Robotyczne bobry najlepiej odławiać "robotyczną ręką made in CRL" ;-)
Parodia: „Tata Dyrektora”
(inspirowana Kazikiem – „Tata Dilera”, z dedykacją dla forumowiczów ostrowiecnr1.pl i portalu naostro.info)
-
Chodził tyle lat, aż wpadł w hejtu ton
Początek zeznania w sprawie, którą znam
Niewiele się zmieniło w Ostrowcu starym
Tyrał na czterech etatach pod tym zegarem
-
Wysoki Sądzie! Ja z milionami
Miałem tyle wspólnego, co z bilokacją
Czyli… no, prawie nic. I nigdy nie uwierzę
Że mój dyrektor miał czas na porodówkę bliżej
-
Od niedawna chodził ubrany lepiej
Niż dyrektorzy z Starachowic czy Sandomierza
Ale ja go nie pytałem, ja czasu nie miałem
Bo na cztery etaty tyrałem
-
Jego SOR w Zakopanem jak Pan Bóg przykazał
Szpital w Ostrowcu miał kierowników na medal
Mieszkanki powiatu jadą rodzić gdzie indziej
Nie wierzę, że „wybitny specjalista” nie dbał o pacjentki!
-
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
-
To dobry dyrektor był i mało spał
To dobry dyrektor był i mało, mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był…
-
Pod zegarem tym w lecznicy wielospecjalistycznej
Co rok ponad plan normy zarabiał
Teraz trzeba się wypruć, by rodzinę (i konto) utrzymać
Nie mogłem po pracy jeszcze nad porodówką czuwać
-
Wysoki Sądzie! Powtarzam, nie uwierzę
Że mój dyrektor, choć na 4 etatach pracował
Nie miał czasu, żeby Ostrowiec miał lepszą opinię
Przecież zarobił ponad milion na zarządzaniu!
-
Nie wierzę też, że do Zakopanego uciekł
Przez hejt! Przecież mówił, że kocha Ostrowiec
Oświadczenia nie widziałem, powiedział, że zgubił
Po pracy sił nie miałem, aby z nim pomówić
-
Moja żona bezrobotna, obiady gotuje
Kiedyś za Tuskiem, dziś za… no, mniejsza o to
Dziś lepiej kiedyś było, panie sędzio
Nie wierzę, że mój dyrektor nie dbał o rodzących
-
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
-
Dobry dyrektor był i mało, mało spał, spał
Dobry dyrektor był i mało spał
To dobry dyrektor był…
-
Chodził tyle lat, aż wpadł w niski ton
Początek zeznania w sprawie, którą znam
Niewiele się zmieniło w otoczeniu starym
Tyrał wiele lat pod tym zegarem
-
Working hard for the million now
Working hard for the million now
Working hard for the million now
Working hard for the million now
-
Working hard for the million now, now
Working hard for the million now
Working hard for the million now, now
Working hard for the million now
-
I wiecie co? Najlepsze jest to, że jak ktoś na forum napisze, że porodówki w mniejszych miastach biją Ostrowiec na głowę… to od razu słychać:
„Ale on tyrał na czterech etatach! Nie miał czasu!”
-
No właśnie. Klasyka. Dobry chłopak był. I mało spał.
A my… no, my rodziłyśmy gdzie indziej.
