Ostrzegam przed jedzeniem w tym kebabie kiedyś byłam częstym gościem bo mi smakowało. Niestety zmieniło się, byłam tam w niedziele zamówiłam tortille i mięso było tak tłuste że nie dało się wziąć tego w ręce i zjeść bo robiła się ciapa. Kiedy poprosiłam o nóż pani powiedziała że nie mają. Jak może nie być noży w kebabie szok. Po jedzeniu tam dostałam takich boleści brzucha że aż do dziś mnie trzymało czułam się jakbym najadła się kamieni. Poza tym kwestia higieny pozostawia wiele do życzenia brudne okna, porozlewane napoje na podłogach. A jak w zimę tam chodziłam to zawsze siedział bezdomny od którego czuć było alkohol i odechciewało się jeść to jest bar czy schronisko dla bezdomnych. Ja już więcej tam nie pójdę i nikomu nie polecam.
W ogóle jedzenie w restauracjach,pubach itd jest ryzykowne a w szczególności jak ma się delikatny żołądek. Zjadłaś coś nieświeżego, ot cała filozofia!!!
Skoro zimą już ci tam tyle nie pasowało to po co było wracać?
jadłem tam w piątek i w sobotę (jakos tak wyszło) nic mi nie było kebs spoko, najlepiej najeść się przedtem byle czego a biegunke zgonic na kebab pzdr.
Przejawiasz dziwny masochizm, nic ci w kebabie nie pasowało, pod nogami walali się bezdomni a ty mimo wszystko w "zimie" która nota bene jeszcze sie nie skończyła tam "chodziłaś" czyli zakładam ze nie raz i nie dwa. Rozumiem ze spejalnie umartwialaś tak swa dusze i ciało zeby potem zdac nam z tego relacje. Dzieki za trud, kebab jadlem w sobote koło polnocy, był pyszny ;p Bezdomnych nieodnotowałem, z reszta ciezko o nich na Ludwikowie.
Chodziłam bo pomimo tego bezdomnego bo sam kebab mi smakował zresztą często brałam na wynos ale od niedzieli moja noga tam nie postoi. To jest nie do przyjęcia żeby tortilla się rozwalała z nadmiaru tłuszczu jak ktoś chce tam jeść to proszę bardzo ja tylko napisałam o swoich doświadczeniach i odczuciach. A ty 10:19 naucz się czytać ze zrozumieniem nie miałam biegunki i nic przed kebabem nie jadłam ponieważ nie jadam śniadań. Poza tym odkryłam super smaczny bar gdzie jedzenie jest tanie smaczne świeże bo codziennie są inne dania i nie zamierzam się stołować u tych brudnych Arabów Turków czy nie wiadomo jakiej zarazy tylko u polaków
huh po co ta ksenofobia, toż to mowa nienawiści, jeszcze tylko napisz jaki to ten nowy wspaniały super smaczny bar i już będziemy że tak powiem w domu :)
Nie napisze bo nie o to mi chodzi żeby kogoś oczernić a komuś zrobić reklamę. Jedzenie na Sandomierskiej naprawdę się popsuło mówię to jako stała klientka i przestrzegam jeżeli ktoś nie chce cierpieć to niech tam nie jada. Poza tym zrozumiałam że te wszystkie kebaby to nie dla mnie jestem polką i zamierzam jeść polskie smaczne domowe jedzenie bo jedząc ten syf psujemy sobie tylko żołądek a przy okazji doprowadzamy się do otyłości. Jest tyle smacznych miejsc że naprawdę warto się zastanowić nad tym co jemy.
Fakt, ja kiedyś wszedłem tam przypadkiem ale oblepiający wszystko brud sprawił, że nic nie kupiłem bo bym się porzygał
jakbyscietam nie kupowali to ciapaci by sie stąd wyniesli a tak, siedzą i zarabiaja na polakach katolikach.
Dziwię się autorce. Ja w tym przybytku byłam dwa razy. Latem 2012 roku i jesienią 2013 albo wiosną 2014 (nie pamiętam dokładnie, ale temperatura jaka panowała sugeruje te pory roku).
Pierwszym razem zamówiliśmy porcję na talerzu, z frytkami i surówką. Wszystko ładnie wyglądało, nie było nawet za tłuste, ale smak pozostawiał wiele do życzenia. Po kilku kęsach zrezygnowałam z mięsa, które było zdecydowanie za słone - tak słone, że w sumie nawet trudno było wyczuć jakikolwiek inny smak. Przyznam, że byłam zdziwiona, bo wielu moich znajomych polecało to miejsce jako najlepsze.
Drugim razem spotkało mnie to co Autorkę - jedzenia było tak tłuste, że przez papier kapało na ręce.
Nie będę próbować po raz trzeci, bo szkoda zdrowia i pieniędzy
Byłam tam dwa lata temu w lipcu lub sierpniu ( pierwszy i ostatni raz), w lokalu było nieprawdopodobnie gorąco. Stoliki były przykryte brudnymi, śmierdzącymi "kapami" na których siedziało mnóstwo much.Jedzenie wzięłam na wynos w domu po obejrzeniu zawartości wylądowało w koszu.
Ja bardzo chwale sobie kebab na sandomierskiej. Dobre jedzenie I mila Obsluga no oprocz jednej dziewczyny. Jest taka jedna co wlosy ma w kitce. Bylem w poniedzialek okolo 11 zamawialem kebab I wszyatko okey gdyby nie ona. Jest strasznie nice mila w porownaniu do reszty pracownikow
Ten sam kebab jest na pulankach, ja trafilem tam na skrawki foli w tortilli wiec tez nie polecam, byl to moj ostatni kebab w tej "firmie?"
Tłusty był a mimo to zjadłaś ...
Nie wiń bezdomnego bo sama nie wiesz co cie w życiu czeka.
Sam byłem bezdomny i szukałem każdej możliwości aby się troszeczkę ogrzać.
Marta bezdomny to też człowiek więc za nim kimś pogardzisz pomyśl co jeszcze ciebie może w życiu spotkać :( Z drugiej strony nie rozumiem ludzi twojego pokroju :/ "A jak w zime tam chodziłam......" Ide gdzies nie podoba mi sie, lub nie smakuje- to więcej nie chodze poste wiele jest takich miejsc, które wiele pozostawiają do życzenia moze zamiast wcinać takie rzeczy zasmakuj sie w kuchni polskiej zdrowej,smacznej i przez wielu niedocenionej :)
Na sandomierskiej to ten, w którym pracuje ta wiecznie niezadowolona czarnulka z tatuażem na karku?