Podatki już płacimy.Mam prośbę do władz miasta aby dobrze się gospodarowali tym co mają.W naszych domowych budżetach nie ma jak dobierać pieniędzy i musimy się nimi dobrze gospodarować.Tym co tak bardzo chcą opłat za parkingi lub psy najprawdopodobniej zbywa gotówki i nigdy nie stanęli przed dylematem kupić karmę da psa czy zapłacić kolejny podatek.Sami sobie kręcimy bat.Lepszego społeczeństwa rząd nie mógł sobie wymarzyć.
Podatek od posiadania psa to nie żadna fanaberia, fanaberią jest trzymanie psa lub nawet kilku w mieszkaniach.
a ja mam psinkę przygarniętą od Animalsów, wyprowadzoną z nawyków bezdomności w całości finansuje utrzymanie psiaka, trzymam na swojej posesji ,dlaczego jeszcze miałabym płacic podatek od posiadania psinki?niech mi kto ś poda taki argument , który by mnie przekonał!!!zresztą gdyy to nawet nie był pies adoptowany to też nie widze sensownego uzasadnienia dlaczego mam płacić podatek.Mój pies na mojej posesji utrzymanie to mój wydatek nikt po nim nie musi sprzątać...wprowadzenie podatku od piesków właścicieli mieszkających w swoich domach to rozbój na prostej drodze.
O tych parkingach to był sarkazm odnośnie podatku za pieski, eh czytajcie ze zrozumieniem, bo właśnie chodzi o to, że nikomu złotówki z nieba nie lecą :)
Znowu nam się Rada Miejska nie popisała i nie przywróciła podatku od czworonogów