-
6 października 2024 · Anna Krupka:
Milion złotych pensji rocznie!? Można? Tak! Tyle w Wielospecjalistycznym Szpitalu w #OstrowiecŚwiętokrzyski dyrektor Dariusz Tumulec zarobił za 2023 rok. A #NFZ bankrutuje.. Minister Leszczyna ma jednak na to "receptę" #StopPATOwładzy https://www.facebook.com/poselannakrupka/videos/977154994170651/
Wersja nr 2
-
Tata Dyrektora (parodia „Tata Dilera” – Kazik)
-
Chodził tyle lat, aż wpadł w hejtu ton
Początek zeznania w sprawie, którą znam
Niewiele się zmieniło w Ostrowcu starym
Tyrał na czterech funkcjach pod tym zegarem
-
Wysoki Sądzie! Ja z milionami
Miałem tyle wspólnego, co z bilokacją
Czyli… prawie nic. I nigdy nie uwierzę
Że mój dyrektor nie miał czasu na porodówkę bliżej
-
Od niedawna chodził ubrany lepiej
Niż dyrektorzy z mniejszych miast w okolicy
Ale ja go nie pytałem, ja czasu nie miałem
Bo na dyrektora plus oddziały tyrałem
-
Jego SOR w Zakopanem jak Pan Bóg przykazał
W Ostrowcu kierował wszystkim, czym się dało
Mieszkanki powiatu jadą rodzić gdzie indziej
Nie wierzę, że „wybitny menedżer” nie dbał o pacjentki!
-
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
-
To dobry dyrektor był i mało spał
To dobry dyrektor był i mało, mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był…
-
Pod zegarem tym w lecznicy wielospecjalistycznej
Co rok ponad plan normy zarabiał
Teraz trzeba się wypruć, by rodzinę i konto utrzymać
Nie mogłem po pracy jeszcze nad porodówką czuwać
-
Wysoki Sądzie! Powtarzam, nie uwierzę
Że mój dyrektor na etacie dyrektora plus oddziałach
Nie znalazł chwili, żeby Ostrowiec miał lepszą opinię
Przecież zgarnął ponad milion na zarządzaniu!
-
Nie wierzę też, że do Zakopanego zwiał
Przez hejt! Przecież mówił, że kocha Ostrowiec
Oświadczenia nie widziałem, powiedział, że zgubił
Po pracy sił nie miałem, aby z nim pomówić
-
Moja żona bezrobotna, obiady gotuje
Kiedyś za kimś tam głosowała, dziś już nie wiem
Dziś lepiej kiedyś było, panie sędzio
Nie wierzę, że mój dyrektor nie dbał o rodzące
-
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
Dobry dyrektor był i mało spał
-
Dobry dyrektor był i mało, mało spał, spał
Dobry dyrektor był i mało spał
To dobry dyrektor był…
-
Chodził tyle lat, aż wpadł w niski ton
Początek zeznania w sprawie, którą znam
Niewiele się zmieniło w otoczeniu starym
Tyrał wiele lat pod tym zegarem
-
Working hard for the million now
Working hard for the million now
Working hard for the million now
Working hard for the million now
-
Working hard for the million now, now
Working hard for the million now
Working hard for the million now, now
Working hard for the million now
-
https://szpital-zakopane.pl/oddzial/szpitalny-oddzial-ratunkowy/
Pan Grzegorz Braun odniósł się w trybie wyjaśnienia do zeznań, co do których prawdziwość potwierdził świadek Rabin Stambler z Chabad-Lubawicz - tj. grupy, która nie jest zarejestrowane w Polsce jako związek wyznaniowy.
#FrontGaśnicowy #KonfederacjaKoronyPolskiej #SzerokiFrontGaśnicowy #OdzyskajmyNiepodległość
https://www.facebook.com/watch/?v=1431566882086104
https://www.facebook.com/reel/1431566882086104/
Rozprawa IV Grzegorza Brauna, całość rozprawy https://youtu.be/TVLpVcTfbCc
---
Pluskwa milenijna (Y2K, rok 2000) to jeden z najsłynniejszych przykładów, jak ludzki strach przed „końcem ery” połączył się z realnym problemem technicznym. W czasach, gdy komputery były drogie i miały mało pamięci (lata 60.–80.), programiści zapisywali rok tylko dwiema cyframi – np. „99” zamiast „1999”. Dzięki temu oszczędzali bajty. Problem pojawił się, gdy rok miał się zmienić na „00” – komputery mogły to odczytać jako 1900 rok, a nie 2000. To powodowało błędy w obliczeniach dat: kredyty na 100 lat, błędne faktury, awarie systemów bankowych, energetycznych, a nawet samolotów czy reaktorów jądrowych.
