Szał zakupów pojechałam dziś rano na zakupy, wchodzę a tam ,,zwierzęta polują " dosłownie. Przy owocach czarno, jakieś przepychanki, myślę zajrzę co tam za darmo dają. Jakież było moje zdziwienie, CYTRYNY - cena 3.99, popatrzyłam chwilę jak ta ,, zwierzyna" walczy o pożywienie i poszłam dalej na mrożonkach tłok jeszcze większy niż na warzywach, patrzę pizza w koszykach po brzegi wypełnionych ( po co komu 40 szt. pizzy - nie wiem ) znów postałam chwilę popatrzyłam po pizzy ani śladu. Co na mięsnym dawali nie wiem, ale kolejka była kosmiczna. Kupiłam chleb i poszłam.Wniosek taki zakupy do Kauflandu tylko po 21 wtedy można spokojnie zrobić zakupy.Lubię ten sklep ale ludzie co jak w buszu się zachowują to dla mnie nie do przyjęcia !
Cena cytryn bardzo dobra,i nie dziwię się ludziom,że "pchali" się,żeby dostać choć kilka sztuk,kiedy wszędzie cytryny są w granicach 10zł za kilogram.Pizza...Przeciez jest mrożona,więc nawet te 40 sztuk może sobie lżakować w zamrażalniku...Ludzie teraz liczą się z każdym groszem,i jak piszesz - polują - bo nie mają innego wyjścia.
Ale nazywanie ludzi zwierzętami (bez obrazy dla tych drugich) jest przegięciem!!!Ty w takim razie czym jesteś?Jesteś lepsza od nich,bo możesz wydać więcej na zakupy?
Ja nie nazwałam ludzi ,,zwierzętami " tylko tak określiłam ich zachowanie.CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM się kłania i nie ,,czym" tylko kim !!!
uuu to już nie kupię chyba giuseppe :) skoro tak się rzucili
Jutro albo jeszcze dzisiaj będą do nabycia na placyku (cytryny) lub zjesz w którejś pizzerii (pizza)
a ja nie lubię tego sklepu, zero logiki w rozmieszczeniu działów, lodówki wysoko, karłem nie jestem- 165 cm wzrostu a nie może dosięgnąć do wyższych półek w lodówkach, jak patrzę na te wiecznie stojące kasjerki to aż żal mi się ich robi, już wolę jechać do biedronki albo e leclerca, tam chociaż zawsze kogoś z obsługi można o coś zapytać, bo w kauflandzie to ''róbta co chceta''...