...
ja jestem za zwykłą tablicą jak w anglii czy stanach, a nie monstrualnymi pałacami z granitu
Bo to dobry pomysł. Na tych naszych cmentarzach jest strasznie brzydko, ciasno, bez ładu, składu. Brakuje dostępu do niektórych grobów. Bezsens.
Biednego społeczeństwa nie stać na zwykłą tablicę, nie byłoby czym się chwalić przed rodziną i sąsiadami.
15:28 myślę, że tu nie chodziło nikomu o przygotowanie obiadu, w każdą sobotę są tłumy w sklepach a o to, że ludzie prześcigają się w strojeniu grobów, wydaję mnóstwo kasy a następnym razem są za rok. A gości miewa się częściej. Ja co niedziela robię dobry obiad a nawet piekę ciasto, nawet gdy nikogo się nie spodziewamy.
Odwiedza się groby 1 i 2 listopada zgodnie z naszą tradycją,ale nieprawdą jest,że tylko zapalamy znicze wtedy.Odkąd pamiętam,zawsze groby naszych bliskich były dekorowane chryzantemami,wiązankami,świeciły kolorowymi świecami.Dlaczego ma być teraz inaczej?Niech przeciwnicy ozdabiania grobów i chodzenia w ten dzień na cmentarz,zażyczą sobie,ze nie chcą po śmierci żadnej pamięci od bliskich.I po kłopocie.Miło było popatrzeć,jak spotykają się przy grobach rodziny,znajomi,wspominają zmarłych.Założyciel tego wątku nie rozumie,że w ten dzień oddajemy szczególną cześć zmarłym,jest to dzień przynajmiej dla mnie zadumy,refleksji nad życiem,nad przemijającym czasem i wiarą spotkania się ztymi,których już nie ma,a tak b.kochałam
Wiem że piękny wieniec czy drogi i okazaly znicz nie zwróci życia mojej mamie ale co zlego w tym że chce aby było ładnie?
Żeby to jeszcze było ładne...ech. Tyle badziewia i kiczu na raz to tylko na Święto Zmarłych można zobaczyć. Tęczowe znicze, plastikowe kwiaty a do tego granitowy pomnik ze złotymi literkami. Sorry, ale nic w tym ładnego nie ma. Ładnie to by było, jakby na grobie leżała jedna, za to żywa i świeża róża, na przykład. I palił się jeden szklany, nieduży znicz, bez "pozłacanych" plastikowych ornamentów.
Część zmarłym i odwiedziny na cmentarzu są jak najbardziej na miejscu.
Jednak przy tej okazji doskonale widać, że opowieści o biednym, zubożałym społeczeństwie, którymi jesteśmy karmieni przez polityków od miesięcy są tylko bujdami.
6:41 no bo PO mówiło, że jest super i w sumie im było. A wienieć raz w roku kupi i biedny człowiek, to koszt 40-70zł i świeczki po 3-10zł. Żadne to pieniądze bo święto raz na rok.
Oj ludzie wy prawdziwej biedy i ruiny nie zaznaliscie dlatego wmawia wam Kaczyński, ze to jest to. Prawdziwie biedny człowiek nie wydawał był 70zl na wieniec bo to masa jedzenia dla niego, zapaliłoby najtańsza świeczkę i pomodlił sie. No jak bardzo kraj w ruinie mogliśmy zobaczyć po tych całych jarmarkach na cmentarzach, ludzie wychodząc kupowali hit dogi watę cukrowa etc całe stoiska pełne, odjeżdżali furami w galowych strojach do domu pełnego żarcia bo święta - to jest ta ruina i bieda...
Od dzisiaj ruina i bieda przeniosła się do .... śmietników.
Poświąteczne wyrzucanie jedzenia kupionego w nadmiarze uważa się za rozpoczęte. Czego tam nie ma?
to wszystko w ramach zasady "zastaw się a pokaż się" czyli leczenie kompleksów tak jak m.in autami na kredyt, zeby sunsiadowi gul skoczył :D
Może to nie leczenie kompleksów tylko rzeczywisty obraz bogatego społeczeństwa.
No to chyba dobrze, że jesteśmy bogaci, albo chociaż "stać nas". Cieszmy się, przecież to nie źle. Gdyby były na cmentarzach świeczki domowej roboty - ja pamiętam takie, i jeden wyhodowany w domu chryzantem - też pamiętam, każdy narzekałby, że bieda, bieda aż piszczy. Teraz mamy WSZYSTKO, wierzcie mi, mamy, i stać nas, jednego na więcej, innego na mniej, ale każdy może coś kupić.
To dobrze przecież, nasze społeczeństwo ma pieniążki. Nie możemy mieć po równo - sprawiedliwie to nie znaczy po równo.
"Zastaw się a pokaż się" to raz, a dwa to jest też tak, że ludzie chcą więcej i więcej. W grudniu tamtego roku, jakoś przed świętami, ktoś z radia zaczepił panią, która trochę biadoląc mówiła, że synowie coś pomogą czy tam pomogli. Pani zapytana, ile do tej pory wydała na święta odpowiedziała, że 1500 zł... Więc jak ktoś marudzi, że nie ma, to proponuje zapytać na co potrzebuje...