https://en.wikipedia.org/wiki/Year_2000_problem
https://education.nationalgeographic.org/resource/Y2K-bug/
Media i rządy panikowały na całego – przewidywano chaos, blackouty, spadające samoloty. Świat wydał miliardy dolarów na poprawki (testy, łatki, wymianę sprzętu). Efekt? Przejście do 2000 roku było w większości spokojne. Były drobne usterki (np. reaktory jądrowe automatycznie się wyłączały, ktoś dostał rachunek za wypożyczenie filmu na 100 lat, drobne awarie w bankach czy Chinach), ale apokalipsy nie było. Dzięki masowym przygotowaniom problem został opanowany. Lekcja: czasem panika pomaga, bo zmusza do działania.
https://www.theguardian.com/commentisfree/2019/dec/31/millennium-bug-face-fears-y2k-it-systems
Rok 2012 i kalendarz Majów to już czysta pseudonauka podszyta marketingiem. Majowie mieli kalendarz „długiej rachuby” (Long Count), który liczył czas w cyklach po 13 b’ak’tunów (ok. 5125 lat). Cykl zaczął się 11 sierpnia 3114 p.n.e. i kończył dokładnie 21 grudnia 2012 r. (data 13.0.0.0.0). Dla Majów to nie był „koniec świata”, tylko zwykłe przewinięcie licznika – jak w starym aucie z drogomierzem na 99999 km, który wraca na zero. Oznaczało koniec starego cyklu i początek nowego. Majowie nie przepowiadali apokalipsy, tylko zmianę ery.
https://en.wikipedia.org/wiki/2012_phenomenon https://www.nationalgeographic.com/science/article/111220-end-of-world-2012-maya-calendar-explained-ancient-science
To nowoczesna interpretacja (głównie New Age, książki, film 2012) dodała dramaturgię: rzekome zderzenie z planetą Nibiru, czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej, odwrócenie biegunów itp. Hollywood i media nakręciły histerię. 21 grudnia 2012 nic się nie stało – świat kręcił się dalej. Majowie sami mówili (przez swoich potomków i archeologów), że to bzdura i ich kalendarz po prostu kontynuuje. https://research.princeton.edu/news/untangling-myths-and-misconceptions-behind-maya-apocalypse
Czy podobne rzeczy czekają nas w przyszłości? Tak, i to całkiem niedługo – klasyczny sequel do Y2K to problem roku 2038 (Y2K38 lub Epochalypse). Wiele systemów (szczególnie starsze Unix/Linux, embedded systems, IoT, sterowniki w przemyśle, sygnalizacja drogowa, sieci energetyczne) liczy czas jako liczbę sekund od 1 stycznia 1970 r. w 32-bitowej liczbie ze znakiem. Maksymalna wartość to 2 147 483 647 sekund – dokładnie 19 stycznia 2038 r. o 03:14:07 UTC. Potem licznik „przewija się” na liczbę ujemną i systemy myślą, że jest grudzień 1901 r. Efekt? Błędy, zawieszanie się, awarie – podobnie jak w Y2K, ale bardziej podstępnie, bo dotyczy głównie starszych urządzeń i infrastruktury krytycznej. https://en.wikipedia.org/wiki/Year_2038_problem
https://www.theguardian.com/technology/2014/dec/17/is-the-year-2038-problem-the-new-y2k-bug
Nowoczesne 64-bitowe systemy (Windows 11, nowe Linuxy, iOS) są w większości odporne, ale legacy-kod w fabrykach, starych serwerach czy urządzeniach medycznych może sprawić problemy. Nie ma jeszcze wielkiej paniki (bo do 2038 jeszcze trochę czasu), ale eksperci ostrzegają – i znowu trwają prace nad migracją. To będzie ciekawy test, czy wyciągnęliśmy wnioski z 2000 r. Inne drobniejsze rzeczy (np. problem NTP w 2036 r. czy rok 2100 niebędący przestępnym w niektórych kalendarzach) są mniej groźne.
