Czy na medycynie jest ciężko? jak jest? duzo nauki w porównaniu z lo? Czy orientujecie się czy tak bardzo trudno się dostać? Proszę osoby zorientowane o odpowiedzi i wskazówki. Jestem w liceum w klasie z rozszerzoną biologią i chemią i zastanawiam się nad kierunkiem lekarskim. Może sami studiujecie albo studiowaliście ten kierunek albo macie znajomych,rodzinę, ja nie mam kogo zapytać bo nie mam w swoim otoczeniu studentów medycyny czy lekarzy.
Będę bardzo wdzięczna za informacje.
Daj se spokój. Ciężko, drogo, ładnych kilka lat w pioch, a potem czeka cię detoks, bo nie wyrobisz bez wspomagania.
A na koniec tyranie 20h na dobę za marne grosze
przereklamowane. sprawdź ustawę Ministerstwa Zdrowia - tam jest określone ile zarabia lekarz na stażu, specjalizacji, a realia takie że po zrobieniu specjalizacji (trwa 6-7lat) 3500 do ręki. ciągłe dyżury, mało czasu dla rodziny, nieuczciwe piętnowanie grupy zawodowej przez media i wszechobecny mit lekarza milionera..... zastanów się dobrze bo życie jest jedno. Skończ medycynę i jedź za granicę leczyć w normalnych warunkach albo wybierz inny kierunek. Powodzenia na nowej drodze życia!
Dobry obierasz kierunek,wiecej jest nauki ale warto posiedziec po nocach i wkuwac medycyne.Pomysl,skonczysz studia,bedziesz lekarzem, zalozysz wlasny gabinet,i po 100 za wizyte :) kasa sama bedzie ci sie napelniac juz potem.
To w koncu kasy jak lodu czy marne grosze? Mniesie wydaje ze jest kasa i owszem ale kosztem zycia rodzinnego, towarzyskiego i kosztem zdrowia przede wszystkim. Bo siedzac w pracy jak wiekszosc ludzi pracujacych od 8-15 w szpitalu naprawde zarobi sie cos kolo 4tys. A po 13latach nauki duzo to nie jest. Dopiero praca po 12h dziennie rzeczywiscie moze dac duze zyski, ale czy warto kosztem statystycznie zycia krotszego o minimum 5lat i bycia gosciem we wlasnym domu?
jeśli masz zostać lekarzem tylko dla kasy, to proszę nie idź na medycynę!!!!!!!!!!!!. Naprawdę bycie lekarzem to coś więcej niż tylko kasa. Ale jeśli jesteś gotowa na ciężką rzetelną pracę oprócz myślenia o kasie, chcesz pomagać innym i stale się rozwijać to tak. Jest ciężko ale warto, oprócz perspektywy i stabilizacji życiowej masz duże szanse zapracować na szacunek innych ludzi, a godne życie na pewno będziesz miała zapewnione. Pozdrawiam i do pracy, bo tam naprawdę dostają się osoby z bardzo bardzo dobrze zdaną maturą.
Ohh kochana przygotuj się na codzienne wejściówki przynajmniej przez pierwsze 2-3 lata, kolokwia co 3 tygodnie, materiału jest od cholery ale taki urok tych studiów ;) Nie ma co liczyć ze jakoś przejdziesz kombinowaniem, wszystko piszemy przy kamerach i jak ktokolwiek próbuje oszukiwać to ma od razu unieważniony egzamin, jeżeli chcesz studiować medycynę to musisz być do tego przekonana na 100% bo to mnóstwo poświęcenia ;) maturę musisz napisać w granicach 80%
A co to za uczelnia wszystko na kamerach pisze? Nie strasz dziewczyny.
lublin ;) a kamera jest tak dokładna że widać każde słowo napisane na kartce.
Powiedz mi niby na ktorej auli tak jest? Xd
oczywiście na maiusie, polecam szczególnie kolokwia z anatomii gdzie wszystkie osoby z telefonami zostały pięknie wyciągnięte na środek :))
Wlaczaja kamery bardzo rzadko. I to tylko na maiusie. Na zadnej innej auli to nie funkcjonuje pomimo straszenia. A ze anatomia u nas w lublinie jest jaka jest to inna sprawa. Warto tez wziac pod uwage ze na pierwszym czy drugim roku, mysle ze do trzeciego nie zawsze jest sie dobrze traktowanym przez asystentow, co moze zniechecac, jednak juz na piatym roku traktuja nas jak kolegow po fachu. Inne przedmioty takie rygorystyczne i obszerne jak anatomi nie sa. Sciaganie na kolokwium z telefonu to gruba przesada, wiec i dobrze. Nie straszcie dziewczyny. Ja juz koncze te studia i mysle ze sa ciekawe, wiadomo nie wszytko sie lubi, ale nigdzie indziej nie zobaczysz tyle naprawde dziwnych przypadkow, zwlok na medycynie ssadowej czy porodow na ginekologii az po osoby z objawami psychotycznymi w zamknietym szpitalu psychiatrycznym. Jesli jestes ciekawa tego wszystkiego to polecam.
Z anatomią wszędzie jest tak samo. Po prostu trzeba to wykuć i tyle. To podstawy. Nie wyobrażam sobie lekarza, który nie zna bardzo dobrze anatomii. Co się więc dziwicie ?
A uwazasz ze pamieta sie tak dokladne rzeczy bedac lekarzem danej specjalnosci? Dokladne zespolenia w krazeniu, podzial segmentow watroby czy topografie jajowodu nie wspominajac o kosteczkach nadgarstka czy zespoleniach w rece, nie pamieta sie tego. Im dalej w studia tym bardziej wydaje sie ze ta anatomia po prostu jest po to taka na tych studiach zeby przesiac ludzi i wyeliminowac tych ktorzy jej nie ogarna. Pamiec ludzka ma ograniczona zawartosc jednak, nie da sie zapamietac tak wszystkiego, i wiedza lekarza internisty mysle ze nie jest zwiazana ze znajomoscia anatomii a raczej fizjologii. I tak na specjalizacji trzeba uczyc sie od zera wszystkiego co dana dziedzina obejmuje. Chirurg bedzie mial czas na rezydenturze nauczyc sie dokladnie anatomii natomiast psychiatrze to calkowicie zbedne. Wiec bledne jest przekonanie ze lekarz te anatomie tak dobrze umie. Wcale tak nie jest, kazdy pozniej zna sie na swoim i tyle. Nie mowie o wiedzy typu po ktorej stronie jest jakis narzad, albo grube pnie naczyniowe jakie sa i co unaczyniaja a o dokladnej wiedzy taka jaka przyswaja sir antomii.