Jak Wam się podobało kazanie dzisiejsze w drewnianym Kościółku na Sandomierskiej??? Czy ksiądz trochę nie przesadził????
W ogóle mi się nie podobało. Jak można powiedzie paraFianom poco przyszedłeś do kościoła itd...
Często się zdarza,że ten modlący się co tydzień w kościele bywa gorszym człowiekiem od tego,który przychodzi tylko w święta.
Jak pokazuje życie,często ten co się gorliwie modli w kościele,niekoniecznie dobrze w życiu postępuje.
I ksiądz nie powinien oceniać i dzielić w ten sposób ludzi na lepszych i gorszych.Chrystus każdego człowieka przyjmował do swego serca,ksiądz też powinien traktować jednakowo wszystkich. I nie zniechęcać do chodzenia do kościoła, a zachęcać.
Wszystkich,bez wyjątku........
dziś 17:49
Dokładnie tak.
Kazanie było niesmaczne
Ksiądz mając taka okazję,żeby wszystkich tych okazjonalnych chrześcijan umiejętnie zachęcić do kościoła to wprost przegonił na zawsze.
Wątpię, aby tak było i to często, Jeśli tak się zdarza, to są to bardzo osobliwe przypadki.
Ksiądz wypowiada się na temat antykoncepcji jaki to ogromny grzech a tak naprawde łatwo mu mówić jak się nie ma dzieci i nie trzeba martwić się o ich przyszłość.
21:00 księża zwykle mają dzieci, które Wy utrzymujecie. Gdyby nie taca to i mszy by nie było/.
Prawda w oczy kole? A co? Ksiądz nie miał racji? Widziałem wielu ludzi którzy bywają w kościele raz na rok albo i nie. Moim zdaniem piękne kazanie, w samo sedno. Brawo!
Brawo-Kogoś mi to przypomina...
Witam wszystkich forumowiczów.
Mnie ksiądz z tamtejszej parafii powiedział przed ślubem że skoro mnie nie stać to nie musze brać ślubu, więc dlaczego miał nie powiedzieć do innych po co przyszedł do kościoła
Wstyd, ja długo tu mieszkam, ale czegoś takiego to jeszcze nie było. Myślę, że zwierzchnicy powinni się dowiedzieć jak duchowny zachęca wiernych lub niewiernych do przychodzenia do kościoła.
Świetne kazanie i zdecydowanie oddające obecny stan rzeczy i mentalności współczesnego społeczeństwa. Nikt nie powiedział że ksiądz ma być tylko od chwalenia i głaskania dzieci po główkach.
Przesadził i to mocno,przestanę chodzić do kościoła.Będę się modlić w domu.
Ksieżulek, zamiast przywitać ludzi i cieszyć się że jeszcze ktoś do kościoła przychodzi postanowił zrazić do siebie ludzi. Po co? Dlaczego? Nie jemu się będą oni tłumaczyć po co przyszli, bo to ani jego dom ani własność, tylko dom Boży do którego każdy ma wstęp.
Oj nie lubicie krytyki, a szkoda.... Tacy z was chrześcijanie. Piękne kazanie i szczere. Prawda zawsze najbardziej boli. Ten wątek jest znakomitym przykładem na to, że ksiądz miał rację.
wedlug Boga wszyscy sa rowni a ksiadz nie powinien dzielic ludzi wedlug tego kto przychodzi i ile mu daje
Nie księżulek, tylko ksiądz. Jeśli kogoś próbujesz publicznie obrażać, to sam jesteś nikim.
Widocznie i tak bardzo rzadko przychodziłeś do Kościoła i znalazłeś sobie dodatkową wymówkę.