Inne ciekawostki w tym samym stylu (paniki dat/kalendarzy):
- Rok 1000 n.e. – w średniowiecznej Europie masowa histeria o końcu świata (millenaryzm chrześcijański). Ludzie porzucali majątki, szli na pielgrzymki. Nic się nie stało.
- 1666 – liczba bestii (666) + Wielki Pożar Londynu = panika apokaliptyczna.
- Kometowe paniki: 1910 – kometa Halleya, ludzie kupowali maski przeciwgazowe, bo „ogon jest trujący”. 1997 – kometa Hale-Bopp → masowe samobójstwo sekty Heaven’s Gate.
- Inne przepowiednie końca świata: Harold Camping (2011 – dwa razy pudło), Świadkowie Jehowy (kilka dat w XX w.), Nostradamus (interpretowany na każdą okazję). Ludzkość lubi sobie robić dramę z okrągłych dat i starożytnych kalendarzy. https://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/08/2012-kolejny-koniec-swiata-czyli-katastrofalne-bzdury/
Podsumowując: takie historie powtarzają się, bo łączą realne problemy techniczne (jak Y2K czy 2038) z mitami i sensacją (jak 2012). Najczęściej kończą się albo nudno (nic się nie dzieje), albo z drobnymi usterkami, które da się naprawić. A my? Zawsze mamy pretekst do memów i lekkiej paniki. Następny przystanek: styczeń 2038 – przygotujcie popcorn!
-
Przepowiednie Nostradamusa to jeden z najbardziej trwałych mitów w historii okultyzmu i popkultury. Michel de Nostredame (1503–1566), francuski aptekarz, lekarz i astrolog, opublikował w 1555 roku (z późniejszymi edycjami) dzieło „Les Prophéties” – zbiór około 942–1000 czterowierszy (quatrains) napisanych enigmatycznym, poetyckim językiem. Mieszał w nich starofrancuski, prowansalski, łacinę, grekę i włoski, używał anagramów, symboli astrologicznych i wieloznacznych metafor. Celowo? Prawdopodobnie tak – żeby uniknąć problemów z Inkwizycją i żeby jego wizje brzmiały „mistycznie”. https://en.wikipedia.org/wiki/Nostradamus
### Dlaczego jego „przepowiednie” wydają się trafne?
Quatrainy są bardzo niejasne – brak konkretnych dat, nazwisk czy miejsc (czasem tylko aluzje). Dzięki temu każdy może je „dopasować” do wydarzeń po fakcie (hindsight bias). To klasyczny mechanizm, który działa przy wielu prorokach i horoskopach. Naukowcy i sceptycy podkreślają: nie ma dowodów na nadprzyrodzone zdolności, a „trafienia” to zwykle reinterpretacje, czasem z błędnymi tłumaczeniami lub nawet fałszywkami. https://www.equip.org/articles/nostradamus/
### Najsłynniejsze rzekome „trafienia”
Oto te najczęściej cytowane (z oryginalnymi interpretacjami fanów):
- Śmierć króla Henryka II Francji (1559): Quatrain o „młodym lwie” pokonującym „starszego” w pojedynku, gdzie „złoty klatka” (hełm) przebije oko. Henryk zginął podczas turnieju rycerskiego – włócznia przebiła mu oko i mózg. To jedno z najwcześniejszych i najbardziej konkretnych „spełnień”, które dało Nostradamusowi sławę za życia. https://www.businessinsider.com/nostradamus-true-predictions-2014-5
- Wielki Pożar Londynu (1666): „Krwawy ogień z nieba spadnie na starą damę” – interpretowane jako pożar, który strawił dużą część miasta.
