I gdzie ta bieda w Polsce o której tak opowiadacie.
Przed cmentarzami - motoryzacyjna makabra
Na cmentarzach - miliony
No tak, tzw. "słoiki" wracają z wielkich miast do rodzinnych miejscowości. Stąd samochody. Na 2 dychy na znicze raz do roku można sobie pozwolić. Dużo więcej z moich podatków idzie na palikota i pawlaka.
I ostrowczanie nie maja pieniędzy niby to ciekawe za co stawiają takie gary na tych pomnikach. I to nie byle jakie tylko takie jak do gotowania philipiaka takie drogie wielkie. Te groby to wygladaja jak suszarka do naczyń. Napierdzielone tam różności galimatias... A ruch dlatego ze słoje powracaly ze stolycy i lansują sie po metropoli, ale na szczęście pozabieraja nowe słoje, Zapakuje wałówe i z powrotem wrócą do
Stolicy udawać wielkie damy i panów.
a czego ludziom zazdrościsz bidoku pomników dla zmarłych ,kwiatów,zniczy puknij się bido
nikt nikomu nie zazdrości. Prawdę pisze tutaj. Pomniki z granitu najdroższe a do gara niema co ugotować, ale pomnik jest...
22:44 dlaczego masz tylko jedno określenie: zazdrość? Ja na groby jeżdżę często, w urodziny, imieniny, rocznicę śmierci i gdy akurat mam taką potrzebę a też nie mam blisko. Wtedy nie widzę świeczek, kwiatów, a dopiero przed 1 listopada tłumy w sklepach, bo przecież raz w roku trzeba się pokazać, ocenić jak inni wyglądają i wtedy największe, pokaźne wieńce się stawia, żeby pokazać status materialny a później a po święcie nie ma kasy. Tak samo przed wszystkimi świętami.
Drożyzna pod cmentarzem. Ludzi nie stać na znicze
Zapytaliśmy, jak sytuacja wygląda z punktu widzenia sprzedawców. Pani Anna pomaga w prowadzeniu jednego ze stoisk przy wrocławskim cmentarzu. Prosi o anonimowość, ponieważ stragan nie należy do niej. A mówi bardzo szczerze o tym, jak z jej perspektywy wyglądają zakupy odwiedzających cmentarz. – Wie pani, jedni kupują wkład za 2 zł, a inni robią zakupy za 100 zł. Ale często to się nie zdarza – mówi w rozmowie z Fakt24.pl. – 8, 15, 12 zł, takie sumy zdarzają się najczęściej. 30 zł to już jest dobrze – opowiada zniechęcona. Stoisko wygląda okazale. Obstawione pięknymi, dużymi zniczami, kwiatami, wiązankami. Rozmówczyni szybko jednak wyprowadza nas z błędu. – Bo to by trzeba postać cały dzień i zobaczyć. Pewnie, zdarza się, że przyjdzie ktoś i kupi taki znicz za 25 zł. Ale to rzadko – mówi pani Anna.
http://www.fakt.pl/zakupy/ile-pieniedzy-zostawimy-w-tym-roku-na-cmentarzach-,artykuly,587358.html
Jak dla mnie za dużo obłudy i komercji, a za mało zadumy i modlitwy. Osoba wierząca powinna przede wszystkim zdawać sobie sprawę że dla osoby zmarłej świeczka czy chryzantema nie ma znaczenia, bo liczy się przede wszystkim pamięć, modlitwa za zmarłych i nie w tylko ten jeden dzień(który notabene jest Świętem Wszystkich Świętych, a święto zmarłych to Dzień Zaduszny), a przez cały rok. Szkoda że tak wiele osób uważa się za katolików, a nie rozumieją duchowego znaczenia tych Świąt.
Zresztą o czym tu mówić, skoro święta Bożego Narodzenia to od jakieś czasu święto choinki, a nie narodzin Chrystusa. Smutne to ale może da komuś do myślenia.
Ja nie widzę tu żadnego kłamstwa , od dziesiątków lat ludzie zachowują tak samo w Swięto Zmarłych , piękne wieńce , ładne stroje , kto może podjechać to i ładny czysty samochod , nic zdrożnego , to tylko jeden dzień w roku , a życie ucieka założycielu tego wątku .Ciesz się życiem ile możesz , bo potem będziesz żałował o ile już tego nie robisz.
też nie wiem po co ten wątek? co autor chciał wyrazić? swoją niechęć do tego święta? bo nic nowego tym wątkiem nie wniósł.
Przez cały rok słuchamy opowiadających o biedzie, głodnych dzieciach, ruinach a tu bęc, nadchodzi 1 listopada i co widzimy?
No ale o co Ci chodzi? Chciałbyś żeby z powodu biedy ludzie nawet jeden dzień w roku nie odwiedzili bliskich na cmentarzu? Czy naprawdę te dziesięć czy dwadzieścia złotych wydane na kwiaty i znicze to tak dużo? Puknij się w głowę.
Nie widziałem słoików tylko tłumy tubylców, a grosza nie żałują i całe pomniki zastawione.
Biedy nie widać. A jeszcze przed nami dzisiejsza rewia mody
A ja widziałam słoiki, ponieważ byłam w mojej rodzinnej miejscowści wczoraj i wszyscy sąsiedzi pozjeżdżali i mówią " a u nas w W-wie", rżną bogaczy a mieszkają na 40m na kredyt. Naprawdę wielu z nich się bardzo zmieniło na niekorzyść. Dumni, szpanują czym się da a ja w jeansach i butach sportowych sprzątałam grób babci. Ale siara. I żadna to zazdrość, mnie śmieszy to, że ludzie raz w roku wydają k..pę kasy a mają problem ze znalezieniem odpowiedniego grobu.