Nie wszystko to prawda,zylem w tych latach to wiem,bylo piwo,byla czekolada,cukier,ubrania,bylo duzo pracy I wszystko za pol litra szlo zalatwic.
Teraz papier toaletowy jest i ludzie będą z nim chodzić do wc i PIS-uaru.
Zdecydowanie lepiej było za PRL.
Uważam że za tamtych czasów było zdecydowanie lepiej. Może i czekało się na mieszkanie ale wiedziało się, że prędzej czy później się je dostanie. Teraz jak nie stać Cię na kredyt to o mieszkaniu możesz zapomnieć w ogóle. Żeby Cię było zaś stać na zadłużenie musisz mieć umowę o pracę na czas nieokreślony i odpowiednio wysokie zarobki. Gdzie w Ostrowcu takie dają? Z mięsem też wcale nie było tak źle. Generalnie gdybym miał porównywać to jednak wolę tamtą rzeczywistość. Nie było też tak olbrzymich jak teraz nierówności społecznych co bardziej sprzyjało życiu towarzyskiemu.
Nie oddałabym dzisiejszych czasów za tę pyszną kiełbasę.
Nie tylko o kiełbasę chodzi. Uważam iż po prostu było lepiej i to pod każdym względem. Oczywiście technika była gorsza ale jak dla mnie to nie ma znaczenia. Przy dwóch programach telewizyjnych było więcej ciekawszych i wartościowszych audycji i filmów niż obecnie. Można by tak długo wymieniać.
Za PRL- u dobrze mieli ci co się władzy podlizywali. Ci co z huty i innych zakładów pracy bezkarnie wynosili ( czyt. kradli) co tylko sę się dało. Moi rodzice byli uczciwi, nigdy nie kombinowali, stali w kolejkach, nie mieli nic. Szynkę czy kiełbasę to jadłam w święta. Ci co uważają że za komuny było tak cudnie i tak tęsknią za jej powrotem to już chyba mają Alzheimera. Albo byli u władzy lub blisko niej.
Było gorzej pod każdym względem i po tygodniu bytowania w tamtej rzeczywistości szybciutko zmieniłbyś gościu zdanie.
Nie zgadzam się z Tobą gościu 09:31. Ci co się podlizywali mieli na pewno dobrze ale i teraz też mają. Natomiast zwykli ludzie, którzy się nie wychylali, nie podlizywali ale też i nie walczyli z władzą mieli również całkiem nieźle. Kombinować trzeba było zarówno wtedy jak i teraz. Tyle że wtedy człowiek miał jakąś stabilność, nie musiał bać się tego, że zostanie wyrzucony na bruk i zostanie bez pracy. Na rachunki zawsze było. Nawet nie ma co porównywać, życie było o wiele prostsze i lepsze.
Nie zgadzam się. Gdybym pracowała w tamtych czasach to nigdy uczciwą praca nie dorobiłabym się tego co mam teraz. Nie miałabym żadnych szans na samodzielne zarobienie na własne mieszkanie i samochód. A dziś to mam. I przysięgam, że nie kombinuję bo nawet nie umiałabym..