- Rewolucja Francuska: Wzmianki o „niewolnym ludzie” śpiewającym pieśni, książętach w więzieniach.
- Napoleon: „Z głębin Zachodu Europy młody człowiek niskiego stanu...”.
- Adolf Hitler: Quatrain z „Hister” (blisko „Hitler”) – „bestie z głodu przepłyną rzeki”, „dziecko niemieckie”. Słowo „Hister” to właściwie nazwa Dunaju w starożytności, ale pasuje idealnie po fakcie. https://scaredycatskeptic.co.uk/prophet-nostradamus/
- Bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki: „Ogień z nieba”, „nowy ogień”, zniszczenie wielkich miast.
- 11 września 2001: Kombinacje quatrainów o „wielkim królu terroru z nieba” w „nowym mieście” (New York) i „czterdziestu pięciu stopniach” (szerokość geograficzna?). Często to mieszanka kilku wersów, a oryginał mówi o czymś innym. https://en.wikipedia.org/wiki/Nostradamus_in_popular_culture
Polacy też lubili Nostradamusa – w czasach PRL i po 2000 roku media pisały o nim przy każdej okazji (śmierć Diany, zamachy, millennium).
### Co się nie sprawdziło?
Dużo więcej. Nostradamus miał kilka datowanych przepowiedni, które kompletnie pudłowały:
- Koniec świata lub wielki terror w lipcu 1999 („król terroru z nieba”).
- Różne wydarzenia na konkretne lata XVII–XVIII w. (np. Turcy podbijający Europę w 1700).
- Przepowiednie o prześladowaniach astrologów czy wyborze papieża, które nie nastąpiły.
https://www.history.co.uk/articles/predictions-nostradamus-got-wrong
Ogólna skuteczność „trafień” szacowana jest na kilka procent, a i te są wątpliwe. Wiele „cytatów” krążących w internecie to po prostu fałszywki lub mocno zniekształcone tłumaczenia.
### Przepowiednie na przyszłość (w tym 2025–2026)
Nostradamus nie pisał o konkretnych latach jak 2026 – interpretatorzy po prostu biorą quatrainy z numerem „26” lub szukają pasujących symboli. Aktualne (2025/2026) „przepowiednie” to m.in.:
- Siedmiomiesięczna wielka wojna.
- Rój pszczół („wielki rój pszczół powstanie w nocnej zasadzce” – czasem interpretowany jako drony, epidemia czy literalne pszczoły).
- Wielki człowiek rażony piorunem (śmierć celebryty lub lidera?).
- Rzeki krwi (np. w Ticino w Szwajcarii).
- Wojny morskie, konflikty „Słowianin vs Słowianin”, zaraza itp.
Wcześniej na 2025 mówiono o końcu wojny na Ukrainie, asteroidzie, powodziach Amazonii – nic z tego się nie potwierdziło w sensie apokaliptycznym. To typowe: co roku media wyciągają nowe „mroczne wizje”, które pasują do bieżących lęków (wojny, katastrofy klimatyczne, polityka). https://nypost.com/lifestyle/nostradamus-predictions-2026/
### Podsumowanie – o co tak naprawdę chodzi?
Nostradamus był dzieckiem swojej epoki: plag, wojen religijnych, renesansowej astrologii. Jego quatrainy to bardziej poetycka refleksja nad ludzką naturą (wojny, głód, śmierć) niż precyzyjny kalendarz przyszłości. Ludzkość lubi takie rzeczy, bo dają iluzję kontroli nad niepewnością – dokładnie jak panika Y2K czy rok 2012.
Podobnie jak w przypadku Majów czy pluskwy milenijnej: tajemnica + niejasność + media = wieczna popularność. Nie ma dowodów, że naprawdę „widział” przyszłość lepiej niż inni. To fascynująca literacka gra, w którą gramy od wieków.
Jeśli chcesz, mogę przytoczyć konkretny quatrain po francusku i polskie tłumaczenie albo porównać z innym prorokiem (np. Baba Wanga czy Edgar Cayce). Albo pogadać o tym, dlaczego takie przepowiednie tak dobrze się sprzedają psychologicznie. Co Cię najbardziej interesuje w tym temacie? :-)
Nostradamus przewidział 11 września
Wkrótce po 11 września zaczęto rozsyłać e-mail, w którym twierdzono, że szesnastowieczny astrolog Nostradamus przewidział ataki terrorystyczne. Jako dowód przytoczono rzekome „autentyczne czterowiersze Nostradamusa”. Istniało kilka różnych wersji tych czterowierszy krążących w obiegu, ale najpopularniejszy zestaw brzmiał następująco:
"W Mieście Boga nastąpi wielki grzmot,
Dwaj bracia rozdarci przez Chaos,
podczas gdy twierdza przetrwa,
wielki przywódca ulegnie.
Trzecia wielka wojna rozpocznie się, gdy wielkie miasto będzie płonąć.
Jedenastego dnia dziewiątego miesiąca
dwa metalowe ptaki uderzą w dwie wysokie statuy
w nowym mieście,
a świat wkrótce potem się skończy."
Chociaż te wersy brzmią tak, jakby mogły odnosić się do wydarzeń podobnych do 11 września, nie pojawiają się w żadnych pismach Nostradamusa. Ostatnie pięć wersów wydaje się zostać napisane po 11 września przez anonimowego żartownisia. Bardziej intrygujące są jednak pierwsze cztery wersy. Zostały one napisane przed 11 września przez studenta o imieniu Neil Marshall. Zamieścił je w artykule, w którym — co ironiczne — obalał przepowiednie Nostradamusa. Chciał pokazać, że jeśli napisze się coś wystarczająco niejednoznacznego, można to zinterpretować niemal w dowolny sposób. Nieznany mistyfikator skopiował te wersy z artykułu Marshalla i zaczął rozsyłać je e-mailem.
Wiele osób dało się nabrać na te fałszywe czterowiersze Nostradamusa, a zainteresowanie jego osobą wzrosło do najwyższego poziomu w historii. Przez krótki czas po 11 września jego nazwisko stało się najpopularniejszym hasłem wyszukiwania we wszystkich głównych wyszukiwarkach internetowych.
Komentarze
Przykro mi to mówić, ale miałem wydanie Nostradamusa od początku lat 90. i widziałem dokładnie te same wersy, które są w tym tekście zapisane kursywą — więc jak to możliwe? Nie jestem fanem Nostradamusa, ale byłem w szoku, gdy przeczytałem książkę, którą miałem przez prawie 10 lat i wcześniej się nią nie interesowałem, a znalazłem w niej dokładnie te same wersy co na tym forum. Proszę o odpowiedź.
Opublikowane przez Vimal, niedz., 5 sierpnia 2007, 07:04
Mam na myśli 10 lat przed 2001 rokiem — kiedy byłem w drodze do Indii, wyciągnąłem kilka starych książek i trafiłem na tę zatytułowaną „Człowiek, który widział jutro”. To było prawdopodobnie 10–15 dni po tragicznym wydarzeniu w Nowym Jorku, kiedy przeczytałem te wersy i powiedziałem o nich wszystkim, z którymi podróżowałem, zaczynając je ze sobą łączyć. To nie jest przypadek...
Opublikowane przez Vimal, niedz., 5 sierpnia 2007, 07:10
---
(...) In the City of God there will be a great thunder,
Two brothers torn apart by Chaos,
while the fortress endures,
the great leader will succumb.
The third big war will begin when the big city is burning.
On the 11th day of the 9 month,
two metal birds will crash into two tall statues
in the new city,
and the world will end soon after. (...)
Dlaczego Radio Ostrowiec bawi się w horoskopy? Przecież to... bzdury? :)